statystyki

Polska gospodarka internetowa: 25 lat temu wpadliśmy w sieć. I z każdą chwilą wplątujemy się w nią bardziej

autor: Sylwia Czubkowska17.08.2016, 07:54; Aktualizacja: 17.08.2016, 08:28
internet, biznes

Wszystko zaczęło się 17 sierpnia 1991 r. Gdy z Polski wychodził pierwszy e-mail, mało kto przewidywał, jak wielką rolę zacznie odgrywać internet.źródło: ShutterStock

25 mln internautów, udział teleinformatyki w PKB na poziomie 8 proc., 430 tys. zatrudnionych w branży i 32 mld zł wydane w ramach e-handlu. Internet to nie zabawka.

Wszystko zaczęło się 17 sierpnia 1991 r. Gdy z Polski wychodził pierwszy e-mail, mało kto przewidywał, jak wielką rolę zacznie odgrywać internet. Gdy opisywałam 18. i 20. urodziny polskiej sieci, teksty zaczynały się od wspomnień jej ojca, choć on sam się do ojcostwa nie poczuwa. Rafał Pietrak, pracownik Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, który „wysłał pierwszy e-mail z Polski”, tak naprawdę po prostu połączył kable, dzięki czemu UW nawiązał kontakt z Uniwersytetem Kopenhaskim.

Oczywiście już wcześniej trwały prace i próby połączenia się z globalną siecią WWW. Ale niespecjalnie miały szanse na powodzenie w kraju, w którym średni czas oczekiwania na podłączenie telefoniczne mieszkania wynosił 25 lat, a legalny dostęp do internetu blokowało technologiczne embargo nałożone przez Zachód na kraje bloku wschodniego. – Uwolnienie rynku nie oznaczało jednak od razu internetowego boomu. Na początku internet był domeną naukowców. W 1990 r. zostaliśmy członkiem Europejskiej Sieci Akademickiej i Badawczej. Tuż po tym połączeniu za zgodą CERN oraz Ministerstwa Łączności doszło do stworzenia pierwszego łącza dla Instytutu Fizyki Jądrowej w Krakowie. I to tam we wrześniu 1990 r. trafił przychodzący e-mail. Czasem więc i ta data bywa podawana jako urodziny polskiej sieci.

Numer 0 20 21 22

Mniejsza jednak o datę. Ważniejsze dla tego, jak dziś wygląda społeczeństwo informacyjne i gospodarka cyfrowa, były dni, gdy pod strzechy zaczęli sprowadzać internet jak najbardziej kapitalistycznie nastawieni gracze. Prezes Google Polska Artur Waliszewski, zapytany o momenty przełomowe dla polskiego internetu, nie ma wątpliwości. – Rok 1996, gdy Telekomunikacja Polska uruchomiła osławiony numer 0 20 21 22, czyli podłączenie do internetu za pomocą modemu i linii telefonicznej. Wcześniej internet był właściwie tylko akademicki. Tylko na uczelniach – po zapisaniu się na listę i oczekiwaniu – przez pół godziny można było z niego skorzystać – opowiada Waliszewski.

Równolegle z uruchomieniem połączenia komercyjnego zaczęły mieć sens pierwsze usługi dla internautów. Już od 1995 r. w Warszawie działał Polbox, który zarabiał na podłączaniu ludzi i firm do sieci. Pod koniec 1995 r. w Polsce było już 500 tys. internautów. Po dołączeniu Telekomunikacji Polskiej zaczyna się prawdziwy ruch w interesie. Na początku 1996 r. Polbox udostępnił pierwsze darmowe konta poczty elektronicznej. – To było wydarzenie, którym wyprzedziliśmy świat. Były już wtedy darmowe konta mailowe, np. od Yahoo, ale miały interfejs webowy, a więc były połączone z wysyłką reklam. Polbox dał ludziom pocztę za darmo, i to nie w technologii webmail, czyli można było z niej korzystać nawet bez ciągłego podłączenia do internetu – opowiada Waliszewski, który w tym czasie zaczął pracę dla jednego z pierwszych portali, czyli Onetu, stworzonego na bazie potencjału Optimusa Romana Kluski.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane