statystyki

Sieć TOR - internet dla terrorystów

autor: Jakub Kapiszewski27.07.2016, 07:39; Aktualizacja: 27.07.2016, 08:21
Monachium po strzelaninie

Zamachowiec z Monachium kupił glocka 17 przez internetźródło: PAP
autor zdjęcia: KARL-JOSEF HILDENBRAND

Nastolatek, który zastrzelił dziewięć osób w monachijskim centrum handlowym, zaopatrzył się w broń w tzw. głębokiej sieci, pozwalającej na anonimowe zakupy zakazanych towarów. Ali Sonboly wybrał glocka 17. To cieszący się dużą popularnością w policji i wojsku pistolet austriackiej produkcji. Według bawarskiej policji nastolatek kupił broń przez internet. Aby ominąć restrykcyjne przepisy regulujące handel bronią, zakupu dokonał za pośrednictwem jednego z nielegalnych serwisów skrytych w tzw. ciemnym lub głębokim internecie.

Reklama


W ten sposób nazywane są strony i usługi internetowe znajdujące się w sieci TOR. To coś na kształt równoległego internetu. Dostęp do tych witryn możliwy jest tylko za pomocą specjalnej przeglądarki internetowej (która jest ogólnie dostępna). Można je poznać dzięki charakterystycznym końcówkom adresów. Zamiast .com lub .pl ciemne strony internetu zawsze mają rozszerzenie .onion. TOR został opracowany przez amerykańską marynarkę jako sposób anonimowego porozumiewania się przez internet.

„Anonimowego” w tym wypadku znaczy tyle, że tożsamości nadawcy nie da się powiązać z tożsamością odbiorcy. Dzięki temu, jeśli ktoś przechwytuje naszą komunikację internetową, to widzi tylko tyle, że nadaliśmy jakąś wiadomość bądź ją otrzymaliśmy. TOR sprawia, że nadawca lub odbiorca pozostają ukryci przed wścibskimi oczami.

Wszystkie te cechy sprawiły, że TOR jest wykorzystywany przez dziennikarzy śledczych oraz sygnalistów pokroju Edwarda Snowdena. Niestety, czynią one również z niego doskonałe miejsce dla handlarzy zakazanymi towarami. W połączeniu z anonimowymi metodami płatności za pomocą kryptowalut, jak bitcoin, TOR umożliwia kompletnie anonimowe zakupy. Niektóre sieciowe sklepy po ciemnej stronie internetu swego czasu miały stoiska z bronią, a w 2014 r. pojawiła się nawet strona poświęcona wyłącznie tym produktom. Jeden z handlarzy pracujących wówczas w The Armory (zbrojownia) mówił w wywiadzie dla specjalizującego się w badaniach ciemnego internetu serwisu „Vocativ”, że miesięcznie sprzedają od 30 do 70 sztuk broni. Klienci byli głównie obywatelami USA, ale sklep wysyłał też swoje produkty do Wielkiej Brytanii, Australii czy Irlandii. Najchętniej wybieranym przez nich pistoletem był glock 17.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama