statystyki

Internetowi przestępcy znowu zarobią. Tym razem legalnie

autor: Mariusz Janik12.06.2015, 07:35; Aktualizacja: 12.06.2015, 09:23
phishing-haker

Abma i Prins mogli sprzedać swoją wiedzą o lukach w systemach zabezpieczeńźródło: ShutterStock

Komputerowi włamywacze dorobili się opinii internetowych przestępców. Teraz mają szansę całkiem przyzwoicie zarobić, na dodatek legalnie i w dobrej sprawie.

reklama


reklama


Cztery lata temu Jobert Abma i Michiel Prins, dwudziestolatkowie z Holandii obdarzeni talentem do łamania komputerowych zabezpieczeń, spisali nazwy stu globalnych potentatów sieci: od Apple’a po Twittera. Listę zatytułowali: Hack 100. I potem skrupulatnie, pozycja po pozycji, włamywali się na serwery kolejnych firm.

Abma i Prins mogli sprzedać swoją wiedzą o lukach w systemach zabezpieczeń. Na czarnym rynku za informacje czy tylko wskazówki pozwalające wedrzeć się do Apple’a można zarobić nawet pół miliona dolarów. Holendrom chodziło jednak o coś innego: wszystkie zhakowane spółki zostały powiadomione o włamaniu i jego rezultatach.

Ku pewnemu zdumieniu dwudziestolatków ani jedna z firm nie zawiadomiła organów ścigania. Co trzecia nie odpisała na ich e-maila, a tyle samo odesłało zdawkowe podziękowania – i nie zrobiło nic, by załatać luki. W pozostałych jednak informatycy zostali postawieni w stan pogotowia. Menedżerka Facebooka Sheryl Sandberg wydrukowała sobie wiadomość od Holendrów i rzuciła ją na biurko Alexa Rice’a – szefa działu zabezpieczeń w firmie Zuckerberga. Rice zaprosił nadawców e-maila do siedziby firmy, zjadł z nimi lunch, poprosił o wskazówki przy usuwaniu wskazanych błędów, wypłacił 4 tys. dol. nagrody – a przeszło rok później założył wraz z nimi (oraz ich rodakiem, zasiedziałym w Dolinie Krzemowej biznesmenem Merijnem Terheggenem) firmę, która chce przewrócić rynek hakerskich włamań do góry nogami: HackerOne.

Uniwersum 31773


Pozostało jeszcze 87% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • AB_właściciel_OrangeNV_i_PilawaFacebook&TwitterNY(2015-06-12 09:45) Odpowiedz 00

    Teraz pytanie która firma działał poprawnie, za wzór ma być Facebook - tak wynika z tekstu, a ja widzę to inaczej, żydzi za 4 tyś dolców wydymali chłopaczków. Sheryl Sandberg matka dziewczyny która na uniwersytecie Stanforda szpiegowała i wykradała w 2003 roku informacje jak działa facebook (www.facebook.us) należący do firmy Orange LCC NV. i przkazywała te informacje mafii mośkowej która wytypowała Zuckerberga na oficjalnego reprezentanta nowego (skradzionego) przedsięwzięcia gospodarczego. Dalej widzimy jak Holendrzy dali się wciągnąć w grę w której zostaną zużyci i wypluci po wyjałowieniu ich intelektualnej kreatywności nie zarabiając zbyt dużo lub w sumie wcale bo w niewoli u żydów (której nie rozumieją-myślą pewnie że są partnerami) nie da się zarobić na usamodzielnienie.

  • Kasjer(2015-06-13 21:34) Odpowiedz 00

    Holendrzy jak widać nie są pazerni, więc 4 tyś $ wystarczy im na dostatnie życie. Tanie państwo, niskie ceny ...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama