statystyki

Wciąż jesteśmy za słabo przygotowani na cyberataki [DEBATA DGP]

autor: Sylwia Czubkowska, Adam Pawluć06.09.2017, 07:40; Aktualizacja: 06.09.2017, 08:12
Jeśli nie ma dobrej kadry, to żaden nawet najnowocześniejszy sprzęt nie zagwarantuje bezpieczeństwa

Jeśli nie ma dobrej kadry, to żaden nawet najnowocześniejszy sprzęt nie zagwarantuje bezpieczeństwaźródło: ShutterStock

Mijają dwa miesiące od ataku Petya, który pokazał, jak bardzo podatne na cyberzagrożenia są także polskie instytucje. Wcześniej był atak na Komisję Nadzoru Finansowego i bardzo groźny ransomware WannaCry, który trochę szczęśliwie ominął nasz kraj. O zagrożeniach i sposobach obrony przed cyberatakami dyskutowano podczas debaty zorganizowanej przez Dziennik Gazetę Prawną.

Reklama


Skoro widzimy, jak bardzo realne to zagrożenia, to w którą stronę będziemy iść? Co jest największym wyzwaniem, jeśli chodzi o nasze cyberbezpieczeństwo, zarówno cywilne, jak i wojskowe?

Jakub Syta: Po pierwsze, trzeba wziąć się po prostu do roboty. Dużo się o cyberbezpieczeństwie mówi, ale niewiele robi. A kiedy przychodzi do weryfikacji – na przykład w postaci cyberataku, to okazuje się, że w większości organizacji, instytucji czy firm wszystko jest wciąż na etapie planowania lub tworzenia koncepcji. Brak jest ludzi, narzędzi informatycznych i wypracowanych sposobów postępowania.

Przecież to nie jest kwestia, o której mówi się od wczoraj. Ten temat w poważny sposób jest poruszany od dekady, od czasów słynnych cyberataków na Estonię. One jasno pokazały, że to nie jest jakieś sciencefiction, że sfera cybernetyczna to ważny element funkcjonowania państwa. Jest 2017 rok i jak rozumiem, koncepcje teoretyczne mamy opracowane i przechodzimy do ich realizowania.

Zdzisław Wiater: Rzeczywiście minęło już ponad 10 lat od cybernetycznego ataku na Estonię. Było to zdarzenie szczególnie dotkliwe, ponieważ kraj ten już wtedy w dużej mierze udostępnił publiczne usługi informatyczne swoim obywatelom. Celem ataków stał się parlament, ministerstwa, banki, wydawcy i instytucje finansowe. Zdarzenie to uświadomiło, że ataki na systemy informatyczne to nie tylko uniemożliwienie korzystania z usług, ale w dużej mierze atak na prawa i wolności obywatelskie. W Polsce stopień korzystania przez obywateli z państwowych systemów centralnych nie jest jeszcze tak wysoki, co przekłada się na niższą świadomość zagrożeń. W efekcie cyberprzestępczość bardziej kojarzona jest z atakami na strefę prywatności niż na swobodę funkcjonowania państwa. Jednak wydarzenia, z którymi mieliśmy do czynienia w tym roku, pokazują, że świadomość Polaków zmienia się w tym względzie i zaczynamy dostrzegać zagrożenia płynące z cyberprzestrzeni – negatywny wpływ na gospodarkę, a co za tym idzie na podstawowe prawa obywatelskie.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama