Sędziowie ocenili, że art. 1710 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1222 ze zm.), który przyznaje spółdzielni uprawnienie do żądania w trybie procesu sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji nieruchomości, jest zgodny z konstytucją. Przepis ten odnosi się do sytuacji, w których dochodzi do długotrwałych zaległości w opłatach, rażącego lub uporczywego wykraczania osoby korzystającej z lokalu przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo niewłaściwego zachowania, które czyni zamieszkiwanie uciążliwe dla innych mieszkańców.

Skarżącemu nie podobało się to, że spółdzielnie de facto otrzymują dwie ścieżki egzekucji – standardową komorniczą oraz dodatkową, wynikającą z ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. A to, jak twierdziła jego pełnomocniczka, stawia spółdzielnie w uprzywilejowanej sytuacji, której nie posiada żaden inny wierzyciel. Jednocześnie – jak podkreślono w skardze – stanowi brutalną, nieproporcjonalną ingerencję w prawa dłużnika.

Przeciwko takiemu postrzeganiu sprawy oponował jednak reprezentujący Sejm poseł Stanisław Chmielewski. Podkreślał on, że prawo żądania licytacji stanowi gwarancję nie tylko dla ochrony interesów majątkowych samej spółdzielni, lecz także dla spółdzielców. To oni bowiem ponoszą koszty utrzymania nieruchomości wspólnej, więc w praktyce to oni muszą pokryć brakującą kwotę.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że w specjalnym uprawnieniu nie ma nic niezgodnego z konstytucją. Sędzia Teresa Liszcz podkreśliła, że należy je traktować jako wykorzystywane wyjątkowo, w sytuacjach gdy egzekucja z pozostałych składników majątku nie przynosi skutku. Dodała także, że dotychczasowa praktyka pokazuje, że spółdzielnie mieszkaniowe wcale się nie spieszą z takim żądaniem.

ORZECZNICTWO

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 października 2015 r., sygn. akt SK 11/13.