statystyki

Nieruchomości: Mieszkaniowy balon znowu pęcznieje. I znowu pęknie

autor: Małgorzata Kwiatkowska, Patrycja Otto10.06.2015, 07:21; Aktualizacja: 10.06.2015, 10:19
budowa, dom, nieruchomości

W ciągu ostatnich ośmiu lat znacząco skrócił się czas oszczędzania na własne mieszkanie. W 2007 r. na nowe mieszkanie o powierzchni 50 mkw. trzeba było pracować średnio niemal 8 lat, a na lokal z rynku wtórnego ponad 7 lat. W 2014 r. – dwa lata mniej. źródło: ShutterStock

Ceny spadły, lepiej zarabiamy, więc kupujemy chętniej. Ale bez wsparcia ze strony państwa rynek może wkrótce czekać poważne spowolnienie

Reklama


Reklama


W ciągu ostatnich ośmiu lat znacząco skrócił się czas oszczędzania na własne mieszkanie. W 2007 r. na nowe mieszkanie o powierzchni 50 mkw. trzeba było pracować średnio niemal 8 lat, a na lokal z rynku wtórnego ponad 7 lat. W 2014 r. – dwa lata mniej. To z jednej strony zasługa spadków cen mieszkań, które swoje szczyty zanotowały w latach 2007–2008. Wtedy za metr kwadratowy nowego mieszkania trzeba było zapłacić średnio 5,6 tys. zł. W 2014 r. o 8 proc. mniej. Średnia cena metra używanego lokalu spadła w tym czasie o 12 proc., do 4,4 tys. zł. Jednocześnie rosły nasze statystyczne zarobki. W latach 2007–2008 przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej nie przekraczało 3 tys. zł. W ubiegłym roku było to już ponad 3,7 tys. zł.

Boom numer dwa

Nasza rosnąca zamożność i korzystne z punktu widzenia nabywców zmiany cen mieszkań, wspierane obniżkami stóp procentowych (główna stopa jest obecnie na rekordowo niskim poziomie 1,5 proc.), spowodowały, że doczekaliśmy się drugiego w historii rynku boomu mieszkaniowego. Przynajmniej w segmencie nowych lokali.

Duże przyspieszenie sprzedaży nastąpiło w latach 2013–2014. Przed dwoma laty spółki w sześciu największych polskich aglomeracjach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Trójmiasto i Łódź) sprzedały, według danych firmy doradczej Reas, blisko 36 tys. lokali. Tyle samo, co w rekordowym dotychczas 2007 r. A w 2014 r. sprzedaż jeszcze wzrosła – do ponad 43 tys. Dobrą passę deweloperzy utrzymują też w 2015 r. W I kw. liczba transakcji w tych miastach osiągnęła rekordowy poziom 11,5 tys.

Rosnące zainteresowanie rynkiem pierwotnym potwierdza Marcin Jańczuk z ogólnopolskiej agencji nieruchomości Metrohouse. – Do ubiegłego roku klienci, szukając mieszkania, brali pod uwagę rynek pierwotny i wtórny. Chcieli mieć alternatywę. Teraz skłaniają się głównie w kierunku tego pierwszego– wskazuje.

Używane mieszkania co prawda wciąż odpowiadają za większość transakcji na rynku, ale nie ma tu takiego wzrostu popytu, jaki obserwujemy u deweloperów. I to mimo że są średnio o 15 proc. tańsze od nowych lokali (szacunki na podstawie podawanych przez NBP średnich cen transakcyjnych w 17 miastach).


Pozostało jeszcze 85% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • karina(2016-01-11 11:57) Odpowiedz 20

    Ceny są niższe zwłaszcza w takich miejscach jak Arkadia Łomianki, niewielka inwestycja w niskiej zabudowie i pięknej spokojnej okolicy, świetne miejsce do zamieszkania także dla rodzin z dziećmi, w okolicy dużo szkół i przedszkoli.

  • as(2015-06-11 06:04) Odpowiedz 00

    metr mieszkania realnie kosztuje 2500zl i niedlugo tak bedzie a pusto stany beda jak w NRD poniewaz ludzi ubywa z zwiazku z emigracja i malym przyrostem jedynym mankamentem jest cena gruntu

  • kredyt(2015-07-10 15:55) Odpowiedz 00

    kto podaje taki okres zarobkowy na wlasne 50 m 2 ??? chyba nie na trzezwo pisany byl ten artykul ?

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama