Osoby zainteresowane kupnem mieszkania powinny poczekać na dalsze obniżki cen - radzą analitycy. Przestrzegają przed podejmowaniem pochopnych decyzji zwłaszcza przed świętami i końcem roku, kiedy niektórzy deweloperzy kuszą promocjami.
Publikacja: 11 grudnia 2011, 16:05 Aktualizacja: 11 grudnia 2011, 16:26
Koniec roku to tradycyjnie okres promocji deweloperskich. Przedsiębiorcy chcą jeszcze w starym roku kalendarzowym zamknąć rozpoczęte inwestycje, czyli sprzedać wszystkie mieszkania.
"W tych akurat przypadkach można trafić na prawdziwe okazje. Oczywiście pod warunkiem, że jest to ostatni etap inwestycji, a nie zamknięcie np. pierwszego etapu, bo wówczas deweloper nie jest aż tak zdeterminowany" - powiedział PAP prezes firmy doradczej REAS Kazimierz Kirejczyk.
Praktyka pokazuje, że najskuteczniejszym sposobem zachęcenia klientów do zakupu jest zaoferowanie upustu cenowego. Zazwyczaj jest to kilka procent wartości mieszkania lub domu. Czasami nabywca jest w stanie wynegocjować nawet kilkanaście procent.
Niektórzy deweloperzy starają się zachęcić nas do kupna nieruchomości, dokładając do mieszkania wycieczki zagraniczne czy samochody. Jako bonus mogą być też oferowane bezpłatne miejsca parkingowe, komórki lokatorskie lub umeblowanie i wyposażenie kuchni. Organizowane są też targi lub dni otwarte.
"Wielu przedsiębiorców z branży przygotowuje na takie wydarzenia specjalne promocyjne oferty, aby jeszcze na miejscu zachęcić potencjalnych klientów do zakupu. Uwagę nabywców - poza promocją cenową czy bonusem - mają zwrócić nawet wymyślne nazwy inwestycji lub fakt, że mieszkanie w tym samym budynku lub osiedlu kupił znany celebryta" - powiedział PAP pełnomocnik zarządu w agencji nieruchomości Emmerson Jarosław Skoczeń.
Dodał, że na promocje trzeba zawsze uważać i porównywać takie oferty z innymi w pobliżu, bo "może się okazać, że promocja wcale nie jest promocją, a w najbliższym czasie raczej nie grozi nam wzrost cen nieruchomości".
Mieszkanie pod choinkę? Tak, ale raczej w przyszłym roku
Analityk serwisu Szybko.pl Marta Kosińska podkreśliła, że dalsze obniżki cen są nieuniknione, więc nie ma sensu śpieszyć się z zakupem mieszkania lub domu.
"Mieszkanie pod choinkę? Tak, ale raczej w przyszłym roku, bo wszystko wskazuje na to, że w 2012 r. mieszkania nadal będą tanieć. Chyba że ktoś trafi wyjątkową promocję cenową - np. upust powyżej 10 procent wartość nieruchomości lub gratisowe miejsce postojowe, które normalnie kosztuje 30 tys. zł" - powiedziała PAP.
Prezes Metrohouse&Partnerzy SA Mariusz Kania zwrócił uwagę na to, że rentowność inwestycji na rynku mieszkaniowym nie jest w ostatnim czasie satysfakcjonująca i kształtuje się na poziomie 3,5-5 proc. w skali roku w segmencie mieszkań 40-60 m kw. z rynku wtórnego. "Biorąc pod uwagę wskaźnik inflacji, nie jest to ciekawym kąskiem dla inwestorów. Ceny mieszkań spadają" - powiedział PAP.
Dodał, że o ile na razie inwestorzy jeszcze dość ostrożnie podchodzą do nabywania mieszkań jako inwestycji, to pogłębiająca się korekta cen z pewnością zachęci wielu do powrotu na rynek.
"Dziś jeszcze nie zauważamy pakietowych zakupów, ale takowe mogą pojawić się wraz z pogarszającą się koniunkturą na rynku. Wtedy negocjacje staną się znacznie łatwiejsze niż dotychczas. Dlatego to dopiero kolejne święta mogą sprzyjać inwestycyjnym zakupom na rynku mieszkaniowym" - wyjaśnił.
1: nastek z IP: 178.42.134.* (2011-12-12 16:19)
Tańsze mieszkanie ale jeszcze droższy kredyt, wyjdzie na gorsze, bo to kredyty biją w ceny mieszkań. Kupuję za 200 tys. a spłacam prawie dwa razy tyle.
2: do 1: z IP: 86.29.206.* (2011-12-12 23:35)
Prawda jest taka, ze kredyt tym tanszy im wyzszy wklad wlasny i krotszy okres kredytowania = nawet jesli ceny mieszkan spadna, to nie oznacza, ze nagle wszystkich bedzie na nie stac...
3: g z IP: 83.238.13.* (2011-12-13 09:58)
ble ble ble
4: Mam już 60 lat i czekam z IP: 82.139.160.* (2011-12-13 12:32)
Bo zawsze gdzieś ktos pisze że mieszkania beda tańsze.
5: ny z IP: 83.4.61.* (2011-12-13 16:41)
poleca ceny na leb-poniewaz zarobki sa za niskie,zaostrzenie w przyznawaniu kredytow, i moze koniec strefy euro-to oznacza ceny z przed roku 2004.
6: ny z IP: 83.4.61.* (2011-12-13 16:41)
poleca ceny na leb-poniewaz zarobki sa za niskie,zaostrzenie w przyznawaniu kredytow, i moze koniec strefy euro-to oznacza ceny z przed roku 2004.
7: njj z IP: 83.4.61.* (2011-12-13 16:41)
poleca na leb
8: njf z IP: 83.4.61.* (2011-12-13 17:13)
kogo stac jak pracy brak a jak jest to za 800zl
9: olek z IP: 195.22.98.* (2011-12-15 18:43)
Okres nie jest najgorszy, ceny mieszkan poszly w dol, mam nadzieje ze bedzie tak nadal, a przy tym warto aby ruszylo sie cos z kredytami, bo narazie o takowe ciezko
10: kasia z IP: 83.5.127.* (2011-12-15 21:34)
No i ja mam taki zamiar Do kwietnia, maja poczekam, a jak się wsztstko uspokoi a potem pójdę do opena i zobaczę co i jak.