Ktoś może wedrzeć się do twojego domu, mieszkać w nim bez twojej zgody, a potem się jeszcze w nim zameldować. A wszystko zgodnie z polskimi przepisami, które za nic mają prawo własności.
Publikacja: 20 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 20 sierpnia 2010, 08:49
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Miroslaw Skowron z IP: 95.160.85.* (2010-08-20 07:16)
W POLSKIM PRAWIE BYŁ BURDEL,JEST I CHYBA DŁUGO BĘDZIE,BO LUDZIE,KTÓRZY SIĘ PCHAJĄ DO WŁADZY NIE POTRAFIĄ LOGICZNIE MYŚLEĆ PRZY TWORZENIU PRZEPISÓW.DLA NICH LICZY SIĘ TYLKO ILE BĘDĄ ZARABIAĆ.
2: Kierownik WSO z IP: 83.15.118.* (2010-08-20 07:43)
To jest jakieś nieporozumienie. Art. 9 ust. 2a ustawy o ewidencji ludności przewiduje, iż przy dokonywaniu czynności meldunkowej koniecznym jest potwierdzenie FAKTU PRZEBYWANIA W LOKALU DANEJ OSOBY PRZEZ WŁAŚCICIELA LUB INNY PODMIOT DYSPONUJĄCY TYTUŁEM PRAWNYM DO LOKALU ORAZ DO WGLĄDU DOKUMENT POŚWIADCZAJĄCY TEN TYTUŁ! Jakim prawem zatem gmina mogła orzec, iż na podst art. 47 ust 2 doszło w ogóle do dokonania czynności zameldowania danych osób skoro nie zostały spełnione jednocześnie 2 przesłanki tj. faktyczne zamieszkanie tych osób w lokalu i późniejsze potwierdzenie tego faktu przez właściciela. Przesłanki te muszą być spełnione łącznie, jeśli tak nie jest to organ gminy powinien uznać decyzją administracyjną o uchyleniu czynności materialno-technicznej zameldowania tych osób właśnie na podst. art 47 ust. 2. Dziwi mnie postępowanie Naczelnika. Sam jestem bowiem kierownikiem WSO w jednym z większych miast polskich i u nas takie postępowanie byłoby nie do pomyślenia.
3: Małgorzata z IP: 89.230.139.* (2010-08-20 07:56)
I to ma być państwa prawa, gdzie bezprawie górą, a osoba faktycznie mająca prawo do władania swoją własnością nie może tego robić, bo urząd kogoś zameldował. Przecież to jest chore.
4: pp z IP: 195.216.107.* (2010-08-20 08:40)
Brawo Kierownik WSO - jedyny kompetentny.Meldunek to tylko stwierdzenie, że ktoś na stałe gdzieś mieszka, a u nas przyjęło się , zameldowany do ma prawo do mieszkania, jeszcze taki głupiej interpretacji nie widziałam. Może sobie być zameldowany ktokolwiek ale właściciel decyduje jak długo ten ktoś może mieszkać , jeśli na prośbę właściciela się nie usunie właściciel ma prawo wyrzuć go z domu- bowiem nauryszy jego prawo własności. Zacznijmy szanować własność. Co moje wara komu do tego.Na zachodzie mają broń i bronią swojej własności , u nas zakodowało się, że wszystko wspólne nikt się nie wtrąca . Ale jak właściciel chce wyrzucić ze swojej własności intruza to się podnosi larum i wszyscy się wtrącają. Co jest ? ZAPAMIĘTAĆ własność rzecz święta.
5: To ja sie zamelduję u któregoś z ministrów. z IP: 213.172.175.* (2010-08-20 08:43)
A co mi tam...
To aż zadziwiające, że nasi decydenci -wiedząc o tych idiotyzmach- nic nie zrobili z tym tematem jeszcze do rej pory!!! Wystarczy jeden jedyny wymóg: zameldowanie możliwe wyłącznie za zgodą w właściciela. I kooooooniec problemów i oszustw!!! Czyżby tak mądrych myślicieli wśród naszych polityków nie było???
6: do 2. z IP: 213.172.175.* (2010-08-20 08:46)
To jak pan wytłumaczy istnienie takich zdarzeń z zameldowaniem jak opisane w artykule? A na dodatek kilkumiesięczne załatwianie przez sąd sprawy usuwania nielegalnego lokatora Najwidoczniej przepisy są niespójne i niejasne. Więc każdy je interpretuje po swojemu, he he he...
7: do 4 z IP: 213.172.175.* (2010-08-20 08:49)
BRAWO!!!
Warto tą myśl położyć na ręce ważniaków naszego państwa, by niezwłocznie wyprostowali to, co zepsuli!
8: autor2 z IP: 77.79.203.* (2010-08-20 08:54)
najwidoczniej autor artykułu wyssał sobie go z palca, aby wzbudzić zainteresowanie i poczytność
9: wojtek z IP: 83.24.22.* (2010-08-20 10:31)
"I policja stwierdziła, że meldunek to meldunek, więc się nie będą wtrącać."
Prawo własności jest u nas fikcją, ciągle pokutuje duch komuny, że własność jest podejrzana.
Policja odbierze złodziejowi skradziony samochód, ale już nie mieszkanie.
Mała własność jest ok, ale duża już nie.
Stąd też dziwne, sprzeczne prawo i np osobliwe ruchy lokatorskie z hasłem "mieszkanie prawem a nie towarem".
Przydałby się jakiś komentarz tFórców owego prawa, bo przecież z TV to oni nie wychodzą.
10: plosiak z IP: 178.182.167.* (2010-08-20 10:56)
Autor artykułu nie odrobił zadania domowego.
1. Sam fakt zameldowania nie daje ŻADNEGO prawa do zamieszkiwania w lokalu - policja nie ma prawa wprowadzić kogoś siłą do mieszkania. Co bardziej cwani delikwenci składają powództwo o przywrócenie naruszonego posiadania, jeśli ktoś ich wcześniej siłą lub podstępem z lokalu usunął. Efekt wiadomy - sąd przywróci, bo bada stan posiadania, a nie stan prawny.
2. Właściciel lokalu nie jest stroną postępowania w wymeldowanie - zatem wniosek taki nie może być uwzględniony. Stroną jest organ i osoba, której wymeldowanie dotyczy. II OSK 1803/07
3. Jeśli gmina nie zapewni lokali socjalnego - pozew o odszkodowanie, sprawa wygrana z automatu.
4. DORADCY - gdzie jesteście. Merytoryczny artykuł, a żaden z was tu się nie udziela. Rozumiem, że oprócz prawa karnego takimi pierdołami jak zameldowanie, eksmisje też się nie zajmujecie.