statystyki

Rząd dał zielone światło specustawie mieszkaniowej

autor: Emilia Świętochowska21.06.2018, 07:56; Aktualizacja: 21.06.2018, 08:14
Najważniejsze punkty projektu nie uległy zmianie: deweloperzy, który chcą budować osiedla na terenach objętych planem miejscowym, ale nieprzewidującym mieszkaniówki, muszą zacząć od złożenia wniosku o lokalizację inwestycji do rady gminy za pośrednictwem odpowiednio wójta, burmistrza bądź prezydenta miasta.

Najważniejsze punkty projektu nie uległy zmianie: deweloperzy, który chcą budować osiedla na terenach objętych planem miejscowym, ale nieprzewidującym mieszkaniówki, muszą zacząć od złożenia wniosku o lokalizację inwestycji do rady gminy za pośrednictwem odpowiednio wójta, burmistrza bądź prezydenta miasta.źródło: Materiały Prasowe

Na finiszu rządowych prac nad specustawą mieszkaniową resort rozwoju i inwestycji zrobił w projekcie kolejne korekty, które pozwolą deweloperom swobodniej realizować swoje przedsięwzięcia. Wczoraj zielone światło dla przepisów uławiających budowę nowych osiedli dała Rada Ministrów.

Zgodnie z poprawkami wprowadzonymi przez Ministerstwo Rozwoju inwestorzy nie będą zobowiązani do przeprowadzania konkursu na koncepcję urbanistyczno-architektoniczną przed złożeniem w gminie wniosku o ustalenie lokalizacji planowanych bloków lub domów jednorodzinnych. W poprzedniej wersji projektu, wypracowanej po konsultacjach publicznych, zakładano, że najlepszą propozycję wyłoni 5-osobowa komisja składająca się z trzech członków wskazanych przez firmę deweloperską oraz przedstawicieli wójta i rady gminy. Zdaniem ekspertów skoro inwestor miałby zagwarantowaną ustawowo przewagę głosów, to taki konkurs byłby zwykłą fikcją. Ostatecznie do wniosku o ustalenie lokalizacji deweloper będzie musiał dołączyć koncepcję urbanistyczno-architektoniczną przygotowaną przez planistę.

Dodatkowo na ostatniej prostej poluzowano nieco ograniczenia dotyczące wysokości budynków wznoszonych na podstawie specprzepisów. Początkowo zakładano, że poza miastami oraz w miejscowościach, których liczba osób nie przekracza 30 tys., nowe bloki nie będą miały więcej niż trzy kondygnacje naziemne, a w miastach o ludności do 100 tys. – maksymalnie cztery (w największych nie byłoby żadnych restrykcji). Zgodnie z projektem przyjętym przez rząd na terenach podmiejskich i we wszystkich miastach mających nie więcej niż 100 tys. będzie można budować najwyżej 4-piętrowe bloki, a w tych większych – maksymalnie 14-piętrowe.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Nekani mieszkancy(2018-06-27 23:39) Zgłoś naruszenie 00

    Deweloperskie mieszkania sa w pieknych blokach w dzielnicach za miastem ale lokalizacja zamiastowa wiec ogromne koszty zdobycia takiego lokum .Nie tylko te warianty sa dostepne dla nabywcow a mieszkan pustych mnostwo w spoldziczych zasobach blokow z wielkiej plyty bo standard wielkiej plyty jest nie gorszy ale to juz bloki niemieszkalne a przemyslowe wiec nie kusza Wielka plyta jest teraz w lokalach zamiast mebli to maszyny i pompy kroloja wiec malo takich ktorzy by mogli bo uklady spoldzielni mieszkaniowych sa niedostepne dla wiekszosci .nabyc mieszkanie wielkiej plyty z maszynami i pompami klimatyzacyjnymi to nie dla kazdego bo nocne halasy jakie daja maszyny i pompy a jeszcze z zagluszacze kablowe to sie nie miesci w granicach przezycia wnocy tak ogromnych uciazliwosci zycia w spokoju lokatora.Noce w blokach sa halasliwe bo dzialalnosc nielegalna utrudnia zycie w blokach calonocny halas maszyn produkcyjnych pomp i jeszcze kabli zagluszajacych te prace maszyn i pomp

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie