statystyki

Specustawa mieszkaniowa: Deweloperzy nie będą panoszyć się w gminach

autor: Jakub Pawłowski04.04.2018, 07:32; Aktualizacja: 04.04.2018, 08:12
Po publikacji projektu specustawy mieszkaniowej wielu samorządowców, miejskich aktywistów i urbanistów podniosło alarm.

Po publikacji projektu specustawy mieszkaniowej wielu samorządowców, miejskich aktywistów i urbanistów podniosło alarm.źródło: ShutterStock

Wbrew temu, co mówią niektórzy miejscy aktywiści, żadna inwestycja nie będzie miała prawa powstać bez zgody lokalnych samorządów - mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Po publikacji projektu specustawy mieszkaniowej wielu samorządowców, miejskich aktywistów i urbanistów podniosło alarm. Ich zdaniem proponowane regulacje są napisane stricte pod deweloperów. I to oni będą teraz całkowicie dyktować warunki kosztem samorządów. Ile w tym prawdy?

Projekt jest dopiero w konsultacjach, a już narosło wokół niego wiele mitów. Po pierwsze, wbrew temu, co mówią niektórzy miejscy aktywiści, żadna inwestycja nie będzie miała prawa powstać bez zgody lokalnych samorządów. Jeżeli dany teren nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego (MPZP), konieczna będzie zgoda rady gminy, czyli de facto tego samego organu, który taki właśnie miejscowy plan uchwala. Jeżeli inwestor będzie chciał wybudować inną nieruchomość niż przewidziana w planie, to będzie musiał przedstawić koncepcję, którą rada podda pod publiczną ocenę. Będzie ona analizowana, a sama koncepcja urbanistyczna musi być przeprowadzona w drodze publicznego konkursu. Wobec tego nic nie wydarzy się bez zgody rady gminy. Nie wierze natomiast, by pozwoliła ona na zbudowanie jakiejś inwestycji na terenie przewidzianym na cele publiczne, kosztem np. szkoły czy parku.

A jak to się ma do terenów nieobjętych planami, których jest w Polsce zdecydowanie więcej?

Tutaj też zawsze wymagana jest zgoda prezydenta, wójta czy burmistrza, a więc również organu wybieranego w drodze lokalnych wyborów. Pamiętajmy też, że to samorządy dają zielone światło, aby dana inwestycja mogła być w ogóle procedowana w trybie specustawy. A nawet jeżeli samorząd wyda taką zgodę, to inwestor i tak będzie musiał spełnić wiele wymogów opisanych w tej ustawie. Przewrotnie może się więc okazać, że chociaż ustawa miałaby rzekomo pomóc deweloperom, to wiele firm wcale nie będzie chętnych, by realizować inwestycje w przewidzianym w niej trybie.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie