statystyki

Wywłaszczeni z szansą na rekompensatę za gorsze warunki prowadzenia biznesu

autor: Karolina Topolska15.09.2015, 09:04; Aktualizacja: 15.09.2015, 09:16
praca, szef, firma

W sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy w Rzeszowie (wyrok z 7 maja 2015 r., sygn. akt XI C 152/14 ) firma transportowo-spedycyjna domagała się odszkodowania za straty, które poniosła w związku z odebraniem jej niektórych nieruchomości na budowę drogi. źródło: ShutterStock

Rzeszowski sąd przyznał spółce odszkodowanie za straty w działalności gospodarczej. Zrobił to na podstawie prawa międzynarodowego. Jeśli linia orzecznicza się utrzyma, to na pieniądze będą mogli liczyć także inni

reklama


reklama


W sprawie rozpatrywanej przez Sąd Rejonowy w Rzeszowie (wyrok z 7 maja 2015 r., sygn. akt XI C 152/14 ) firma transportowo-spedycyjna domagała się odszkodowania za straty, które poniosła w związku z odebraniem jej niektórych nieruchomości na budowę drogi. W decyzji wywłaszczeniowej nie zostały ustanowione żadne służebności ani nie przewidziano budowy urządzeń, które mogłyby zminimalizować niedogodności, jakie powstały po ograniczeniu obszaru, na którym spółka się mieści. Konsekwencją tego był wzrost kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.

Jedną z wywłaszczonych działek był plac manewrowy dla tirów. Po jej odebraniu pojazdy nie mogły podjeżdżać pod magazyn, wydłużył się więc czas ich załadunku i rozładunku. Ponadto do czynności przeładunkowych została zaangażowana firma zewnętrzna. Drugą z odebranych działek był z kolei parking dla pojazdów – po jego wywłaszczeniu firma musiała wynająć pobliską nieruchomość na ten cel, co również wiązało się z kosztami. Kupić innej nie mogła, bo odszkodowanie za grunt otrzymała 18 miesięcy później.

Luka w przepisach

Początkowo firma domagała się odszkodowania od Skarbu Państwa na podstawie przepisów kodeksu cywilnego (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.). Do jego zasądzenia konieczne jednak było uznanie decyzji wywłaszczeniowej za nieważną. Kiedy się to nie udało – spółka wskazała, że odszkodowanie należy się jej na podstawie prawa międzynarodowego, a konkretnie – protokołu nr 1 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz.U. z 1995 r. nr 36, poz. 175 ze zm.). Akt został przez nasz kraj ratyfikowany i wszedł w życie 19 stycznia 1993 r.

Pierwotnie sąd rejonowy oddalił powództwo, jednak sąd II instancji uznał, że powinien rozpatrzyć, czy odszkodowanie należy się m.in. w świetle powyższych przepisów międzynarodowych. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd uznał, że roszczenie jest uzasadnione, ale tylko jeśli chodzi o skutki częściowego wywłaszczenia nieruchomości stanowiącej plac manewrowy, bo zmieniły się warunki korzystania z działki.

Precedens szansą


Pozostało jeszcze 82% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama