Podwyższa składki rentowej od marca 2012 r. jest przesądzona. Senat przyjął nowelizację w tej sprawie bez poprawek. Teraz trafi do podpisu prezydenta.
Tak ekspresowe tempo procedowania należy do rzadkości. Od momentu przyjęcia projektu nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych przez rząd do przegłosowania jej przez Senat minęło zaledwie 9 dni. Rządowi bardzo zależało na jak najszybszym uchwaleniu nowelizacji, bo każdy miesiąc opóźnienia oznacza straty dla budżetu.
Zgodnie z przesłaną do prezydenta ustawą od marca przyszłego roku pracodawcy będą płacili wyższą składkę rentową – 6,5 proc. płacy brutto, a nie jak obecnie 4,5 proc. Bez zmian pozostanie natomiast składka płacona przez pracowników (1,5 proc.). Dzięki podwyżce do funduszu rentowego ZUS trafi o 6,5 mld zł więcej w przyszłym roku, a w 2013 roku – o 10 mld zł.
Pracodawcy obawiają się, że wyższa składka rentowa obije się na ich kondycji finansowej. Oznacza bowiem wzrost kosztów osobowych. W najlepszym wypadku nie będą tworzyć nowych etatów, w najgorszym – pracownikom grożą zwolnienia. Dlatego pracodawcy proponowali, aby rząd w zamian za podwyżkę czasowo zwolnił ich z opłacania składek na Fundusz Pracy. Propozycja pozostała jednak bez odpowiedzi.
Etap legislacyjny: Ustawa przesłana do podpisu prezydenta
1: jan z IP: 89.230.150.* (2011-12-24 10:06)
Lizanie dupy amerykanom nie wyszło-tylko koszty i straty.
Tylko EUTANAZJA może uratować ten kraj.
Zmowa NFOZ na wykończenie emerytów i rencistów nie bardzo działa.
Brak prawdziwej żywności też.
Bez wiedzy i doświadczeń kraj wpędzony zostanie w chaos wojny domowej.
I tak koniec i tak tylko odwleczony.
Nie pomogą żadne zwiększanie podatków bo w końcu nastąpi moment przegięcia pały i pomimo pełnych półek ludzie będa umierać z głodu .
Czy naprawdę nie macie rozumu?
2: Zabójca Bogów z IP: 91.191.83.* (2011-12-24 10:21)
I bardzo dobrze tyle się ludzie nastrajkowali żeby te podwyżki weszly--i prądu i paliw i gazu od nowego roku. Jak nie po to strajkowali to tylko tracili czas bo na szczęście rząd robi co chce i ma gdzies wzrost bezrobocia i biedy--liczy sie kasa w budżecie na pensje dla swoich i delegacje no i co nieco dla kosciola co by to bydło trzymał na uwiezi.
3: Vik z IP: 46.205.25.* (2011-12-25 18:16)
Jakie koszty, ci psełdo kapitaliści którzy od 1990 roku rozkradali Polskę.
![]() |