Podobno połowa pieniędzy wydawana na marketing to pieniądze wyrzucone w błoto. Tak przynajmniej mówi przysłowie powtarzane często przez prezesów. Taki jest tzw. mind set, nie dyskutuje się z rzeczywistością. Z takiej postawy wynika bardzo wiele konsekwencji dla firmy. Niezależnie od tego czy to nowo powstała firma, czy już funkcjonująca na rynku.
Zastanówmy się na początek nad funkcjonowaniem firmy na rynku, bo z tego wyniknie czym, tak naprawdę, jest marketing.
Firma to jej klienci, to ludzie bądź inne firmy kupujące produkty lub usługi naszej firmy. To oczywiste. Rynek natomiast to wszyscy kupujący nasze i innych firm produkty i usługi. Minęły już, na szczęście dla klientów, czasy, gdy produkt lub usługa była dostarczana przez jedną tylko firmę. Nie ma już monopolistów na rynku, a produktów i usług jest bardzo dużo w każdej kategorii. Oczywiście w naszym, żywotnym, interesie jest aby jak najwięcej klientów kupowało nasze produkty a nie konkurencji. Muszą jednak wiedzieć, że one są, że jest nasza firma i sprzedaje określone produkty. Firma się jakoś nazywa, to również jest oczywiste. Coraz częściej zdajemy sobie sprawę z wagi nazwy firmy. Często też bywa tak, że na początku nazywa się jakkolwiek a później zmienia nazwę. Dla rynku to jest powstanie nowej firmy, czyli zaczynamy znów od początku. Tylko nasi już zdobyci klienci będą wiedzieli, że ta nowa firma to naprawdę to samo co ta poprzednia, tylko nazwa się zmieniła.
Nasze produkty w gąszczu rynkowym nie mają szansy na sprzedaż jeśli nie będą się czymś wyróżniały spośród produktów konkurencji, która już od jakiegoś czasu sprzedaje. Będziemy musieli odebrać klientów właśnie konkurencji, a oni z pewnością nie będą oddawali klientów bez walki. Dochodzimy w ten sposób do pierwszego pojęcia marketingowego, do pojęcia marki. Cała rzeczywistość świata marketingu „kręci się” wokół tego pojęcia.
Wszystko dobrze jeśli zdamy sobie z tego sprawę przed rozpoczęciem działalności, gorzej gdy już działamy i dopiero próbujemy zbudować markę dla naszych produktów. Jeśli już sprzedajemy, oznacza to, że marka zaistniała na rynku. Na jakiejś podstawie klienci już ją wybierają. Niestety są to marki, które nie zostały świadomie określone, a tym samym nie są tak atrakcyjne dla klientów jak mogłyby być. Jest to cała dziedzina marketingowa zwana z angielska naming a później branding.
Wynika z tego prosta zasada. Sprzedajemy marki a nie produkty lub usługi. Marka powstaje, w wyniku naszych działań, w głowie konsumenta i nigdy nie jest dokładnie taka jakbyśmy chcieli. To właśnie jest pierwsze zadanie marketingu – zbudować właściwy, pożądany wizerunek marki w głowach konsumentów. Im więcej tych „głów” tym większy nasz udział w rynku i większe zyski. To zadanie komunikacji marketingowej.
1: no name z IP: 79.184.89.* (2009-12-09 18:01)
bełkot! tak to jest jak ktos jest teoretykiem a nie prowadzuł nigdy samodzilenie nawet kisoku ruchu:P
2: pracodawca z IP: 91.94.132.* (2009-12-09 19:17)
nigdy nie zatrudnilbym kogos z wyksztalceniem marketingowym , ludzie tacy nie maja pojecia o sprzedazy , sytuacji rynkowej itp , wolalbym zatrudnic akwizytora z ulicy.
3: MacioMan z IP: 188.33.76.* (2009-12-10 11:25)
przecież to głupota, że wartość marki Google to zasługa marketingu. Jeśli produkt jest dobry, to jest używany i dlatego czasem staje się popularny, a nie dlatego, ze pan od marketingu zrobił swoje sztuczki...
straszny bełkot.
4: gienek z IP: 89.25.213.* (2009-12-11 18:39)
taaaaaaak ... a czemu mamy kryzys akoro co 2-gi absolwent uczelni wyższej to "specjalista od marketingu" ;-)
5: czepialski z IP: 87.206.138.* (2009-12-12 17:02)
ktoś kto to pisał za bardzo nie zna powiedzonka. połowa pieniędzy wydawanych nie na marketing, a reklamę. ale mniejsza o to. zabrakło drugiej części powiedzonka: tylko nie wiadomo, która połowa została zmarnowana
6: RaZa z IP: 195.8.216.* (2009-12-15 12:29)
największy sukces marketingu -> z prawd oczywistych zrobiono tajemną więdzę, żeby kosić kasiorę z naiwniaków.
7: marketer z IP: 83.22.65.* (2009-12-15 15:36)
proponuję przeczytać Kotlera a potem wypowiadać się o marketingu. Inna sprawa iż nieudolny marketer jest tak samo niebezpieczny dla firmy niż głupia księgowa.
8: Gallina z IP: 188.147.204.* (2009-12-15 21:00)
Proponuję Panom Anonimom jednak zapisać sie na szkolenie bo niewiedza w zakresie marketingu oraz tego czym on jest - aż razi :/
Wszystko co robicie w zakresie sposobu, rodzaju, wsparcia sprzedaży oraz wizerunku waszej firmy/działalności jest właśnie marketingiem.
Wasz sukces jednak i pozycja jaką osiągniecie zależy właśnie od tego "JAK". A to "JAK" jest niczym innym jak marketingiem.
@MacioMan - nie uważasz, że nawet najwspanialszy produkt czy np.: google byłby niczym i leżałby sobie w czyjejś szufladzie jeśli nie marketing? Nawet polecanie sobie nawzajem tej wyszukiwarki jest już marketingiem. Skąd wiedziałbyś o produkcie gdyby nie konkretna, skierowana do ludzi informacja?
9: ewa z IP: 83.238.149.* (2009-12-18 17:18)
bardzo dziękuję za komentarz, prowadzę firmę, wyrzuciłam w błoto dużo pieniędzy zatrudniając chyba kiepska specjalistkę od marketingu i pytanie jak mam znależć dorego specjalistę?
10: Julia z IP: 87.205.60.* (2009-12-18 21:59)
np Fidel_com_pl - marketing zrobiło im, Prawo Anty-Pirackie
![]() |