Robert Groborz, prezes zarządu ERG SA

Robert Groborz, prezes zarządu ERG SA

źródło: Materiały Prasowe

W 2015 r przyjęliśmy strategię rozwoju, która zakłada między innymi zdecydowane zwiększenie mocy produkcyjnych i wzrost sprzedaży na eksport. Większość z tych założeń zrealizowaliśmy, inwestując w ciągu ostatnich dwóch lat ok. 17 mln zł m.in. w modernizację naszego parku technologicznego i nowe systemy IT wspomagające zarządzanie. Inwestycje pomogło nam zrealizować dofinansowanie ze środków unijnych. W kilku projektach uzyskaliśmy w sumie ponad 3 mln zł. Dzięki inwestycjom współfinansowanym z unijnych dotacji zwiększyliśmy innowacyjność naszych produktów oraz zdobyliśmy nowe rynki zbytu.
Do końca tego roku chcemy osiągnąć sprzedaż z eksportu na poziomie 20 proc. Dla porównania, w 2015 r. wynosiła ona 11 proc. – czyli chcemy w ciągu trzech lat podwoić udział eksportu w stosunku do całości przychodów. Obecnie nasze produkty sprzedajemy już do 18 krajów m.in. do Niemiec, Francji, Austrii, Włoch, ale także Rosji, Białorusi, Mołdawii, Serbii czy Uzbekistanu. Eksportujemy głównie folię do firm z sektora budowlanego oraz spożywczego. Środki unijne pozwalają szybciej realizować nasze plany, zarówno w zakresie wprowadzania innowacyjnych produktów jak i zwiększania sprzedaży do odbiorców w nowych krajach. Dofinansowanie z Brukseli pozwala także zmniejszyć wielkość zadłużenia   w instytucjach finansowych, od którego trzeba płacić odsetki.

Od roku 2015 nasz budżet na badania i rozwój jest systematycznie zwiększany. Chcąc realizować strategię wchodzenia w nisze z nowoczesnymi produktami musimy zaakceptować rosnące wydatki na ten cel, traktujemy je jako inwestycję w przyszłość. W przeciwnym razie, bez mocno dofinansowanego działu badawczego, nasza strategia nie mogłaby być realizowana – nie byłoby nowoczesnych produktów w niszach rynkowych, nie byłoby rosnącej marży… A my nie skupiamy się na skokowym podnoszeniu sprzedaży, ale właśnie poprawie marży. To mają nam zapewnić nowe linie produkcyjne i nowe produkty współfinansowane ze środków Unii Europejskiej. 

W pierwszym kwartale tego roku produkcję rozpoczęły dwie linie technologiczne. Planujemy w tym roku zwiększyć nasze moce produkcyjne w sumie o 33 proc. w porównaniu do roku ubiegłego.  To niewątpliwie pozytywnie wpłynie na nasze wyniki finansowe w 2017 r. jak i w latach kolejnych. 

Systematycznie się rozwijając i zwiększając przychody będziemy chcieli podtrzymać inwestycje na podobnym poziomie jak w latach poprzednich. Planujemy startować w kolejnych programach unijnych, które pozwolą nam zdobyć finansowanie na kolejne innowacje. Mam nadzieję, że z sukcesem.

Ryzyko się opłaca
Grzegorz Jasiński, Prezes Zarządu Metal-Plast Sp. z o.o., Sp. k.
Posiadanie własnego, innowacyjnego produktu jest dziś istotnym elementem przewagi na rynku. Podjęcie konkurencyjnej walki z użyciem takiej właśnie broni wymaga nieco odwagi i sporej determinacji, ale się opłaca.

Nasza firma od lat prowadzi prace badawczo-rozwojowe. Regularnie zgłaszamy patenty i wprowadzamy na rynek innowacyjne rozwiązania. Taka strategia oczywiście wiąże się ze sporym ryzykiem – może się zdarzyć, że konkurencja skopiuje nowe rozwiązanie albo realizacja pomysłu okaże się nierealna. Z drugiej jednak strony rywalizowanie ceną przy niskiej jakości nie leży w naszej naturze i na dłuższą metę nie daje gwarancji sukcesu. Nie wyobrażamy sobie zaniechania ciągłych badań nad nowymi produktami, choć muszę przyznać, że ich prowadzenie nie jest proste i pochłania spore środki.

W zeszłym roku udało nam się podpisać umowę o dofinansowanie z programu Badania na rynek. Przyznane ponad 4 mln zł przeznaczamy na rozbudowę zaplecza produkcyjnego, które pozwoli na wprowadzenie do sprzedaży nowatorskiego, opracowanego przez nas produktu. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale projekt dotyczy takiej konstrukcji stolarki okiennej, która pozwala na jak najmniejsze straty ciepła na styku ramy ze ścianą budynku. Nasz pomysł wpisuje się w ideologię domów pasywnych i energooszczędnych. Dodatkowym aspektem jest zagospodarowanie odpadów produkcyjnych – nasza firma ich po prostu nie ma. Zagospodarowujemy je w pełni, a teraz mamy szansę robić to uzyskując jeszcze lepsze materiały z recyklingu.

Postanowiliśmy starać się o unijną dotację, ponieważ idealnie wpisywała się w nasze potrzeby. Większość działań przewidzianych w projekcie i tak byśmy zrealizowali, ale może zajęłoby nam to więcej czasu i nie na wszystkie aspekty moglibyśmy sobie pozwolić. Z drugiej strony, dla firmy, która dotąd finansowała badania i wdrożenia głównie ze środków własnych, taka dotacja jest sporą przygodą. Mieliśmy oczywiście świadomość, że wraz z unijnym dofinansowaniem spłynie na nas dość dużo „papierkowej pracy”, ale muszę przyznać, że jej skala mimo wszystko jest dla nas zaskoczeniem.

Generalnie uważam jednak, że wspieranie innowacji w firmach to bardzo dobry kierunek. Interesujemy się tym i śledzimy aktualne trendy, możliwości i propozycje. Jako praktykom trudno jest nam jednak oprzeć się wrażeniu, że słuszne idee proponowane w programach rządowych i unijnych nie do końca przekładają się jeszcze na rzeczywistość. Dla nas na przykład dużym problemem jest prowadzenie współpracy z przedstawicielami świata nauki. Instytucje badawcze czy uczelnie techniczne, z którymi podejmowaliśmy próby nawiązania relacji, nie wykazują szczególnej chęci do kooperacji z przedsiębiorstwem ze Świebodzic, zatrudniającym 100 osób – mimo że nie oczekujemy niczego za darmo. Dotyczy to zarówno współpracy przy prowadzeniu badań, przeprowadzaniu testów czy tworzeniu prototypów, jak i w innych obszarach. Kilka miesięcy temu chciałem zaproponować Politechnice Wrocławskiej płatny staż w naszym dziale B+R dla kilku studentów. Uczelnia w ogóle nie wykazała zainteresowania – kolejne osoby odsyłały mnie z pokoju do pokoju. W końcu natłok bieżących obowiązków spowodował, że zrezygnowałem z tych starań. A szkoda, bo chętnie opowiedziałbym dzisiaj o grupie młodych pasjonatów, którzy uczą się, uczestniczą w badaniach a może nawet sami proponują jakieś pomysły.

Pewnie inaczej to wygląda, gdy współpracę proponuje wielki międzynarodowy koncern. My czujemy się trochę jak „wojownicy”, którzy przecierają ścieżki, ale uważamy że trzeba się starać o taką współpracę, być zdeterminowanym.

Więcej bezpłatnych informacji znajdziesz na www.funduszeeuropejskie.gov.pl oraz w Punktach Informacyjnych Funduszy Europejskich.

INTERESUJE CIĘ TEN TEMAT? WEJDŹ NA www.serwisy.gazetaprawna.pl/fundusze-unijne

Fundusze