statystyki

Firmy wreszcie będą wiedzieć, czy mogą się odwoływać

autor: Sławomir Wikariak26.04.2017, 10:26; Aktualizacja: 26.04.2017, 10:26
podatki, firma, przedsiębiorca

Na tę wiadomość uczestnicy rynku zamówień publicznych czekali od wielu miesięcy. Urząd Zamówień Publicznych zdecydował się złożyć do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną w jednej ze spraw dotyczących możliwości składania odwołań w przetargach poniżej progów unijnych.źródło: ShutterStock

Sąd Najwyższy rozstrzygnie czy w przetargach poniżej progów unijnych firmy mogą kwestionować poprawność najkorzystniejszych ofert.

Reklama


Na tę wiadomość uczestnicy rynku zamówień publicznych czekali od wielu miesięcy. Urząd Zamówień Publicznych zdecydował się złożyć do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną w jednej ze spraw dotyczących możliwości składania odwołań w przetargach poniżej progów unijnych. W którąkolwiek ze stron pójdzie rozstrzygnięcie SN, pojawi się wreszcie szansa na ujednolicenie linii orzeczniczej. Dzisiaj większość sądów uważa, że także poniżej progów można w odwołaniach kwestionować poprawność zwycięskich ofert. Są jednak też orzeczenia, które kwestionują to uprawnienie. Krajowa Izba Odwoławcza konsekwentnie zaś uznaje, że poniżej progów konkurenci nie mają prawa podważać poprawności ofert uznanych za najkorzystniejsze.

Aby zrozumieć, w czym tkwi istota problemu, trzeba cofnąć się do ubiegłorocznej nowelizacji przepisów ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 2164 ze zm.). To wówczas najpierw rząd, a następnie ustawodawca zdecydowali, że należy rozszerzyć zakres odwołań dopuszczalnych przy zamówieniach, których wartość nie przekracza progów unijnych (w zależności od rodzaju zamówienia i zamawiającego wynoszą one 135 tys., 209 tys. i 5,225 mln euro). To wówczas do art. 180 ust. 2 p.z.p. dodano możliwość wnoszenia odwołań wobec czynności „wyboru najkorzystniejszej oferty”.

Wśród komentatorów panowało powszechne przekonanie, że nowe brzmienie przepisu pozwala także w tańszych przetargach podnosić niezgodność oferty ze specyfikacją czy też niespełnienie warunków przez zwycięskiego wykonawcę. Krajowa Izba Odwoławcza uznała jednak inaczej i już w pierwszych swych postanowieniach odmówiła merytorycznego rozpoznania zarzutów. Jej zdaniem zmienione przepisy nadal bowiem nie pozwalają na kwestionowanie poprawności ofert uznanych za najkorzystniejsze.

– Rozumiemy, że inne były oczekiwania wykonawców, rozumiemy też argumenty przemawiające za tym, by mogli oni korzystać w szerszym zakresie ze środków ochrony prawnej także w postępowaniach poniżej progów. Niemniej jednak, tak samo jak sądy powszechne, musimy ściśle interpretować przesłanki formalne pozwalające na wnoszenie odwołań. A naszym zdaniem przede wszystkim literalna wykładnia nowego brzmienia przepisu nie pozwala na podnoszenie zarzutu niezgodności wybranej oferty ze specyfikacją – tłumaczyła wówczas Magdalena Grabarczyk, wiceprezes i rzecznik prasowy KIO.


Pozostało jeszcze 55% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama