Reklama

20 marca 2018 r.

W ostatnich latach mamy do czynienia ze stałym spadkiem cen reklam.

Mniej piwnych reklam to mniej korektywy20 marca 2018 r.

Jednym z istotniejszych argumentów przytaczanych w dyskusji o nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości jest wpływ reklam piwa na... zajęcia sportowe dzieci i młodzieży. Otóż przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt przewiduje wydłużenie zakazu emisji reklam z telewizji z godzin 6–20 na 6–23. Tymczasem zgodnie z art. 132 ust. 1 podmioty „świadczące usługę będącą reklamą napojów alkoholowych” (czyli zarówno agencje reklamowe, jak i miejsca, w których widnieją reklamy, np. sklepy) powinny wnosić opłatę w wysokości 10 proc. podstawy opodatkowania podatkiem od towarów i usług, wynikającą z tej usługi. Środki te zasilają Fundusz Zajęć Sportowych dla Uczniów. Z kolei z funduszu udzielane są dotacje dla organizacji pozarządowych i jednostek samorządu terytorialnego na organizowanie zajęć sportowych (np. nauki pływania). Głównie są to zajęcia przeznaczone dla dzieci z biedniejszych środowisk, szczególnie zagrożonych patologiami. Pieniądze te pozwalają też finansować zajęcia gimnastyki korekcyjnej dla uczniów realizowane w ramach Narodowego Programu Zdrowia. Zatem ograniczenie liczby reklam piwa w telewizji zmniejszy pulę środków na dziecięce zajęcia sportowe.

26 lutego 2018 r.

Sąd nabrał wątpliwości, jak należy traktować filmy umieszczane w internetowym serwisie, dlatego skierował pytanie prejudycjalne do TSUE

Reklama na YouTubie to nie audycja26 lutego 2018 r.

Kanał z reklamami na YouTubie nie może być traktowany jako audiowizualna usługa medialna. Jego głównym celem jest bowiem promowanie produktu w celach handlowych – uznał Trybunał Sprawiedliwości UE.

31 marca 2017 r.

Producenci produktów i usług, którzy sięgają po szokującą reklamę, liczą, że kiedy zrobi się o niej głośno, zapewni to nośną i prawie bezpłatną kampanię reklamową w niemal wszystkich mediach.

Szokujące skutki szokującej reklamy. Jak nie narazić się na prawne konsekwencje?31 marca 2017 r.

Ostatni głośny skandal z wycofaniem najnowszej reklamy Calvina Kleina z modelką Lulu z figurą nastoletniej dziewczynki w skąpym stroju, szokujące okładki tygodnika „Der Spiegel” (z prezydentem USA Donaldem Trumpem trzymającym odciętą głowę Statuy Wolności) czy magazynu „Charlie Hebdo” (z kanclerz Angelą Merkel z głową Martina Schulza w ręku) – to kolejne odcinki niekończącego się serialu.

25 października 2016 r.

Niezgodna z prawem publikacja w mediach społecznościowych może drogo kosztować przedsiębiorcę.

Niezgodna z prawem publikacja na Facebooku może drogo kosztować 25 października 2016 r.

Niedawno Komisja Etyki Reklamy uznała, że jeden z producentów suplementów diety naruszył kodeks etyki reklamy, publikując na popularnym serwisie społecznościowym reklamę dyskryminującą ze względu na płeć. Producent bronił się, że to nie on prowadzi profil, na którym została zamieszczona reklama, i zatem nie ma wpływu na znajdujące się na stronie internetowej treści; a odpowiada za to administrator profilu – zewnętrzna agencja reklamowa. Komisja nie uznała tych argumentów za przekonujące. Sprawa jeszcze się nie zakończyła, bo od decyzji KER firma złożyła odwołanie. Wcześniej podobny problem pojawił się w związku z bulwersującą reklamą wódki Żytnia Extra. W kwietniu br. Zapadł wyrok, zgodnie z którym pracownica agencji, która zamieściła kontrowersyjną treść w internecie, została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. Zł za przedstawienie ofiar ataku ZOMO jako pijaków nieprzytomnych po upojnym wieczorze kawalerskim. W tym konkretnym przypadku sąd uznał, że za reklamę odpowiadała pracownica agencji. Kto więc ponosi odpowiedzialność za dyskryminujące reklamy i komentarze w internecie – firma czy też agencja prowadząca stronę na FB? – pytają przedsiębiorcy.

Galerie