statystyki

Spór o opłatę audiowizualną: Z rachunkiem za prąd lub z PIT. Nadal nie wiadomo jak będziemy płacić

autor: Barbara Sowa25.01.2016, 07:23; Aktualizacja: 25.01.2016, 08:25
Od stycznia tego roku funkcję prezesa zarządu Telewizji Polskiej pełni Jacek Kurski

Od stycznia tego roku funkcję prezesa zarządu Telewizji Polskiej pełni Jacek Kurskiźródło: ShutterStock

Resorty kultury oraz finansów wolałyby przerzucić odpowiedzialność za ściąganie medialnej składki na dostawców energii

reklama


reklama


Ruszyły prace nad powszechną opłatą audiowizualną, która ma zająć miejsce abonamentu. To ma być kolejny krok – po tak zwanej kadrowej noweli oraz dużej ustawie o mediach narodowych – w reformie publicznej radiofonii i telewizji, jaką zapowiedział PiS.

W zeszłym tygodniu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego przedstawiciele resortów finansów, cyfryzacji i energii spotkali się z przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a także członkami Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, przedstawicielami Urzędu Regulacji Energetyki oraz generalnego inspektora ochrony danych osobowych.

Temat przewodni: w jaki sposób i przez kogo ściągać nową opłatę na media publiczne.

Warianty są dwa: powiązanie składki audiowizualnej z rachunkiem za prąd albo pobieranie jej w systemie opartym na podatku dochodowym i rejestrach PIT, KRUS, ZUS oraz REGON lub CIT.

Oba rozwiązania mają swoich zagorzałych przeciwników. – Najmocniej protestował resort finansów, bo w przypadku powiązania poboru składki z podatkiem to na nich spadłaby czarna robota – mówi jeden z uczestników spotkania.

Ministerstwo Finansów, podobnie jak przedstawiciele organizacji dziennikarskich i resort kultury, skłaniają się ku pierwszej opcji, czyli poborowi opłat „od gniazdka”, a więc wraz z rachunkiem za prąd. Jak wynika ze wstępnych założeń prac nad przepisami o składce audiowizualnej, do których dotarł DGP, autorzy rekomendują właśnie ten wariant.

Dlaczego? Po pierwsze, w zasadzie każde mieszkanie czy lokal korzysta z energii elektrycznej, stworzenie bazy płatników powinno być więc proste. Po drugie, większość osób płaci rachunki w równych odstępach czasu – najczęściej co dwa miesiące, co pozwala na stałe i regularne zasilanie funduszu mediów narodowych. Z fiskusem rozliczamy się co roku, więc takie rozłożenie opłat na raty nie byłoby możliwe.

Inkasentami składki zostaliby dostawcy energii, ich kontrola nie wymagałaby armii urzędników i wielkiego wysiłku aparatu skarbowego.

Władze sprawdzałyby jedynie, czy dostawca dopisał składkę do rachunku i przelał pieniądze na fundusz mediów narodowych. Łatwo zwiększyć efektywność takiego poboru, bo motywacją dla inkasentów byłoby wyższe wynagrodzenie – w zależności od wyników. A poza tym, jak podkreślają autorzy założeń, dopisanie do rachunku za energię dodatkowej kwoty wzmacniałoby świadomość obywateli, że nie zostali obarczeni kolejnym podatkiem, ale płacą za konkretną usługę. W przypadku połączenia składki z PIT byłoby odwrotnie: większość obywateli powszechną opłatę na media odebrałaby jako kolejny podatek.

Ten wariant ma jednak i wady. Wedle założeń resortu kultury opłata audiowizualna ma być ściągana od gospodarstw domowych. Właściciele kilku mieszkań, aby uniknąć podwójnego oskładkowania, albo ci, którzy zostaną zwolnieni z obowiązku (niepełnosprawni, osoby po 75. roku życia oraz – tu nowość – małoletni), musieliby składać inkasentom stosowne oświadczenia dotyczące sytuacji osobistej i rodzinnej. A to już może łamać przepisy o ochronie danych osobowych.

– To miałoby sens przed uwolnieniem rynku energii, kiedy dostawców energii elektrycznej było niewielu. Obecnie takich podmiotów jest kilkadziesiąt. Dodatkową komplikacją jest fakt, że blisko 200 tys. Polaków rocznie zmienia dostawcę – mówi jeden z uczestników spotkania.

Jan Dworak, przewodniczący KRRiT, przekonywał, że najbardziej skuteczną i ekonomicznie uzasadnioną metodą poboru składki jest wykorzystanie służb ministra finansów do prowadzenia i obsługi rejestru. Resort finansów przy ściąganiu opłaty skorzystałby ze swojej bazy PIT dopełnionej systemami PESEL oraz KRUS. – Walorami takiego rozwiązania są kompletność i aktualność rejestru oraz automatyczne wyłączenie osób, które nie uzyskują dochodu lub uzyskują go w wysokości nieprzekraczającej kwoty zwolnionej od opodatkowania – przekonuje szef KRRiT.

Ale ten wariant ma też minusy, które skrzętnie wyliczali na spotkaniu przedstawiciele resortu finansów. Po pierwsze inne są organy właściwe dla spraw obu podatków (PIT – urząd skarbowy miejsca zamieszkania podatnika, podatek rolny – organ gminy). Po drugie w niektórych gospodarstwach domowych, jak w przypadku studentów, którzy wyprowadzili się z domu, ale nadal są finansowani przez rodziców, nie ma żadnego podatnika PIT ani podatku rolnego. Bardziej skomplikowane byłoby też ustalenie, kto miałby płacić składkę w imieniu gospodarstwa domowego, a także podatku, który dotyczy konkretnej osoby.

KRRiT ma jednak na to sposób. W swoim projekcie proponuje rezygnację ze ściągania opłat od gospodarstwa domowego, bo trudno je zdefiniować. Na media powinien płacić każdy dorosły obywatel „zdolny do ponoszenia obciążeń finansowych”.

Krzysztof Czabański, wiceminister kultury odpowiedzialny za reformę radiofonii i telewizji, przyznaje, że resort skłania się ku pierwszemu wariantowi, czyli opłacie „od gniazdka”. – Zadecydujemy na kolejnym spotkaniu. Daliśmy czas KRRiT, by mogła dopracować stanowisko i wyjaśnić wątpliwości – mówi Czabański.

Projekt ma być gotowy za trzy, cztery miesiące. Ale nie wejdzie w życie błyskawicznie. Resort zakłada trzymiesięczne vacatio legis, by do przepisów mogły się przygotować instytucje i urzędy. W tym czasie ma też ruszyć kampania informacyjna. Opłata nie będzie zależała od tego, czy widz posiada telewizor albo radio, czy nie. Plany resortu na razie nie zakładają ograniczenia emisji reklam w TVP. Jak dotąd nie było też mowy o nakładaniu dodatkowych opłat na media publiczne na nadawców komercyjnych. 

Zapowiedzi reform obniżają wpływy z abonamentu

15 zł miesięcznie – tyle ma wynosić opłata audiowizualna, postulowana przez twórców wstępnych założeń prac nad przepisami o składce audiowizualnej. Ale autorzy dokumentu zastrzegają, że kwota może ulec zmianie. Krzysztof Czabański, wiceminister odpowiedzialny za reformę radiofonii i telewizji, mówi o 10 zł pobieranych od gospodarstwa domowego. Projekt sporządzony przez KRRiT zakłada zaś składkę na poziomie 8 zł – pobieraną nie od gospodarstwa, ale od osoby.

Bez względu na to, jaki wariant zostanie obrany, pewne jest, że TVP i Polskie Radio potrzebują pieniędzy. Przez ostatnie lata wpływy z abonamentu wzrosły – ale nie dlatego, że więcej osób zaczęło rejestrować odbiorniki i regularnie płacić, lecz w związku ze ściganiem dłużników. W tym roku nadwyżka z tego tytułu będzie znacznie mniejsza. A jak wynika z naszych informacji, zapowiedzi zmian w mediach publicznych już w 2016 r. oraz wprowadzenia opłaty audiowizualnej sprawiły, że Polacy rezygnowali z uiszczania abonamentu. – W porównaniu z ubiegłym rokiem zmalała liczba opłat z góry za cały rok – słyszymy w KRRiT. Wedle szacunków rady TVP i Polskie Radio, aby się zdekomercjalizować, potrzebują ok. 2,6 mld zł rocznie. W ostatnich latach budżet TVP utrzymuje się w granicach 1,5 mld zł.

Dzisiejszy abonament radiowo-telewizyjny wynosi 22,7 zł miesięcznie. W Polsce jest ok. 13,6 mln gospodarstw domowych, a zgodnie z danymi GUS – w 98 proc. gospodarstw ma odbiornik telewizyjny. Obowiązku rejestracji odbiorników dokonała tylko połowa zobowiązanych. Od obowiązku migają się także przedsiębiorcy. Na blisko 2 mln przedsiębiorstw opłatę abonamentową płaci tylko 12 proc.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Madlene(2016-01-25 09:22) Odpowiedz 651

    A jak ja nie mam telewizora i radia? To dlaczego mam płacić abonament?

    Pokaż odpowiedzi (3)
  • emerytka(2016-01-25 09:24) Odpowiedz 583

    SPRÓBUJCIE MI PRZYSŁAĆ OPŁATĘ ADIOWIZUALNĄ Z OPŁATĄ ZA PRĄD TO BĘDĘ WYPISYWAĆ NOWY PRZEKAZ POMNIEJSZONY O OPŁATĘ ABONAMENTU JA MAM PODPISANĄ UMOWĘ Z DOSTAWCĄ ENERGI A NIWE Z TVP -MAM PLATFORMĘ CYFROWĄ NC+ I DO NIEJ SIĘ ZWRÓĆIE PO TE 15 ZŁ INACZEJ SPODKAMY SIĘ W SĄDZIE. NIE INTERESUJE MNIE CZY TVP będzie w POLSCE istniała. Trzeba było pomyśleć jak do Polski wprowadziliście platformy co będzie z TVP-macie badziewie i reklamy a teraz to nawet PIS przerywa nadawanie bo DUDA występuje -SKANDAL hołota w tej POLSCE rządzi.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • BOGDAN(2016-01-25 10:03) Odpowiedz 530

    Proponuje zakodować programy i temat się skończy.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • obywatel(2016-01-25 12:20) Odpowiedz 460

    Najlepiej zebrać podpisy pod wnioskiem o referendum i nich obywatele się wypowiedzą, czy chcą płacić na TVP, czy też nie. Tyle się mówi o woli narodu, więc najlepiej zapytać właśnie obywateli.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Ted(2016-01-25 09:22) Odpowiedz 440

    A niby dlaczego prywatne firmy miały odwalać czarna robote za Państwo ,które ma szereg możliwości , by wyegzekwować ten znienawidzony przez społeczeństwo haracz, Zlikwidować abonament , a media państwowe niech żyją z reklam i dotacji z budżetu. Można też wprowadzić możliwość ,by chętni odprowadzali 1 proc, z podatku na TV zamiast np.na stowarzyszenia itp.

  • Wojas(2016-01-25 11:58) Odpowiedz 283

    Przy stałej i przymusowej opłacie nie potrzeba się starać o wpływy z reklam. Można częściej dude pokazywać. Kim może pozazdrościć.

  • barbara(2016-01-25 12:42) Odpowiedz 230

    jestem jako emerytka o niskich dochodach zwolniona z opłat,to dlaczego mam teraz płacić,przecież prawo nie może działać wstecz

  • wonkaczepomioty(2016-01-25 15:25) Odpowiedz 230

    publiczna dziwka niech się finansuje sama

  • vin(2016-01-25 10:56) Odpowiedz 235

    zlikwidować opłaty dla KK to miliardy a dać na słuszną TV

  • R(2016-01-25 10:00) Odpowiedz 192

    A CO Z TYMI, KTÓRZY ZE WZGLĘDU NA LIMIT WIEKU - SĄ ZWOLNIENI Z OPŁAT ABONAMENTOWYCH, A ZA UŻYWANIE PRĄDU PŁACĄ? CZY TO BĘDZIE ANULOWANE ?

  • piniusz(2016-01-25 09:34) Odpowiedz 184

    naprawdę nie wiem po co opłata musi być do czegoś przypisana,wprowadzenie stałej opłaty,niewysokiej np.10 zł na wszystkich,jeden abonament na właściciela mieszkania da bez zbędnej biurokracji więcej korzyści,gdy ktoś będzie próbował kombinować dopiero kary stosować by takie działania stały się nie opłacalne-Śpieszmy się kochać ludzi i zacząć im wierzyć a nie od stanowienia nadzorcy rozpoczynać

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • m(2016-01-25 12:08) Odpowiedz 142

    A nie lepiej dofinansować media bezpośrednio z budżetu. Zlikwidować powiaty (poza pozwoleniem na budowę i rejestracją pojazdów nic nie robią), a pieniądze z oszczędności przeznaczyć na media.

  • Bożka(2016-01-25 12:01) Odpowiedz 140

    a jak nie zapłacę, to co????

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • emeryci.pl(2016-01-25 19:23) Odpowiedz 120

    Ależ o czym my dyskutujemy. Problem polega na tym czy w ogóle powinni Polacy płacić! Kiedy likwidacja tzw. abonamentu radiowo-telewizyjnego? Przecież zmiana nazwy na „opłata medialna” niczego nie zmienia. Opłata 100 zł OD OSOBY to poważne uszczuplenie budżetu dla osób słabych ekonomicznie? Dopiero teraz kilkuosobowe rodziny, które zapłacą ROCZNIE PO KILKASET ZŁ zaczną płakać i przeklinać PIS. Dlaczego emeryci, renciści czy bezrobotni z zasiłkiem mają się "zrzucać" na kilkunasto- czy kilkudziesięciotysięczne pensje ludzi z otoczenia kacyków aktualnie rządzącej partii !? Niech glinski, czabanski, bubula i ostatnio pawłowicz sami zapłacą ze swych poselskich wynagrodzeń, a nie grzebią w kieszeniach biednych ludzi (!)

  • sad(2016-01-25 17:56) Odpowiedz 111

    Ja mam wielki telewizor podpięty do komputera. Telewizji nie oglądam zupełnie, jeśli już te sportowe kanały, które mam wykupione w pakietach ale odbieram je przez internet... DLACZEGO miałbym płacić na radio i TV, kiedy tego nie oglądam?

  • oburzona ich pomysłami (2016-01-25 23:35) Odpowiedz 100

    Jakim prawem ma się płacić za RTV jeśli nie posiada sie ani radia, ani telewizora???!!! Bo jesli tak ma być, to dlaczego decydenci nie płacą za MÓJ dom???? Przecież także go nie mają. Albo za MOJE leki??? Przecież to nie IM są one potrzebne! I jakim prawem pracownicy energetyki mają mieć dostęp do moich poufnych danych, dotyczących mojej sytuacji osobistej i rodzinnej???!! Przeciez to jest jawne łamanie prawa o ochronie danych osobowych!!! Czyli łamanie prawa ma być w świetle prawa???? Cuda, cuda się już dzieją w tym kraju....

  • gosc(2016-01-25 18:34) Odpowiedz 71

    jeśli zlikwidujecie reklamy to chętnie zaplace mimo zwolnienia

  • lalunia(2016-01-25 13:57) Odpowiedz 60

    Ad. 1) Moja wspólnota kupuje prąd od dewelopera, który to z kolei kupuje jej hurtowe ilości od zakładu energetycznego (posiada własną trafostację, która zasila kilka osiedli). Każdy właściciel lokalu mieszkalnego ma zawartą umowę ze wspólnotą na dostawę energii. Ciekaw jestem jak w takiej sytuacji miałabym podlegać opłacie audiowizulanej? Zakład energetyczny (czy to sprzedawca czy to OSD) nie ma o mnie zielonego pojęcia. Zna mnie tylko urząd skarbowy. Ad. 2) Młodzież ucząca również składa deklaracje PIT, bo chociażby dorabia sobie przy wykładaniu towaru w marketach. W takim razie w takich rodzinach i rodzice by płacili w/w opłatę, i ich dziecko, czyli razy 2. A co jeśli rodzice rozliczają się osobno, razy 3?

  • Gosc(2016-01-25 09:50) Odpowiedz 513

    Gaz swiatlo media placi sie od mieszkania i tak powinno sie placic RTV bo rozne osoby wynajmuja mieszkanie to by nie bylo dobre.

  • zosia(2016-01-25 17:39) Odpowiedz 42

    Opłata audiowizualna jest formą podatku, a więc powinni ja płacić wszyscy, którzy zostaną wskazani w ustawie. Opłata od mieszkania jest niesprawiedliwa, ponieważ są gospodarstwa jednoosobowe i kilkunastoosobowe, np. w willi mogą mieszkać 3 rodziny, 3 telewizory, a podatek jeden.

    Pokaż odpowiedzi (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama