statystyki

Za udział dziecka w reklamie czy serialu nie płaci się składek ZUS. Czy słusznie?

autor: Ewa Bogucka-Łopuszyńska05.02.2017, 13:30
Dziecko reklama

Nikogo już nie dziwi wszechobecna reklama z udziałem dzieci.źródło: ShutterStock

ZUS gdyby chciał, to mógłby oskładkować wynagrodzenie dzieci działających w show-biznesie. Ustawa mu na to pozwala, a niektórzy wręcz twierdzą, że to wymusza.

Reklama


Nikogo już nie dziwi wszechobecna reklama z udziałem dzieci. Ale kilkulatki zarabiają nie tylko na reklamach, ale również biorąc udział w nagraniach różnego rodzaju programów telewizyjnych i na innego rodzaju działalności kulturalnej, mimo że zgodnie z generalną zasadą zatrudnianie dzieci poniżej 16. roku jest zabronione. Skoro jednak dzieci za udział np. w reklamie proszku do prania, nagraniu do dziecięcego programu lub serialu otrzymują wynagrodzenie, to czy nie powinno być ono oskładkowane? Problemu nie ma, gdy dziecko chodzi już do szkoły, bo przepisy mówią wyraźnie, że wynagrodzenie uczniów nie jest oskładkowane. Jak jednak potraktować zarobki czterolatka, który uczniem jeszcze nie jest?

Co z podatkami

Przede wszystkim trzeba odpowiedzieć na pytanie, na jakiej podstawie tak małe dzieci w ogóle osiągają jakieś dochody. Przepisy prawa pracy zabraniają zatrudniania małoletnich pracowników, którzy nie osiągnęli jeszcze 16. roku życia. Są jednak pewne wyjątki, które pozwalają na zatrudnienie nawet i czterolatka. Kodeks pracy precyzuje bowiem, że wykonywanie pracy lub innych czynności zarobkowych przez dziecko do ukończenia przez nie 16. roku życia jest dozwolone wyłącznie na rzecz podmiotu działającego w sferze: kulturalnej, artystycznej, sportowej i reklamowej i wymaga uprzedniej zgody przedstawiciela ustawowego lub opiekuna tego dziecka, a także zezwolenia właściwego inspektora pracy. Ustawodawca nie określił jednoznacznie, na jakiej podstawie ma być świadczona praca przez dzieci – czy ma być to umowa o pracę, czy też umowa cywilnoprawna, jednak sformułowanie właściwego przepisu kodeksu pracy pozwala na przyjęcie, że aktywność zarobkowa dzieci może się opierać zarówno na stosunku pracy, jak i innych (cywilnoprawnych) podstawach. Stronami takiej umowy jest podmiot prowadzący jeden z rodzajów określonej działalności oraz dziecko. Inny będzie więc status dziecka, które ukończyło 13. rok życia, a inny dziecka młodszego, bo dopuszczalność zawierania umów z osobami niepełnoletnimi należy rozważać z punktu widzenia ich zdolności do czynności prawnych. Zgodnie z art. 12 kodeksu cywilnego nie mają zdolności do czynności prawnych osoby, które nie ukończyły lat trzynastu, oraz osoby całkowicie ubezwłasnowolnione. Czynność prawna dokonana przez takie dziecko jest, z wyjątkiem umów powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego, bezwzględnie nieważna. W jego imieniu umowy, z którymi łączy się wykonywanie zajęć zarobkowych, zawierają ich przedstawiciele ustawowi, którymi są najczęściej rodzice, rzadziej opiekunowie. Natomiast dzieci, które ukończyły lat trzynaście, w zakresie stosunku pracy mają pełną zdolność do czynności prawnych. W zakresie umów cywilnoprawnych mogą same dokonywać czynności prawnych, ale do ich ważności potrzebne są zgoda ich przedstawiciela ustawowego lub potwierdzenie przez niego tej umowy. Dla zawarcia takiej umowy istotne jest, że zgoda przedstawiciela ustawowego może być wyrażona przez każde zachowanie ujawniające jego wolę w sposób dostateczny, a przy tym zgoda taka nie jest konieczna przy umowach powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego. Trudno jednak uznać za taką umowę o pracę, dzieło czy zlecenie zobowiązujące do wykonania określonych czynności.

To nie dochód rodzica

Generalną zasadę podlegania obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu wykonywania umowy o pracę, bez żadnych ograniczeń poza prokuratorami, wprowadza w art. 6 ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa). Taki sam obowiązek dotyczy osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy-zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W przypadku tego drugiego tytułu wyłączeni spod tego obowiązku na mocy ust. 4 tego przepisu są zleceniobiorcy, jeżeli są uczniami gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych, szkół ponadpodstawowych lub studentami, do ukończenia 26 lat. Brak natomiast w ustawie wprost wyłączenia spod obowiązku ubezpieczenia dzieci nieobjętych zakresem powołanego przepisu w przypadku uzyskiwania przez nich przychodów z tytułu umowy-zlecenia. Nie ma też wyłączenia spod oskładkowania w zależności od wieku osób objętych stosunkiem pracowniczym. W przeciwieństwie do przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej: ustawa o PIT) regulującej kwestie dochodów uzyskiwanych przez małoletnie dzieci kwestia ta nie jest rozstrzygnięta na gruncie ubezpieczeń społecznych.

Generalna zasada wyrażona w art. 7 ustawy o PIT mówi, że dochody małoletnich dzieci własnych i przysposobionych dolicza się do dochodów rodziców, chyba że tym nie przysługuje prawo pobierania pożytków ze źródeł przychodów dzieci. Rodzice nie uwzględniają więc w swych zeznaniach rocznych dochodów osiąganych przez dziecko z pracy, stypendiów oraz dochodów z przedmiotów oddanych im do swobodnego używania. Przepis posługuje się pojęciem „praca”, nie definiując tego pojęcia, należy więc przyjąć, że pracą w znaczeniu powołanego przepisu są wszelkie czynności, których celem jest wytworzenie dobra materialnego lub kulturalnego, i to niezależnie od tego, czy są wykonywane w ramach obowiązków wynikających ze stosunku pracy, czy też w ramach działalności wykonywanej osobiście, np. umowy-zlecenia czy umowy o dzieło. Przychód z umowy-zlecenia czy też z umowy o pracę dziecka w wieku poniżej 18. roku życia jest więc przychodem z pracy, a zatem nie podlega on doliczeniu do dochodów rodziców. Inaczej niż na gruncie prawa podatkowego, nie ma takich uregulowań co do składek. Skoro kwestia oskładkowania przychodów uzyskiwanych przez małoletnich, z wyjątkiem regulacji dotyczącej zwolnienia z obowiązku oskładkowania zleceniobiorców będących uczniami co najmniej gimnazjum (art. 6 ust. 4 ustawy systemowej), nie jest rozstrzygnięta wprost w ustawie, można przyjąć, że z samego założenia ustawodawcy dzieci poza wskazanym przypadkiem nie są w ogóle objęte regulacją ubezpieczeń społecznych.

Nie ma ryzyka

Można pokusić się w takim wypadku o dokonanie wykładni funkcjonalnej przepisów o ubezpieczeniach społecznych. Trzeba bowiem zwrócić uwagę, co leży u podstaw objęcia pracujących ubezpieczeniami – chodzi o objęcie ochroną przed tzw. ryzykami (zdarzeniami, które ubezpieczenia pokrywają). W przypadku ubezpieczenia emerytalnego jest to ryzyko starości, gdyż z nią wiąże się zakończenie pracy, a przez to pozbawienie źródła zarobkowania. Gdy chodzi o ubezpieczenia rentowe, ryzyko dotyczy niezdolności do pracy i utraty żywiciela rodziny, a w przypadku ubezpieczenia chorobowego ryzyka czasowej niezdolności do pracy spowodowanej chorobą, macierzyństwem lub koniecznością sprawowania opieki nad dzieckiem. Co do ubezpieczenia wypadkowego chodzi natomiast o ryzyko niezdolności do pracy na skutek wypadku. Trudno jednak oceniać skutki takich ryzyk w stosunku do małych dzieci pozostających przecież pod opieką rodziców i na ich utrzymaniu. Z tego względu wydaje się, że obowiązek ubezpieczeń nie powinien ich dotyczyć. Problem polega jednak na tym, że nie ma takiego przepisu ustawy, który dawałby odpowiedź na istniejące w tym zakresie wątpliwości. Również przepisy szczególne, w tym rozporządzenie w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, tej kwestii nie regulują. Twórcy ustawy systemowej być może w ogóle nie przewidzieli, że kiedykolwiek może się pojawić tego typu problem – przepisy te powstawały w zupełnie innych realiach społecznych. Trudno bowiem uwierzyć, że rzeczywiście chcieli oskładkować najmłodszych. Z drugiej zaś strony ustawa systemowa nie ustanawia jednego warunku niepodlegania ubezpieczeniom (wieku do 26. roku życia), ale dwa – wieku oraz statusu ucznia (studenta). Kierując się więc literalną treścią przepisów ustawy systemowej, można dojść do wniosku, że dochody uzyskiwane przez małe dzieci (jeszcze nie uczniów) w efekcie ich pracy zarobkowej powinny podlegać oskładkowaniu na zasadach ogólnych. Takie założenie wydaje się jednak zbyt daleko idące, choć niekoniecznie nieprawidłowe.

ⒸⓅ

ZUS nie oskładkowuje, ale nie wiadomo dlaczego

Zapytaliśmy ZUS, czy domaga się składek za najmłodszych. Odpowiedział nam w następujący sposób:


Pozostało jeszcze 27% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama