UE od lat dąży do tego, aby jej gospodarka wyróżniała się w skali światowej nowoczesnością i innowacyjnością. Osiągnięcie tego celu zależy przede wszystkim od ludzi i ich pomysłów. Dlatego tak duży nacisk kładziony jest na kształcenie w kierunkach ścisłych i technicznych – im więcej osób posiada wiedzę w tych dziedzinach, tym większe są szanse na pojawienie się innowacyjnych koncepcji. Dobrze wykształcone kadry to również szansa na lepszy rozwój biznesu – każdą firmę tworzą przecież ludzie.

Kierunki najbardziej potrzebne według pracodawców

Kierunki najbardziej potrzebne według pracodawców

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Na zwiększenie potencjału innowacyjnego gospodarki naszego kontynentu Unia przeznacza spore kwoty pochodzące z Funduszy Europejskich. Dofinansowywane są przedsiębiorstwa oraz jednostki badawczo-rozwojowe, ale również uczelnie kształcące kadry gospodarki opartej na wiedzy. Środki przeznaczane są także na promowanie kształcenia na kierunkach ścisłych i technicznych wśród młodych ludzi mających ku temu predyspozycje. Działania takie podejmowane są również w naszym kraju.

Inwestycje i kierunki zamawiane

Dzięki dofinansowaniu z Funduszy Europejskich na lata 2007-2013 swoje oblicze diametralnie odmieniło wiele polskich uczelni technicznych. Zmodernizowane zostały ich budynki i pomieszczenia dydaktyczne, ale prawdziwą rewolucję przeszło przede wszystkim zaplecze warsztatowe i laboratoryjne. Studenci zyskali możliwość obcowania z nowoczesnym sprzętem, a także przeprowadzania niedostępnych wcześniej doświadczeń i prac badawczych. Dzięki temu studiowanie na wyższych uczelniach technicznych stało się dużo ciekawsze, co stopniowo przekłada się na stały wzrost ich popularności wśród młodych ludzi.

Dodatkową zachętę do studiowania na przyszłościowych kierunkach stanowił realizowany w latach 2008-2015 program kierunków zamawianych. Uczelnie mogły starać się o dofinansowanie działań zachęcających młodzież do studiowania na kierunkach ścisłych, technicznych i przyrodniczych, takich jak stypendia naukowe czy programy staży zawodowych.

– Dzięki kierunkom zamawianym zmieniła się struktura kształcenia i zwiększyło się zainteresowanie młodzieży studiowaniem kierunków ścisłych i technicznych. Uczelnie zacieśniły współpracę z gospodarką – mówi Łukasz Szelecki, rzecznik prasowy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Zagospodarowanie potencjału

Najbliższe lata to czas, w którym wyzwaniem będzie jak najlepsze wykorzystanie efektów dotychczasowych działań wspierających rozwój edukacji sprzyjającej rozwojowi innowacyjności gospodarki. Jest już baza infrastrukturalna. Uczelnie nie mogą narzekać na brak sprzętu umożliwiającego badania. Z Funduszy Europejskich na lata 2014-2020 będą mogły ubiegać się o dotacje na prowadzenie prac badawczych i zacieśnianie współpracy z biznesem. Finansowane będą programy staży w przedsiębiorstwach dla studentów i doktorantów. Firmy będą zachęcane przez uczelnie wyższe do wykorzystywania potencjału intelektualnego młodych ludzi jeszcze w trakcie ich edukacji, np. poprzez współpracę przy przygotowywaniu prac dyplomowych. Nowe możliwości czekają na studentów kierunków informatycznych. Najzdolniejsi programiści będą mogli liczyć na wsparcie w rozwijaniu pomysłów na biznes czy inicjatywę społeczną opartą na narzędziach informatycznych w postaci grantu, doradztwa, coachingu oraz możliwość udziału w warsztatach, seminariach, stażach czy też wizytach studyjnych.

To wszystko będzie czyniło studiowanie na kierunkach technicznych i ścisłych jeszcze atrakcyjniejszym.

Długotrwałe efekty ma też szansę przynieść wspomniany program kierunków zamawianych. W szczególności towarzyszące mu kampanie promocyjne, dzięki którym wzrosło zainteresowanie kierunkami technicznymi oraz matematyczno-przyrodniczymi.

Ilość w parze z jakością

Należy liczyć na to, że dotychczasowe i przyszłe wsparcie przeznaczone na zwiększanie liczby osób posiadających wysokie kompetencje w dziedzinach kluczowych dla rozwoju innowacyjnej gospodarki przyniesie oczekiwane efekty. Jednak podobnie jak w każdej innej sytuacji – kluczowe znaczenie ma jakość, nie ilość. Dlatego też nikt nie oczekuje, że liczba studentów tych najtrudniejszych kierunków gwałtownie wzrośnie.

Zapełnianie murów uczelni technicznych i matematyczno-przyrodniczych nie będzie się odbywało kosztem poziomu kształcenia. W promocji kierunków ścisłych i technicznych chodzi przede wszystkim o to, aby osoby posiadające odpowiednie predyspozycje nie zaprzepaszczały ich, wybierając bardziej ogólne i mniej wymagające kierunki studiów.

Projekt realizowany w ramach konkursu dotacji organizowanego przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna.