Zamiast edukować menedżerów, Mazowsze za unijne pieniądze chce finansować rodzicom usługi niań.

Województwo mazowieckie jest pierwszym, które w nowej perspektywie finansowej dołączyło do zamożnych regionów UE (ich PKB przekracza 75 proc. średniej unijnej). Ten awans nie wyszedł mu jednak na dobre. Ma zmniejszoną pulę środków proporcjonalnie do innych województw. Już wiadomo, że unijnych funduszy nie wystarczy na wszystkie potrzeby. Samorząd województwa zdecydował więc, że ani jednego euro nie przeznaczy na szkolenia dla przedsiębiorców i ich kadr. W latach 2007–2013 to było jedno z najpopularniejszych działań finansowanych ze środków krajowego Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. W całej Polsce na ten cel poszło w starej perspektywie ponad 6,8 mld zł. W nowym rozdaniu takie szkolenia zaplanowały wszystkie województwa, poza mazowieckim.

Brak takiej oferty na Mazowszu krytykują przedsiębiorcy.

– Mazowsze to centrum rozwoju biznesowego. Ze statystyk wynika, że to jest bogate województwo, ale praktyka jest inna i wielu firm nie stać na odpłatne szkolenia dla pracowników – podkreśla Katarzyna Rózicka, dyrektor departamentu funduszy europejskich Pracodawców RP.

Jednak samorząd wybrał inne priorytety. Ponieważ pieniędzy na rozwój rynku pracy ma mało (niecałe 138 mln euro do 2020 r.), chce je wydać jak najbardziej efektywnie. Przewiduje dotowanie staży i szkoleń dla bezrobotnych, lecz kursy muszą być powiązane z indywidualnym doradztwem dla osób szukających pracy. Zamiast szkoleń i doradztwa dla firm będą zaś dotacje na tworzenie klubów dziecięcych i zakładowych żłobków oraz finansowanie usług dziennych opiekunów i niań.

– W ten sposób będziemy wspierać nie tylko osoby, które chcą wrócić na rynek pracy po przerwie na wychowanie dziecka, ale także legalne zatrudnienie opiekunek – podkreśla Edyta El-Tawil z Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych.

Pomysł popierają eksperci.

– To dobry kierunek, bo firmy nie garną się do korzystania ze szkoleń. Wolą je wybierać same, niż korzystać z oferty firm szkoleniowych. Dowodzi tego przykład funduszu szkoleniowego, z którym część województw ma kłopot – komentuje prof. Zenon Wiśniewski, ekspert ds. rynku pracy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – Dotowanie żłobków i etatów dla opiekunek ma sens, bo powstają nowe miejsca pracy – dodaje.