O tym, jak Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wspiera rozwój e-mobility mówi dyrektor NCBR prof. Maciej Chorowski.

Prof. Maciej Chorowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju: W 2017 roku Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zintensyfikowało swoje działania w kwestii e-mobility. Przykładem jest nasz program „Bezemisyjny transport publiczny”, w którym opracowany zostanie innowacyjny e-bus. NCBR nie tylko zapewnia finansowanie prac B+R, ale również gwarantuje rynek zbytu. Uruchomione przez NCBR postępowanie jest największym w Europie przetargiem na opracowanie i dostawę innowacyjnych pojazdów transportu publicznego - wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu złożyło 9 wykonawców, natomiast po stronie odbiorców znajduje się 26 jednostek samorządu terytorialnego oraz Górnośląska-Zagłębiowska Metropolia zrzeszająca 41 gmin. Dążymy do tego, aby do końca 2023 roku po naszych drogach jeździło ponad 1000 polskich e-busów. Dziś w Polsce widzimy, że elektromobilność to przyszłość i należy ją rozwijać.

Niestety, pod względem liczby pojazdów i infrastruktury ich ładowania, Polska pozostaje daleko w tyle za krajami Europy Zachodniej czy Północnej. Czy nasze firmy mają więc szanse w wyścigu na globalnych rynkach, skoro w kraju nie mogą „testować” swoich rozwiązań?

W NCBR widzimy ten problem. Równolegle do programu na opracowanie pojazdów bezemisyjnych przygotowujemy program dotyczący infrastruktury ładowania.  Niezależnie od tego w ramach konkursów INNOMOTO oraz Szybka Ścieżka wsparliśmy dziesiątki innowacyjnych projektów motoryzacyjnych, w tym prace B+R nad Triggo – elektrycznym pojazdem miejskim przeznaczonym do car-sharingu. Dziś autorzy tego rozwiązania mają już patenty w m.in. Chinach, Japonii czy Korei – tam, gdzie kompaktowość jest w cenie. Dobrym przykładem może być również projekt innego z naszych beneficjentów: firmy EKOENERGETYKA-Polska - producenta ładowarek do e-samochodów i e-busów. Mało kto wie, że polskie ładowarki są wykorzystywane w Hiszpanii czy Szwecji. To są realne sukcesy – przykłady na to, że Polacy wielotorowo podchodzą do kwestii innowacyjnego transportu. Mamy coraz większe ambicje, aby stać się europejskim liderem w tej dziedzinie.

Mówiąc o innowacjach w transporcie nie możemy zapomnieć również o paliwach. Jak napędzane będzie auto przyszłości?

Wyprodukowanie energii, jej przesłanie, a następnie zmagazynowanie w pojeździe stanowi duże wyzwanie technologiczne. Wciąż najczęściej korzystamy z tradycyjnych paliw, ale producenci na całym świecie testują inne rozwiązania. Energię można np. gromadzić w bateriach, które jednak z czasem tracą swoją pojemność, innym rozwiązaniem jest wykorzystanie zasobnika wodoru. Na początku tego roku NCBR uruchomiło nowy projekt dotyczący mobilnego magazynu wodoru, który mógłby być wykorzystywany m.in. w samochodach. W ramach programu „Bezemisyjny transport publiczny” zachęcamy wykonawców do tego, aby zaproponowali takie rozwiązanie do zasilania pojazdów.

Czy to właśnie wodór jest paliwem przyszłości? Jesteśmy przekonani, że prace badawczo-rozwojowe, jakie prowadzone będą w ramach naszego projektu, przybliżą nam odpowiedź na to pytanie. Pewne jest natomiast to, że Polska ma olbrzymi potencjał, jeżeli chodzi o wodór – już dzisiaj jesteśmy jednym z większych na świecie jego producentów.

Jakie trendy w motoryzacji my - Polacy możemy też wykorzystać? Gdzie jeszcze upatrywać niszy i swoich szans?

Z pewnością w mapowaniu i autonomiczności pojazdów. Wyścig o stworzenie pojazdu autonomicznego – nie tylko ekologicznego, ale przede wszystkim bezpiecznego dla wszystkich uczestników ruchu drogowego – już trwa. W Polsce nad takimi rozwiązanymi pracuje np. beneficjent NCBR, firma Aptiv, gdzie polscy inżynierowie testują rozwiązania, których wykorzystaniem zainteresowane są wielkie koncerny. W ramach programu „Bezemisyjny transport publiczny”  wymagamy, aby pojazdy były samosterowne na poziomie 3 klasyfikacji SAE i mogły poruszać się po zajezdni, aby np. móc naładować swoje magazyny energii. Warto podkreślić, że te trendy rodzą się na pograniczu różnych dziedzin: przemysłu motoryzacyjnego, ale też technologii IT np. sztucznej inteligencji. Tutaj innowacje wymagają prac w  interdyscyplinarnych zespołach, co z pewnością jest olbrzymim wyzwaniem na przyszłość.