Raport z konsultacji do projektu rozporządzenia w sprawie szczegółowego trybu postępowania przed rzecznikiem finansowym dotyczącego rozwiązywania sporów między klientem a podmiotem rynku finansowego nie pozostawia złudzeń: celem jest ochrona słabszej strony umów. Duże korporacje będą musiały przełknąć gorzką pigułkę. Resort chce także, aby szybciej, niż to pierwotnie przewidywano, działał sam rzecznik.

Łatwiejsza korespondencja

W pierwszej wersji projektu nie wskazano terminów dla organu administracji. To zaś groziło tym, że konsumentowi szybciej uda się rozwikłać spór przed sądem niż przed rzecznikiem. Co istotne, unijna dyrektywa 2013/11/UE w sprawie alternatywnych metod rozstrzygania sporów konsumenckich stanowi, iż wynik postępowania jest udostępniany w terminie 90 dni kalendarzowych od daty otrzymania przez podmiot odpowiedzialny za rozstrzygnięcie (czyli w tym przypadku rzecznika finansowego) kompletnej skargi. W odniesieniu do wysoce zawiłych sporów podmiot ten może przedłużyć termin o kolejne 90 dni.

Rzecznik przeciw korporacjom

Rzecznik przeciw korporacjom

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Dlatego przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak postulował wprowadzenie terminu, w którym rzecznik finansowy będzie obowiązany zakończyć postępowanie polubowne. I Ministerstwo Finansów przekonał. W efekcie regulacja polska będzie analogiczna do oczekiwanej przez Unię: co do zasady rzecznik finansowy będzie musiał zakończyć postępowanie w ciągu 90 dni od daty otrzymania kompletnego wniosku, chociaż w razie potrzeby będzie mógł ten termin wydłużyć – nawet o więcej niż kolejnych 90 dni.

Udogodnieniem dla konsumentów powinien być także sposób komunikacji pomiędzy rzecznikiem a stronami postępowania. Pierwotnie projektodawca uważał za słuszne, aby korespondencja była prowadzona listownie. Po licznych uwagach jednak zmienił zdanie. Apelował o to między innymi wiceprezes Związku Banków Polskich Jerzy Bańka, wskazując, że e-maile przyśpieszą procedowanie również w polubownym trybie. Resort i tę propozycję uznał za słuszną. Poszedł nawet dalej. Zgodnie z nowym brzmieniem projektu wniosek o wszczęcie postępowania składany przez klienta nie musi nawet zawierać podpisu. Wystarczy bowiem wnieść go za pośrednictwem poczty elektronicznej, a żądanie od konsumenta podpisu elektronicznego uznano za nadmierny wymóg, który w praktyce uniemożliwiłby większości osób załatwianie spraw za pośrednictwem internetu.

Korporacje na cenzurowanym

Wiele uwag przedsiębiorców jednak uznania resortu finansów nie zdobyło. Przykładowo Związek Banków Polskich chciał także, aby w rozporządzeniu zapisać, że podmiot rynku finansowego powinien mieć możliwość zapoznania się z kompletną dokumentacją zebraną w sprawie.

– W przeciwnym razie rzecznik finansowy będzie dysponować pełną dowolnością w wyborze sposobu przekazania i zakresu informacji ujawnianych podmiotowi rynku finansowego – zwracał uwagę wiceprezes ZBP.

W ocenie ministerstwa rzecznik zasługuje jednak na zaufanie, w związku z czym będzie miał pewną swobodę przy informowaniu przedsiębiorców o argumentach przedstawionych przez klientów.

Konsultowane rozporządzenie stanowi wykonanie upoważnienia przewidzianego w art. 43 ustawy o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym (Dz.U. z 2015 r. poz. 1348). Akt uchwalony w sierpniu 2015 r. przewiduje możliwość zakończenia sporu między klientem a podmiotem rynku finansowego w drodze pozasądowego postępowania (o ile wyczerpana została droga postępowania reklamacyjnego, a klient jeszcze nie skierował sprawy do sądu). Odpowiedzialny za jego przeprowadzenie jest właśnie rzecznik finansowy.

Do tej pory i ustawodawca, i projektodawca nazywali to postępowanie mediacją. W praktyce jednak trudno mówić o mediacji, gdyż zgodnie z art. 37 ustawy udział podmiotu rynku finansowego w postępowaniu jest obowiązkowy. Dodatkowo zadaniem rzecznika jest nie tylko pośrednictwo w komunikacji między stronami, lecz także zaproponowanie rozwiązania sporu. Jeśli któraś ze stron uzna je za niesatysfakcjonujące, rzecznik musi sporządzić opinię i protokół. Te powinny być następnie wskazówką dla sądu, do którego sprawa najprawdopodobniej trafi.