Przed wybuchem kryzysu w 2008 r. nasz rynek usług finansowych przeżywał prawdziwy boom. Sprzedaż szła pełną parą. Mniej uwagi zwracano na to, jak się odbywała. Problemy związane z oferowaniem produktów niedostosowanych do potrzeb klientów albo wręcz oszukańczych (nie mówiąc już o działalności firm bez licencji) wyszły na jaw dopiero po kilku latach. Jeszcze później zabrano się do tego, by wyeliminować je na przyszłość. W najbliższym czasie zobaczymy efekty tych starań.

W trosce o klienta

Jednym z nich jest nowa ustawa o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego i o rzeczniku finansowym (Dz.U. z 2015 r. poz. 1348). „Celem projektu jest podwyższenie poziomu ochrony osób korzystających z usług finansowych poprzez jednoznaczne przesądzenie ustawowe trybu i terminów rozpatrywania przez podmioty rynku finansowego składanych przez ich klientów reklamacji w ramach procedur skargowych” – uzasadniali projektodawcy – posłowie Platformy Obywatelskiej (projekt trafił do Sejmu wiosną 2015 r.).

Ustawa zwiększa prawa konsumentów. Precyzyjnie reguluje sposób rozpatrywania ich reklamacji: przewiduje m.in., że powinny być one rozstrzygnięte w ciągu 30 dni (w szczególnie skomplikowanych sprawach termin można wydłużyć), a jeśli to się nie uda, uważa się, że skarga została rozpatrzona zgodnie z wolą klienta. Ustawa weszła w życie na początku listopada, ale od 1 stycznia 2016 r. zaczną obowiązywać przepisy dotyczące pozasądowego rozwiązywania sporów między klientami a instytucjami finansowymi z udziałem rzecznika finansowego.

Pod koniec poprzedniej kadencji Sejm przyjął też nowelizację ustawy – Prawo bankowe (Dz.U. z 2015 r. poz. 1854) likwidującą instytucję Bankowego Tytułu Egzekucyjnego zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Co równie ważne – wprowadził nowe zasady egzekucji kredytów, w przypadku których klienci mają problemy ze spłatą. Obowiązują one już od listopada.

– Kredytodawca musi teraz przeprowadzić wiele czynności: np. najpierw podjąć starania w celu restrukturyzacji zadłużenia, a jeżeli miałaby nastąpić sprzedaż przedmiotu zabezpieczenia, to najpierw powinna być dokonana przez dłużnika – tłumaczył na niedawnym Kongresie Consumer Finance mec. Marcin Czugan z Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych, organizacji skupiającej pośredników finansowych, firmy pożyczkowe i windykacyjne.

Zgodnie z nowymi przepisami, jeśli kredytodawca zechce odmówić klientowi restrukturyzacji zadłużenia, to „przekazuje kredytobiorcy, bez zbędnej zwłoki, szczegółowe wyjaśnienia, w formie pisemnej, dotyczące przyczyny odrzucenia wniosku o restrukturyzację”.

W marcu zaczną też obowiązywać kluczowe regulacje nowelizacji ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym (Dz.U. z 2015 r. poz. 1357), dotyczące kredytu konsumenckiego.

– Nowa regulacja zmienia zasady udzielania takich kredytów, a ponadto wprowadza dla podmiotów, które chcą wykonywać taką działalność, określone warunki: odpowiednią formę prawną i minimalny kapitał w wysokości 200 tys. zł – podkreśla mec. Łukasz Czujko z Deloitte Legal. Ustawa daje Komisji Nadzoru Finansowego możliwość prowadzenia postępowań w stosunku do instytucji pożyczkowych. Wprowadza też limit pozaodsetkowych kosztów kredytu. Będzie on zróżnicowany w zależności od ustalonego w umowie czasu spłaty. Przykładowo dla kredytu udzielonego na miesiąc te pozaodsetkowe koszty nie będą mogły przekraczać 27,5 proc. wartości pożyczki, a na rok – 55 proc. (w żadnym wypadku nie mogą być wyższe od samej pożyczonej kwoty).

Przejrzyste prowizje

Nie zawsze jednak nowelizacje są inicjatywą wewnętrzną. Znaczące zmiany dotyczące ochrony konsumentów usług finansowych są związane z nowymi dyrektywami i rozporządzeniami wprowadzanymi na poziomie unijnym (choć powód jest podobny: w Brukseli również dostrzeżono w trakcie kryzysu, że w regulacjach dotyczących usług finansowych jest sporo do poprawienia). Konsumentów dotyczyć będą przede wszystkim dyrektywa o kredycie hipotecznym oraz nowa dyrektywa w sprawie rynków instrumentów finansowych (MiFID2).

Dotyczą one m.in. sposobu wynagradzania pośredników oferujących kredyty hipoteczne czy produkty inwestycyjne. W Polsce, podobnie jak w wielu innych unijnych krajach, firma, która pośredniczy w sprzedaży zarówno produktów inwestycyjnych, jak i kredytu hipotecznego, jest wynagradzana nie przez jego nabywcę – klienta, ale przez producenta, czyli instytucję finansową. To może się zmienić. Wiele będzie jednak zależało od tego, w jaki sposób obie dyrektywy zostaną wdrożone. Problem polega na tym, że chociaż od przyjęcia obu dokumentów przez Unię Europejską minęło już sporo czasu (MiFID2 został uchwalony w maju 2014 r., dyrektywa o kredytach hipotecznych trzy miesiące wcześniej), w Polsce nie ma jeszcze odpowiednich ustaw. Nie ma nawet ich projektów, w obu przypadkach prace są na etapie założeń.

Zgodnie z dyrektywą to dystrybutorzy produktów inwestycyjnych będą wybierać model funkcjonowania: niezależny, w którym będą pobierać opłaty od klientów, lub zależny, w którym płacić będą dostawcy produktów.

– Z operacyjnego punktu widzenia prostszy będzie model zależny – uważa Adrian Jarosz, prezes Expander Advisors, jednego z największych pośredników na naszym rynku.

Tu pojawi się jednak pewien problem.

– Klient powinien otrzymywać informację o wynagrodzeniu dystrybutora. Tymczasem określenie jego wysokości jest bardzo skomplikowane, ponieważ składa się na nie wiele czynników oraz, co ważne, jest ono obliczane na koniec okresu rozliczeniowego, co dodatkowo utrudnia podanie konkretnej sumy klientowi – wyjaśnia Jarosz.

Inną unijną inicjatywą jest dyrektywa w sprawie usług płatniczych PSD2, która została przyjęta w październiku 2015 r.

– Kluczową zmianą jest otwarcie dostępu do informacji o koncie płatności na rzecz osób trzecich. Instytucje finansowe (banki, SKOK, itd.) będą musiały pozwolić zatwierdzonym i licencjonowanym podmiotom trzecim na dostęp do swoich informacji o koncie klienta, za jego wyraźną zgodą – tłumaczy Robert Łaniewski, prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego.

– PSD2 wspiera również znacznie ostrzejsze przepisy dotyczące weryfikacji tożsamości użytkowników usług płatniczych – dodaje.

W jaki sposób do wzmacniania pozycji klientów usług finansowych przyczyni się nowy rząd?

– Ja na razie żadnych prokonsumenckich inicjatyw nie widzę – przyznaje mec. Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Może do takich rozwiązań zaliczy się ustawa o przewalutowaniu kredytów frankowych?

– Ja tego nie traktuję jako rozwiązania prokonsumenckiego, bo wszyscy konsumenci złożą się na to, by skorzystała niewielka grupa na ogół dobrze sytuowanych osób – przekonuje mec. Bańka.