statystyki

Błędnie przelane pieniądze są nie do odzyskania. Tajemnica bankowa blokuje zwrot

autor: Patryk Słowik19.06.2015, 07:26; Aktualizacja: 19.06.2015, 07:48
Eksperci utyskują, że na przykładzie przelewu środków na zły rachunek bankowy uwidacznia się, jak bardzo Polacy są bezbronni w gąszczu przepisów, gdy mają prawdziwy problem.

Eksperci utyskują, że na przykładzie przelewu środków na zły rachunek bankowy uwidacznia się, jak bardzo Polacy są bezbronni w gąszczu przepisów, gdy mają prawdziwy problem. źródło: ShutterStock

Błędnie przelane pieniądze są w praktyce nie do odzyskania. Prokuratura odmawia wszczęcia dochodzenia, a bankowcy rozkładają ręce

reklama


reklama


Zmian chcą wszyscy. Po naszym tekście ze stycznia 2015 r. („Źle przelane pieniądze nie do odzyskania”, DGP 17/2015) posłowie złożyli kilka interpelacji. Wnioski nie są optymistyczne. „Ministerstwo Finansów dostrzega obszar wymagający podjęcia działań legislacyjnych, które miałyby na celu wypracowanie rozwiązań ułatwiających osobom zlecającym transakcje płatnicze dochodzenie zwrotu nieprawidłowo przekazanych środków pieniężnych” – stwierdziła wiceminister finansów Izabela Leszczyna. Można jednak odnieść wrażenie, iż resort nie bardzo wie, jak zmienić przepisy na lepsze.

Rachunek za nowoczesność

Rachunek za nowoczesność

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Eksperci utyskują, że na przykładzie przelewu środków na zły rachunek bankowy uwidacznia się, jak bardzo Polacy są bezbronni w gąszczu przepisów, gdy mają prawdziwy problem. Przedstawiciele banków także chcieliby ułatwić życie klientom, bo to głównie one są obwiniane przez osoby pozbawione pieniędzy.

Brak winnego

Przykład z ostatnich tygodni dobitnie pokazuje, że ustawodawca musi się pośpieszyć. Pracownik administratora nieruchomości popełnił błąd: wskazał kilkudziesięciu mieszkańcom zły numer rachunku bankowego, na który przelewano pieniądze. W efekcie środki trafiły do kogoś innego. Sęk w tym, że nie wiadomo do kogo.

W teorii istnieje możliwość odzyskania pieniędzy wpłaconych na rzecz niewłaściwej osoby. Służy temu roszczenie o bezpodstawne wzbogacenie opisane w art. 405–414 kodeksu cywilnego. Problem polega na tym, że aby pozwać adresata przelewu, należy dysponować jego danymi osobowymi. A tych bank nie ujawni, bo zabraniają mu tego przepisy ustawy – Prawo bankowe (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1376 ze zm.).

Firma postanowiła więc dochodzić swoich praw na drodze postępowania karnego. Prokuratura Rejonowa w Gdyni – ku zaskoczeniu ekspertów – odmówiła wszczęcia dochodzenia.

„Przestępstwo przywłaszczenia prawa majątkowego z art. 284 par. 1 kodeksu karnego jest przestępstwem umyślnym. Osoby, które otrzymały te przelewy, nie działały umyślnie. Stało się to niezależnie od ich woli. Brak woli zwrotu kwot nie powoduje, że popełniły przestępstwo w wyniku zaniechania. Nie ciąży na nich prawny obowiązek zwrotu” – wyjaśnia na łamach portalu Trojmiasto.pl Małgorzata Gebel, szefowa Prokuratury Rejonowej w Gdyni.

„To nie oznacza jednak, że pieniądze się im należą, ale trzeba to wyjaśnić na poziomie procedury cywilnej, która została m.in. ku temu stworzona” – kontynuuje prokurator.

– Argumentacja prokuratury jest błędna i sprzeczna ze stanowiskiem Sądu Najwyższego – komentuje adwokat Kamil Kaliciński.

W wyroku z 7 listopada 2014 r. (sygn. V KK 236/14) SN stwierdził, że bezprawne zadysponowanie pieniędzmi omyłkowo wpłaconymi na konto może być potraktowane jako przestępstwo przywłaszczenia cudzego mienia (art. 284 ust. 1 k.k.).

– SN wskazał, iż to prawda, że posiadacz rachunku bankowego staje się właścicielem wypłaconych np. z bankomatu pieniędzy, ale nie w wypadku, gdy uzyskanie pieniędzy tą drogą jest czynem zabronionym. Nie może on przecież nabyć własności pieniędzy zdeponowanych na jego koncie w banku wtedy, gdy stanowią dla niego rzecz cudzą – wyjaśnia mec. Kaliciński.

Potrzeba nowelizacji

Artur Bilski, prawnik w kancelarii Clifford Chance, studzi entuzjazm. Jego zdaniem choć można by mówić o przywłaszczeniu, to także organy ścigania mogą mieć problem z ustaleniem, kto otrzymał nienależne pieniądze.

– Przestępstwo przywłaszczenia nie znajduje się na liście czynów zabronionych, w odniesieniu do których ustawa o policji pozwala organom ścigania żądać ujawnienia tajemnicy bankowej – wskazuje mec. Bilski.

Przymus ujawnienia danych dotyczy jedynie informacji o osobie fizycznej będącej stroną umowy z bankiem, przeciwko której toczy się postępowanie karne.

– Postępowanie nie byłoby jednak wszczęte przeciwko konkretnej osobie – jej dane osobowe nie będą przecież znane – wyjaśnia Artur Bilski.

Jak twierdzi, najprostszym rozwiązaniem byłoby dopisanie do ustawy o policji (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 355 ze zm.), że policjanci mogą uzyskiwać informacje objęte tajemnicą bankową także w przypadkach związanych z przywłaszczeniem.

Alternatywą może być nowelizacja ustawy o usługach płatniczych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 873 ze zm.) poprzez zezwolenie bankowi na dokonanie w takiej sytuacji samodzielnego zapisu anulującego (storno) i zwrotu środków do nadawcy bez ujawnienia danych adresata.

Związek Banków Polskich ma jednak inny pomysł. Jak twierdzi wiceprezes ZBP Jerzy Bańka, uczciwy klient banku nie powinien dochodzić swoich pieniędzy w prokuraturze czy sądzie.

– Wystarczyłoby znowelizować prawo bankowe, dodając jeden przepis. Chodzi o to, aby bank na wniosek klienta, który przez pomyłkę przelał pieniądze obcej osobie, mógł udostępnić informacje na temat tego, kto trzymał środki – twierdzi prezes Bańka.

To by zaś umożliwiło płatnikowi wniesienie powództwa o bezpodstawne wzbogacenie. – Jeśli ktoś otrzymuje pieniądze, które mu się nie należą, i nie chce ich oddać, nie powinien mieć pretensji, że jego dane zostaną przekazywane temu, kto pieniądze stracił – dodaje Jerzy Bańka.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • htds(2015-06-22 00:06) Odpowiedz 10

    Ochrona danych osobowych zostala stworzona dla zlodziei i oszustow bo normalny czlowiek nie musi nic ukrywac.A jakiesz to naduzycie otrzymac dane adresowe o wlascicielu ???Dawniej nie bylo takich cyrkow i bylo normalnie.Podobnie jak z pseudo sluzba zdrowia wrocic do przepisow z lad 70 i nic nie trzeba wymyslac,ale spoleczki zezyraja wszystkiepieniadze na leczenie.

  • sn(2015-06-19 15:10) Odpowiedz 10

    Przecież banki też są winne(nie dochowali należytej staranności !!!) ,gdy adres odbiorcy nie zgadza się z danymi przy nr konta odbiorcy, powinien od razu cofnąć taką operację ,poprzez stornowanie pomiędzy bankami .Tak powinny być ustanowione przepisy. Przejęcie czyjeś własności powinno być zwrócone natychmiast (przelewem storno) bez angażowania organów ścigania (bo one są zawalone taki niejasnościami prawnymi ustawodawcy, nie ważne czy dowiedział się wcześniej czy później> istotne,że nie były to jego środki zapracowane . Państwo ma chronić własności uczciwych Obywateli ,stanowić porządne prawo ,nie na łapu capu na kolanie, a później są takie kwiatki ,że tęgie głowy organów nie wiedzą co mają zrobić!!!

  • dak(2015-06-19 17:51) Odpowiedz 10

    Za tak zwanej wrednej komuny ,jak i w III RP do czasu wstąpienia do UE obowiązywała zasada żeby poza numerem rachunku do wykonania przelewu konieczna była zgodność nazwy beneficjenta z przelewu z nazwą posiadacza rachunku.
    O ile dobrze pamiętam Tusk powołując się na detektywy Unijne zlikwidował tą zależność ,bazując tylko na numerze rachunku bankowego.

    PSUCIE PRAWA ,aby hochsztaplerom żyło się lepiej ??

  • tropiciel absurdów(2015-06-19 13:36) Odpowiedz 10

    Falandyzacja prawa-napruty jak autobus zamieniono na"pomroczność jasną" Tak było i tak jest nadal.Tkwimy w oparach absurdu prawnego i nie tylko-po same uszy.Jak widać kochamy to bo wszystkim to na rękę.Rząd uprawia pozorację,udaje,że chce zmian,ale tak naprawdę jest ich hamulcowym.W Polsce mamy niespójne prawo,nieżyciowe i niestabilne.Jak widać ten chaos służy wszystkim dlatego mamy w kraju taki rozpiź...Być może nowa władza coś zmieni już niebawem się o tym przekonamy.

  • bitcoin(2015-06-19 20:13) Odpowiedz 00

    Banki nadalnadal w srśredniowieczu. Bitcoin iferujeoferuje standard BIP070 uniemożliwia takie błędy

  • J.M.(2015-06-19 11:48) Odpowiedz 00

    Tak długo będziemy okradani i POzbawieni POmocy państwa , dopóki w sposób radykalny
    nie zmienimy obecnego "demokratycznego państwa prawa , na państwo obywateli , a nie
    jakiegoś wydumanego systemu służącego do wyzysku obywateli w interesie uprzywiliowanych
    grup.

  • Karol(2015-06-19 09:01) Odpowiedz 02

    Nie no bzdura. Mam sobie konto, ktoś mi przez pomyłkę przelewa pieniądze. Na konto zaglądam może raz na 3 miesiące, a na co dizeń korzystam z karty. Jeśli ktoś uważa, że popełniam przestępstwo, bo nie odsyłam od razu błędnie przelanych pieniędzy, to jest to jakaś paranoja. Prokuratura bardzo dobrze orzekła.

  • skild(2015-06-19 16:30) Odpowiedz 00

    Na chwilę obecną - sąd może uchylić tajemnicę bankową, więc nie widzę przeszkód, żeby w pozwie z bezpodstawnego wzbogacenia zawrzeć taki wniosek i po problemie. Przy czym jedyna trudność to, że trzeba umieć sformułować taki wniosek.

    A jeśli już ktoś chce zmian, to, zamiast wprowadzać jakiś dziwoląg w stylu proponowanego w artykule przez Bańkę, wystarczy wprowadzić do ustawy o usługach płatniczych wymóg, żeby poza numerem rachunku do wykonania przelewu konieczna była zgodność nazwy beneficjenta z przelewu z nazwą posiadacza rachunku i po kłopocie (bo może niektórzy nie wiedzą, ale obecnie banki sprawdzają tylko numer rachunku, cała reszta danych jest bez znaczenia dla dokonania przelewu).

  • Salomon/Salomon2(2015-06-19 14:09) Odpowiedz 00

    Przepraszam za pomyłkowo zdublowane posty nr 20-21, Może to pomoże w naprawie prawa, jeśli tylko ktoś, np. z biura Legislacji Sejmowej kiedyś to odczyta, albo poseł/posłanka...

  • Salomon2(2015-06-19 13:54) Odpowiedz 00

    Baardzo długo ktoś cenzuruje te posty?
    Głupie pytanie, kogoś - kto nie korzysta z bankowości internetowej?<Czy problemem jest wstrzymanie przelewu jeżeli nr konta nie pokrywa się z nazwą odbiorcy?> Oczywiście, jeśli ktoś wpłacający pomyłkowo na inne konto, połapie się w czasie, zanim przelew zostanie wykonany! Ale np. przelewa pieniądze w piątek, po 15-tej, to do wczesnych godzin rannych w niedzielę- bank nie wykonuje jego przelewu, Jeśli to jest przelew zwykły, do innego banku, to "pomyłkowiec" ma czas na anulowanie przelewu planowanego do realizacji. Jeśli jednak wykonał przelew tzw. natychmiastowy (np. z T-Mobile Usługi bankowe- mając do dyspozycji 10 takich przelewów, gratisowo w miesiącu, albo dokonał przelewu w tym samym banku (np. w mBanku) - przelew jest zrealizowany w sekundę, nawet w święto i w nocy, ... i musztarda po obiedzie- nawet jak za minutę dowiem się o pomyłce w przelewie. Faktycznie, to jest luka w prawie bankowym, karnym, w postępowaniu policyjno-prokuratorskim, nawet skargowym. Wystarczy dać prawo Policji lub Prokuratorowi, do zażądania OD BANKU danych osobowych i nr konta osoby bezpodstawnie wzbogaconej pomyłkowym przelewem, ofiarą, darem. Ale najpierw sam banko powinien mieć obowiązek pilnej reakcji, np. w jeden dzień roboczy od zawiadomienia o pomyłkowym przelewie, z możliwością obciążenia klienta - tego roztargnionego "pomyłkowicza" opłatą taryfową np. 20 zł , za monit i wezwanie obdarowanego pomyłkowo -do zwrotu przelewu -w 24 godziny- na konto właściciela tej kwoty pomyłkowo otrzymanej. Po tym terminie bank powinien mieć prawo zablokować rachunek obdarowanego pomyłkowo i zawiadomić Policję-Prokuratora o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia cudzego mienia... Albo inna procedura dla pokrzywdzonego z pomyłki - do dochodzenia sprawiedliwości -najpierw poprzez Policję, jak w postępowaniu dot. kradzieży, fałszywej aukcji, wyłudzenia np. na Allegro i innych sklepach internetowych. Kiedyś pracownica rachuby źle mi wyliczyła wynagrodzenie zaległe za niewykorzystany urlop czy jakąś nagrodę z zysku, ale już po rozwiązaniu stos. pracy. Przez pomyłkę nie potrącili mi zaliczki na rzecz podatku dochodowego. Powiadomili mnie w kilka dni o pomyłce i zażądali zwrotu nadpłaty, grożąc sądem -jeśli odmówię, i mieli na to odpowiedni paragraf w prawie pracy. Ponieważ byłem już bezrobotnym bez zasiłku, wić dogadaliśmy zwrot nadpłaty (w 10-ciu ratach miesięcznych, z mojego dodatku mieszkaniowego, i pewnie przed sądem też bym to wskórał.), bo pomyłkową nadpłatę otrzymanej przelewem jednorazowym, razem z kwotą należną, bez szczegółowego wyliczenia w przelewie. A więc zużyłem w dobrej wierze, natychmiast całą otrzymaną kwotę, na spłatę zaległości kredytowych, i miałem zerowe saldo na rachunku po pomyłkowej wpłacie.- z czego miałbym oddać natychmiast?. Podobnie może być z pomyłkowo otrzymanym przelewem o kogoś obcego, na moje konto. Ktoś mający różne i częste obroty na rachunku, np. wspólnym -małżeńskim, czy wspólników - firmowym, bankowym, może się nawet nie zorientować, ani w kilka dni ani w kilka tygodni -o pomyłkowym zasileniu (także obciążeniu...) konta, i zużyć tę kwotę na bieżące potrzeby - w swojej dobrej wierze. Dlatego też postępowanie reklamacyjne -windykacyjne z pomyłki , musi być rozważne, stonowane, miarkować dobro obu stron, w tym zwłaszcza interes osoby niewinnej pomyłki i nienależnie obdarowanej, w jej prawnej nieświadomości. Inaczej sprawa wygląda, gdy ktoś uparcie i złośliwie nie chce oddać bezpodstawnie otrzymanej kwoty, czy innego mienia, przez pomyłkę innej osoby.

  • Salomon(2015-06-19 13:50) Odpowiedz 00

    Głupie pytanie, kogoś - kto nie korzysta z bankowości internetowej?<Czy problemem jest wstrzymanie przelewu jeżeli nr konta nie pokrywa się z nazwą odbiorcy?> Oczywiście, jeśli ktoś wpłacający pomyłkowo na inne konto, połapie się w czasie, zanim przelew zostanie wykonany! Ale np. przelewa pieniądze w piątek, po 15-tej, to do wczesnych godzin rannych w niedzielę- bank nie wykonuje jego przelewu, Jeśli to jest przelew zwykły, do innego banku, to "pomyłkowiec" ma czas na anulowanie przelewu planowanego do realizacji. Jeśli jednak wykonał przelew tzw. natychmiastowy (np. z T-Mobile Usługi bankowe- mając do dyspozycji 10 takich przelewów, gratisowo w miesiącu, albo dokonał przelewu w tym samym banku (np. w mBanku) - przelew jest zrealizowany w sekundę, nawet w święto i w nocy, ... i musztarda po obiedzie- nawet jak za minutę dowiem się o pomyłce w przelewie. Faktycznie, to jest luka w prawie bankowym, karnym, w postępowaniu policyjno-prokuratorskim, nawet skargowym. Wystarczy dać prawo Policji lub Prokuratorowi, do zażądania OD BANKU danych osobowych i nr konta osoby bezpodstawnie wzbogaconej pomyłkowym przelewem, ofiarą, darem. Ale najpierw sam banko powinien mieć obowiązek pilnej reakcji, np. w jeden dzień roboczy od zawiadomienia o pomyłkowym przelewie, z możliwością obciążenia klienta - tego roztargnionego "pomyłkowicza" opłatą taryfową np. 20 zł , za monit i wezwanie obdarowanego pomyłkowo -do zwrotu przelewu -w 24 godziny- na konto właściciela tej kwoty pomyłkowo otrzymanej. Po tym terminie bank powinien mieć prawo zablokować rachunek obdarowanego pomyłkowo i zawiadomić Policję-Prokuratora o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przywłaszczenia cudzego mienia... Albo inna procedura dla pokrzywdzonego z pomyłki - do dochodzenia sprawiedliwości -najpierw poprzez Policję, jak w postępowaniu dot. kradzieży, fałszywej aukcji, wyłudzenia np. na Allegro i innych sklepach internetowych. Kiedyś pracownica rachuby źle mi wyliczyła wynagrodzenie zaległe za niewykorzystany urlop czy jakąś nagrodę z zysku, ale już po rozwiązaniu stos. pracy. Przez pomyłkę nie potrącili mi zaliczki na rzecz podatku dochodowego. Powiadomili mnie w kilka dni o pomyłce i zażądali zwrotu nadpłaty, grożąc sądem -jeśli odmówię, i mieli na to odpowiedni paragraf w prawie pracy. Ponieważ byłem już bezrobotnym bez zasiłku, wić dogadaliśmy zwrot nadpłaty (w 10-ciu ratach miesięcznych, z mojego dodatku mieszkaniowego, i pewnie przed sądem też bym to wskórał.), bo pomyłkową nadpłatę otrzymanej przelewem jednorazowym, razem z kwotą należną, bez szczegółowego wyliczenia w przelewie. A więc zużyłem w dobrej wierze, natychmiast całą otrzymaną kwotę, na spłatę zaległości kredytowych, i miałem zerowe saldo na rachunku po pomyłkowej wpłacie.- z czego miałbym oddać natychmiast?. Podobnie może być z pomyłkowo otrzymanym przelewem o kogoś obcego, na moje konto. Ktoś mający różne i częste obroty na rachunku, np. wspólnym -małżeńskim, czy wspólników - firmowym, bankowym, może się nawet nie zorientować, ani w kilka dni ani w kilka tygodni -o pomyłkowym zasileniu (także obciążeniu...) konta, i zużyć tę kwotę na bieżące potrzeby - w swojej dobrej wierze. Dlatego też postępowanie reklamacyjne -windykacyjne z pomyłki , musi być rozważne, stonowane, miarkować dobro obu stron, w tym zwłaszcza interes osoby niewinnej pomyłki i nienależnie obdarowanej, w jej prawnej nieświadomości. Inaczej sprawa wygląda, gdy ktoś uparcie i złośliwie nie chce oddać bezpodstawnie otrzymanej kwoty, czy innego mienia, przez pomyłkę innej osoby.

  • Prezes(2015-06-19 12:38) Odpowiedz 00

    Jeśli ktoś ma na koncie załóżmy kilkaset tysięcy złotych, to z całą pewnością nie zauważy omyłkowo przelanej kwoty kilkuset złotych. Angażowanie w takim przypadku organów ścigania byłaby tylko dodatkową biurokracją. Moim zdaniem rozwiązanie bankowców jest jak najbardziej właściwe i praktyczne dla ewentualnego poszkodowanego jak i osoby, na której konto została omyłkowo przelana jakaś kwota.

  • ktostam(2015-06-19 12:31) Odpowiedz 00

    Nie pierwszy przypadek, gdy szeroko pojęta "ochrona danych osobowych" chroni cwaniaczków. Kiedy w końcu zmieni się podejście Państwa do tych spraw i doczekamy się jawnych list dłużników spółdzielni mieszkaniowych czy przestępców. Cwaniaczki dostają parasol ochronny, na straży którego stoi Państwo.

  • zyga(2015-06-19 12:00) Odpowiedz 00

    Bank powinien bez ujawniania danych anulować przelew. Po co zaraz ujawniac dane i iść do sądu? Skoro nadawca przelewu chce zwrotu tego co przelał omyłkowo (a to przecież jego pieniądze) to dlaczego bank mu nie zwróci jego własności? Na podstawie oświadczenia nadawcy o oczywistej omyłce powinni zwracać kasę.

  • dolega5(2015-06-19 11:52) Odpowiedz 00

    A po co wynalezć przyslowiowe koło ? skopiowac procedury bankowe panstw bardziej bankowo rozwinietych?
    rozwiazania sadowe to powinna byc ostatnia mozliwosc.
    Banki powinien moc odwrocic przelew automatycznie jak sie mu przedstawi logiczna sytuacje ?
    O ile wiem to w USA jak sie zadeklaruje ze check zostal skradziony i zadeponowany przez kogos to (przez 3 lata)
    ostatni bank ktory pieniadze wyplacil - jest za nie odpowiedzialny. Juz prawie nie ma kradziezy checkow - a kiedys to byl duzy problem.

  • K(2015-06-19 11:44) Odpowiedz 00

    A co jeśli na moje konto wpłyną omyłkowo przelane pieniądze osoba która się pomyliła dostaje wszystkie moje dane (np Bank będzie miał prawo by je podac) i ta osoba zacznie mnie nachodzic w domu? Moim zdaniem moje dane dotyczące mojego konta powinny być jak najbardziej objęte tajemnica Bankowa. A jeśli jest sytuacja ze ktoś omyłkowo przelał pieniądze. . Powiem zwrócić się na policję i policja powinna to wyjaśniać z Bankiem bez podawania danych osobowych.

  • wbka(2015-06-19 08:18) Odpowiedz 00

    Czy problemem jest wstrzymanie przelewu jeżeli nr konta nie pokrywa się z nazwą odbiorcy?

  • akdjf(2015-06-19 23:28) Odpowiedz 00

    jeszcze lepszym rozwiązaniem, bardziej naprawiającym świat, byłoby umożliwienie składania pozwów przeciwko nieustalonym podmiotom, na których ustalenie sąd wydaje zgodę na pierwszej rozprawie i po kłopocie.

  • asdfasdf(2015-06-19 22:50) Odpowiedz 00

    Dlatego na allegro coraz więcej osób, które nie wysyłają towaru.

  • alek(2015-06-19 10:05) Odpowiedz 00

    Normalka - w Polsce proste sprawy osiagają poziom maksymalnej komplikacji. I Polacy walcza o to aby proste sprawy zycia codziennego byly naprawde proste.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama