statystyki

Podwyżki OC wyhamowały, ale na spadek cen kierowcy nie mają co liczyć

autor: Małgorzata Kwiatkowska05.07.2017, 07:59; Aktualizacja: 05.07.2017, 08:45
Komunikacyjne OC

Komunikacyjne OCźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Choć towarzystwa już wyszły na plus, prowadzący pojazdy nie odczują tego w swoich kieszeniach. Według UFG liczba jeżdżących bez obowiązkowej polisy nie wzrosła

Reklama


Pierwsze półrocze zamknęło się średnią stawką za OC na poziomie 719 zł, wobec 706 zł w grudniu 2016 r. i 570 zł czerwcu 2016 r. – wynika z wyliczeń multiagencji CUK Ubezpieczenia. Towarzystwa tłumaczyły podwyżki OC ogromnymi stratami ponoszonymi na tych polisach. Były one efektem wieloletniej wojny cenowej i rosnących odszkodowań. Wzrost stawek przyniósł efekty – w I kw. 2017 r. branża na OC zarobiła łącznie 87,7 mln zł. Rok wcześniej miała 342,1 mln zł straty.

– Najbliższe miesiące pokażą nam dokładnie, w jakim stopniu podwyżki zrekompensowały straty ubezpieczycieli. Od tego głównie zależeć będzie dynamika zmian cen w drugiej połowie 2017 r. Oczywiście nie widać możliwości, by stawki wróciły do poziomu sprzed podwyżek, jednak osiągnięcie stabilności to również informacja długo wyczekiwana przez kierowców – ocenia Maciej Kuczwalski, ekspert CUK Ubezpieczenia.

Po drastycznych wzrostach składek zdarza się, że koszt ochrony dorównuje wartości auta. Porównywarka ubezpieczeń Ubea.pl podaje przykład dwóch kierowców, którzy sprawdzali za jej pośrednictwem koszt OC. Nie mieli zniżek u poprzedniego ubezpieczyciela i najwyższe składki, które im zaproponowano pod koniec czerwca – 4898 zł i 3463 zł, były zbliżone do szacunkowej wartości samochodów, czyli Renault Thalia (ok. 4500 zł) i Peugeot 306 (ok. 3500 zł). Najniższe oferty wynosiły 1979 zł i 1739 zł. – W takiej sytuacji właściciele aut zwykle wybierają jedno z dwóch rozwiązań. Pierwsze to zakup jak najtańszej polisy, a drugie – rejestracja auta z bardziej doświadczonym kierowcą i wykorzystanie jego zniżek. Trzeba jednak pamiętać, że po kolizji wywołanej przez mniej doświadczonego kierowcę współwłaściciel też odczuje negatywne konsekwencje finansowe – mówi Paweł Kuczyński, prezes Ubea.pl.

Podwyżki składek polis OC były bolesne praktycznie dla wszystkich kierowców. Co ciekawe, te większe dotykały raczej kierowców jeżdżących od wielu lat bez szkód i płacących relatywnie niskie składki, a nie mało doświadczonych. Towarzystwa ostrzej reagują też na szkody. Według analizy CUK Ubezpieczenia już jedna stłuczka może odebrać zniżki za bezszkodową jazdę wypracowywane przez lata i sprawia, że cena polisy zwiększa się nawet o 100 proc. Po trzech kolizjach ubezpieczenie może zdrożeć nawet siedmiokrotnie.

Ubezpieczyciele dalsze zachowanie cen uzależniają głównie od rentowności polis. A ta zależy nie tylko od wysokości składek, ale też wypłat dla poszkodowanych.


Pozostało jeszcze 38% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • xdxdxd(2017-07-06 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    podwyżki oc wyhamowały bo się zavczął w końcu ruch i jakieś nowe pomysły żeby choć trochę obnmiżyć te stawki i dlatego reszta zaczęła trzęść portkami i stąd ta tendencja że ceny oprzestały rosnąć

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • ???(2017-07-05 11:12) Zgłoś naruszenie 00

    Te średnie ceny OC to chyba wzięliście dla Fiata 126p, a i to sprzed ćwierćwiecza ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane

Reklama