statystyki

Ministerstwo Energetyki zapowiada konsultacje społeczne w sprawie prosumenta

11.03.2016, 17:38; Aktualizacja: 11.03.2016, 17:39
Prosument, który będzie chciał sprzedać energię elektryczną będzie musiał najpierw podpisać umowę na dostawę energii ze sprzedawcą, który będzie skłonny ją kupić

Prosument, który będzie chciał sprzedać energię elektryczną będzie musiał najpierw podpisać umowę na dostawę energii ze sprzedawcą, który będzie skłonny ją kupićźródło: ShutterStock

Nasze dzisiejsze propozycje, stanowią punkt wyjścia do dalszych rozmów w obszarze m.in. definicji prosumenta. Liczmy na dyskusję, która pozwoli na przygotowanie dobrej i stabilnej propozycji, która będzie wynikiem konsensusu – powiedział wiceminister energii Andrzej Piotrowski podczas spotkania z przedstawicielami organizacji społecznych oraz środowisk skupiających prosumentów w Polsce. Spotkanie odbyło się 11 marca 2016 r. w Warszawie - informuje ME.

Reklama


Reklama



Wiceminister Piotrowski podkreślił wartość i potrzebę rzeczowej komunikacji, która stanowić będzie podstawę do przygotowania zapisów w obszarze prosumenta. Celem jest przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o OZE. Rzeczą zasadniczą jest definicja prosumenta. –Chcielibyśmy go zdefiniować jako osobę fizyczną, która oczywiście może prowadzić działalność gospodarczą, a jej celem nie jest osiąganie przychodów z wytwarzania energii elektrycznej – dodał. Zdaniem wiceministra ważne jest określenie bilansowania energii pobieranej i przekazywanej do sieci przez prosumenta w pewnym okresie. Jak zasygnalizował rozwiązaniem jest wykorzystanie sieci elektroenergetycznej jako „akumulatora”. - Nasza propozycja polega na wykorzystaniu systemu rabatów/opustów dla osób wytwarzających nadwyżki energii – dodał. Zauważył, że prosumenci wprowadzający energię elektryczną do sieci mogliby uzyskać prawo do uzyskania opustu/rabatu na energię, którą w zamian z sieci odbiorą – Taką propozycję, chcemy przedyskutować i liczymy na państwa opinie – podkreślił.

Wiceminister Piotrowski dodał także, że prosument, który będzie chciał sprzedać energię elektryczną będzie musiał najpierw podpisać umowę na dostawę energii ze sprzedawcą, który będzie skłonny ją kupić. – Będzie miał on wybór, albo podpisze umowę z dotychczasowym sprzedawcą energii elektrycznej, albo z innym podmiotem, który ma na tym obszarze największą ilość odbiorców, i który zostanie wyznaczony do jej kupienia. W tym przypadku należy przyjąć jednak pewne wskaźniki – dodał. Propozycja Ministerstwa Energii polega na zasadzie, że każda 1 kWh odprowadzona do sieci będzie tytułem do odebrania 0,7 kWh przez prosumenta. Zauważył także, że należy przyjąć, że nie można odebrać więcej niż się odprowadziło, a okres do ewentualnego zbilansowania powinien wynieść rok.


Reklama


Źródło:PAP

Polecane

Reklama

  • StAAbrA(2016-03-11 23:09) Odpowiedz 00

    Zlikwidować definicję prosumenta - bo minister energetyki dołączy do "grupy Kurskiego" ...

  • Noma75(2016-03-15 19:13) Odpowiedz 01

    Wszystko zmierza do tego, zeby produkcja energii przez prosumenta sie nie opłacała, a co za tym idzie, zeby zniechęcić zainteresowanych. A dlaczego? Bo nie ma, co zrobic z polskim węglem. Nieważne, że musimy dopłacać do produkcji tego węgla i utrzymywać nierentowne kopalnie.

  • MP(2016-03-11 21:48) Odpowiedz 00

    "Zauważył także, że należy przyjąć, że nie można odebrać więcej niż się odprowadziło" Czy to oznacza że jak się podpisze umowę to trzeba będzie wyprodukować 100% energii którą będzie można pobrać z sieci? Jak zabraknie to siedzimy w ciemnościach????

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama