statystyki

Import stabilizuje dostawy prądu w czasie upałów

autor: Justyna Piszczatowska02.08.2018, 07:55; Aktualizacja: 02.08.2018, 08:51
żarówka, prąd

Upały sprawiają dodatkowo, że nawet rezerwy mocy i energii w systemie nie gwarantują, że w każdym gniazdku popłynie prądźródło: ShutterStock

Mimo rosnącego popytu na energię elektryczną blackout nam nie grozi.

Przelewająca się przez Polskę fala upałów sprawia, że zużywamy coraz więcej energii elektrycznej. Pracujące pełną parą klimatyzatory i chłodziarki sprawiły, że we wtorek 31 lipca padł trzeci już w tym roku letni rekord zapotrzebowania na moc w systemie energetycznym – 23 521 MW. W porównaniu z rekordem z końca czerwca 2017 r. popyt wzrósł o niemal 640 MW. To tak, jak byśmy co roku potrzebowali w systemie nowego dużego bloku wytwórczego. Prognozy pogody wskazują, że w sierpniu możemy spodziewać się kolejnych historycznych rekordów.

Żeby sytuację można było uznać za bezpieczną, operator systemu, czyli Polskie Sieci Elektroenergetyczne, muszą mieć do dyspozycji nadwyżkę mocy w elektrowniach. Jak deklaruje Beata Jarosz, rzeczniczka PSE, margines bezpieczeństwa wciąż jest zachowany i nie ma mowy o ryzyku black outu. – Mimo występujących trudności nie przewidujemy ograniczeń w dostawach i poborze energii elektrycznej – wyjaśnia.

PSE sięgają po środki zaradcze, np. przywołują do pracy stare bloki energetyczne z rezerwy interwencyjnej. 31 lipca uruchomiono w ten sposób dwie jednostki, 1 sierpnia – trzecią. W efekcie moc dyspozycyjna krajowych elektrowni została zwiększona łącznie o 520 MW.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie