statystyki

Litwini rozbierają swój Czarnobyl

autor: Michał Potocki, Karolina Baca-Pogorzelska06.03.2018, 07:45; Aktualizacja: 06.03.2018, 08:30
Ignalińska Elektrownia Jądrowa

W ubiegłym tygodniu usunięto z zatrzymanego z końcem 2009 r. drugiego reaktora ostatnią partię paliwa jądrowegoźródło: Wikimedia Commons
autor zdjęcia: Picasa 3.0

Choć elektrownia atomowa w Ignalinie już od ośmiu lat nie produkuje prądu, wciąż pracują tu dwa tysiące ludzi. To zaledwie o połowę mniej niż przed zamknięciem zakładu.

Niemający precedensu na świecie projekt wygaszania instalacji potrwa do 2038 r., a koszt likwidacji powinien się zamknąć w 3,3 mld euro. W ubiegłym tygodniu usunięto z zatrzymanego z końcem 2009 r. drugiego reaktora ostatnią partię paliwa jądrowego.

Unia kazała

Przy wjeździe do elektrowni IAE stoi ogromny monument w sowieckim stylu: cztery betonowe, strzeliste słupy połączone belką z napisem „Ignalinos atomine elektrine”. Symbolizują cztery reaktory o rekordowej mocy 1500 MW każdy, które miały tu stanąć. Stanęły tylko dwa. Pierwszy odpalono w 1983 r. Drugi został uruchomiony w 1987 r., rok po tragedii w Czarnobylu. Trzeci, gotowy już wówczas w 60 proc., rozebrano. To jedyny reaktor typu RBMK, który ruszył po Czarnobylu. RBMK (reaktor kanałowy dużej mocy z moderatorem grafitowym) to technologia tańsza, ale niebezpieczniejsza, bo mniej stabilna niż rozwiązania stosowane obecnie. Dziś na świecie pracują tylko trzy elektrownie z takimi reaktorami. Wszystkie w Rosji: pod Kurskiem, Petersburgiem i Smoleńskiem.

– Drugi reaktor ruszył z rocznym opóźnieniem, bo po Czarnobylu sprawdzono jeszcze raz wszystkie podzespoły – mówi nam rzecznik IAE Ina Daukšiene, nasza przewodniczka. To, co było możliwe w czasach sowieckich, okazało się niedopuszczalne dla Unii Europejskiej. – Zobowiązanie do zamknięcia siłowni w Ignalinie było warunkiem wejścia Litwy do UE. Elektrownia produkowała 90 proc. prądu zużywanego w tym kraju, dlatego Unia zgodziła się sfinansować jej zamknięcie – zaznacza w rozmowie z DGP były premier Jerzy Buzek. Pierwszy reaktor przestał działać w 2004 r. Drugi wygaszono 31 grudnia 2009 r.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Kpiarz (2018-03-06 08:48) Zgłoś naruszenie 57

    I to jeden z tysiąca argumentów, skłaniających do tego aby lobbystów budowy elektrowni jądrowej w Polsce zamknięto natychmiast w wariatkowie.

    Odpowiedz
  • Nie Moze Być ???? !!~!!!!(2018-03-06 12:56) Zgłoś naruszenie 50

    Toż Nasi Decydenci za kilkaset mln zł zbudowali Most Energetyczny ...... by korzystać z prądu z Elektrowni atomowej.... To tak jak z Możejkami - kupiono a za moment Rosja wstrzymała dostawy ropociągiem a Litwa rozebrała tory....Ech Ci Nasi Zabawni Decydenci od szastania Kasą i planowania mało rozsądnych inwestycji energetycznych....Co teraz??? Nowe Kopalnie na terenach bez węgla ????

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-03-07 16:25) Zgłoś naruszenie 10

    A POlacy nadal na etapie homo ledwie sapiens ... I świrens .

    Odpowiedz
  • fizyk doświadczalny na pohybel laikom i polytykom(2018-03-23 09:20) Zgłoś naruszenie 00

    Lichy RBMK jak większość sowieckich konstrukcji to przeszłość -nawet Rosja likwiduje te przestarzałe i niebezpieczne "atomkowe" megaEC, te 3 podane siłownie świadczą o nieustannym zagrożeniu dla Juropsu zwłaszcza wschodnich kresów - awaria czernobylska dała niby nauczkę, ale nowe pokolenie nie czuje właściwego zagrożenia Wtedy w 1986 r szli na pochód 1 majowy (jak na rzeź) łykając promieniotwórcze izotopy jodu, cezu i strontu (te 3 najgorsze pierwiastki pozostają nadal przyczynami gł.raka).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie