statystyki

Rynek mocy będzie otwarty na zagranicę

autor: Emilia Świętochowska22.05.2017, 07:52; Aktualizacja: 22.05.2017, 13:26
Po uzgodnieniach międzyresortowych sporym zmianom uległ też sam projekt ustawy o rynku mocy, czyli mechanizmu, w ramach którego elektrownie otrzymują wynagrodzenie nie tylko za dostarczoną energię, lecz także za gotowość do jej zapewnienia w razie zapotrzebowania w sytuacjach kryzysowych

Po uzgodnieniach międzyresortowych sporym zmianom uległ też sam projekt ustawy o rynku mocy, czyli mechanizmu, w ramach którego elektrownie otrzymują wynagrodzenie nie tylko za dostarczoną energię, lecz także za gotowość do jej zapewnienia w razie zapotrzebowania w sytuacjach kryzysowychźródło: ShutterStock

2,2 mld zł – takie koszty w pierwszym roku funkcjonowania polskiego rynku mocy poniesie sektor małych i średnich przedsiębiorstw. W ciągu dekady obciążenia te sięgną blisko 15 mld zł. Tak wynika ze zrewidowanych wyliczeń przedstawionych właśnie przez Ministerstwo Energii (wcześniej szacowano, że firmy niebędące odbiorcami przemysłowymi zapłacą w sumie 10,7 mld zł).

Reklama


Po uzgodnieniach międzyresortowych sporym zmianom uległ też sam projekt ustawy o rynku mocy, czyli mechanizmu, w ramach którego elektrownie otrzymują wynagrodzenie nie tylko za dostarczoną energię, lecz także za gotowość do jej zapewnienia w razie zapotrzebowania w sytuacjach kryzysowych. Na opłatę mocową będą mogli liczyć także odbiorcy, którzy z kolei zadeklarują gotowość do zredukowania zużycia energii w określonych okolicznościach. W założeniu takie rozwiązanie ma nie tylko zapobiec niedoborom mocy wytwórczych skutkujących przerwami w dostawie prądu (tzw. blackout), lecz także m.in. stworzyć zachętę do budowy nowych jednostek wytwórczych.

Po wielu uwagach krytycznych resort energii zdecydował się m.in. otworzyć polski rynek mocy na konkurencję z zagranicy. W efekcie w najnowszej wersji projektu znalazły się przepisy, które dopuszczają do udziału w aukcjach (w takim systemie dostawcy energii będą rywalizować o dostawę mocy Polskim Sieciom Energetycznym) podmioty z pozostałych państw członkowskich UE. Eksperci zwracają uwagę, że o ile taka poprawka może pomóc polskiemu rządowi uniknąć zarzutu, że krajowy mechanizm jest sprzeczny z zasadami unijnego rynku wewnętrznego, o tyle w praktyce w aukcjach i tak będą uczestniczyć tylko rodzime przedsiębiorstwa. Wynika to po prostu ze stanu i wykorzystania połączeń transgranicznych.

– Obecnie nie ma faktycznych możliwości importu energii z zagranicy na szeroką skalę z uwagi na brak odpowiedniej infrastruktury oraz blokowanie możliwości wykorzystania potencjału istniejących przepustowości. A z uwagi na brak zewnętrznej presji cenowej mamy dziś w Polsce najdroższą energię w regionie – wyjaśnia Grzegorz Pizoń, specjalista od prawa energetycznego w kancelarii prawnej EY Law.


Pozostało jeszcze 38% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Reklama