statystyki

Ustawa obniżająca wiek emerytalny: Związki żądają emerytury za staż

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki26.11.2015, 08:18; Aktualizacja: 26.11.2015, 17:30
Zdaniem Solidarności więcej składek to w przyszłości wyższe emerytury.

Zdaniem Solidarności więcej składek to w przyszłości wyższe emerytury.źródło: ShutterStock

Takie rozwiązanie może się znaleźć w ustawie obniżającej wiek emerytalny. Wprowadzenie wysługi lat jako kryterium ma dopingować do płacenia składek – uważa Solidarność. Ale byłoby to rozwiązanie dużo droższe niż proste odwrócenie reformy. A wypłaty z ZUS niższe.

reklama


reklama


Emerytura nie powinna zależeć tylko od PESEL, od daty urodzenia, ale także od życia zawodowego. Dlatego uważamy, że musi istnieć możliwość uzyskania świadczenia po 40 latach pracy – mówi nam Jan Guz, szef OPZZ. Solidarność nie chce na razie precyzować, jaki staż zaproponuje, ale także jest za tym, by umożliwiał on – niezależnie od wieku – uzyskanie emerytury. Porozumienie w tej sprawie związek podpisał jeszcze w trakcie kampanii wyborczej z Andrzejem Dudą, wówczas kandydatem na prezydenta.

Zarówno Solidarność, jak i OPZZ będą chciały poruszyć temat podczas spotkania Rady Dialogu Społecznego, która zastępuje dawną komisję trójstronną skupiającą przedstawicieli rządu, pracodawców i pracowników. Termin pierwszego posiedzenia RDS jest właśnie ustalany.

Co stracimy, obniżając wiek emerytalny

Co stracimy, obniżając wiek emerytalny

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jeśli postulaty związków zostaną wysłuchane, to niektórzy pracownicy mogliby kończyć pracę jeszcze wcześniej niż przed 2013 r., czyli przed podwyższeniem wieku emerytalnego (z 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn do – stopniowo – 67 lat). Przy wymogu czterdziestoletniego stażu osoba, która zaczęła pracę w wieku 18 lat, mogłaby otrzymać świadczenie, już mając 58 lat. Dla kobiet to ponad 2,5, a dla mężczyzn ponad 7,5 roku wcześniej niż obecnie.

– Staż dopingowałby ludzi, by wzięli pod uwagę, że praca na dziwnych nieoskładkowanych kontraktach nie buduje ich przyszłości emerytalnej – podkreśla rzecznik Solidarności Marek Lewandowski.

Prace nad ustawą obniżającą wiek emerytalny prowadzone są w Kancelarii Prezydenta. Andrzej Duda i rząd proponują odwrócenie zmiany wprowadzonej w 2012 r. przez PO i PSL i obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. O wpisaniu stażu jako warunku pozwalającego pobierać świadczenie na razie nie było mowy. – Nie można jednak wykluczyć zmian w procesie konsultacji projektu – twierdzi Zdzisław Sokal, doradca prezydenta do spraw gospodarczych.

Związki żądają emerytury za staż

Zdaniem Solidarności więcej składek to w przyszłości wyższe emerytury. – Bez wpłat na fundusz emerytalny wiek emerytalny jest kwestią drugo- czy trzecioplanową. Można pracować i 100 lat, ale jeśli się nie odprowadza składek, to nie ma szans na nic więcej poza emeryturą minimalną. Zawsze wskazywaliśmy, że problemem funduszu emerytalnego jest kwestia wpływów, a nie wieku czy innych warunków – wyjaśnia Marek Lewandowski, rzecznik „S”.

Stąd jako alternatywę do podwyższania wieku emerytalnego związek proponuje poszerzenie oskładkowania pracy. Już poprzedni rząd zdecydował, że od stycznia 2016 r. umowy-zlecenia będą oskładkowane do poziomu minimalnego wynagrodzenia. „Solidarność” uważa to za krok w dobrym kierunku, ale za mały. Związkowcy będą chcieli rozmawiać w ramach Rady Dialogu Społecznego także o pełnym oskładkowaniu umów-zleceń. Ich zdaniem takie działania to lepszy sposób na rozwiązanie deficytu w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych niż podnoszenie wieku emerytalnego. Wymusza to bowiem płacenie wyższych składek, co zwiększa przyszłe świadczenia i zmniejsza deficyt w FUS.

Staż za minimalną

Widać różnice między związkami w podejściu do definicji stażu. „Solidarność” utożsamia go z okresem składkowym, a więc ze wszystkimi odprowadzonymi składkami od wynagrodzeń. To spójne z koncepcją wymuszania opłacania składek. OPZZ dopuszcza pewne wyłomy w tej zasadzie. Zdaniem szefa tej organizacji Jana Guza do stażu, który byłby podstawą do wcześniejszego przejścia na emeryturę, doliczane powinny być inne okresy, za które niegdyś nie odprowadzano składek, a czyni się to dziś. – Chodzi np. o urlop wychowawczy, ale też służbę wojskową – podkreśla Guz. Takie rozwiązania w przypadku wielu kobiet i mężczyzn obniżyłyby faktyczny wiek przejścia na emeryturę o kolejny rok lub więcej. OPZZ chce jednak zawrzeć tu pewien bezpiecznik. Prawo do skorzystania z takiej emerytury wynikającej z osiągnięcia odpowiedniego stażu przed osiągnięciem wieku emerytalnego miałyby osoby, których odłożona już składka pozwala na przyznanie co najmniej minimalnego świadczenia.

Kłopot przed emeryturą

Kolejny argument związkowców za obniżeniem wieku i wprowadzeniem stażu to słabe przygotowanie polskiego rynku do pracy osób starszych. Rząd Donalda Tuska wprowadził wydłużenie wieku emerytalnego od 2013 r. Miały temu towarzyszyć działania wspierające obecność osób w wieku przedemerytalnym na rynku pracy. Poziom zatrudnienia w grupie 55–64 lat wprawdzie wzrósł w Polsce do ponad 40 proc., ale średnia unijna przekracza 50 proc. Stąd pomysł zmian prawnych mających pomagać w aktywnym starzeniu się. Taką propozycję ma OPZZ. – Chodzi o bardziej elastyczne podejście do zatrudniania seniorów, by nie byli wyrzucani z pracy. I aby zachęty do tego mieli i pracodawca, i pracownik, np. mniejsze składki na ZUS, dłuższe urlopy – relacjonuje Jan Guz .

Gdyby propozycje związków weszły w życie i możliwe byłoby przejście na emeryturę wcześniej niż w wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn (czyli zgodnie z propozycją prezydenta Andrzeja Dudy i stanem prawnym sprzed 2013 r.), to negatywne skutki dla finansów publicznych będą wyższe niż w przypadku prostego odwrócenia reformy sprzed kilku lat. A tylko ono w 2016 r. może kosztować około 4 mld zł – to szacunki na podstawie uzasadnienia do ustawy wydłużającej wiek emerytalny.

Wprowadzenie stażu spowodowałoby, że sporo mężczyzn, którzy dziś przechodzą w stan spoczynku w wieku 65 lat i 8 miesięcy, robiłoby to szybciej. W zeszłym roku na emeryturę przeszło 75 tys. mężczyzn. Gdyby jedna trzecia z nich zgłosiła się o świadczenie o rok wcześniej, to FUS potrzebowałby dodatkowych 600 mln zł rocznie.

Propozycje związków oznaczają także znacząco niższe świadczenia. Przejście na emeryturę np. w wieku 58 zamiast 65 lat oznacza, że ubezpieczony zgromadzi mniejszy kapitał, a zgromadzona składka będzie waloryzowana siedem lat krócej. Dodatkowo wyliczona emerytura będzie dzielona przez znacznie większą liczbę miesięcy. Efekt: świadczenie będzie o ponad połowę niższe niż przy zakończeniu pracy w wieku 65 lat.

Rozmowy o szczegółach propozycji związków ruszą, gdy na stole znajdzie się projekt ustawy obniżającej wiek emerytalny. Prezydencki minister Andrzej Dera mówił wczoraj w RMF FM, że nastąpi to wkrótce. Doradca gospodarczy prezydenta Zdzisław Sokal powiedział nam, że w tej sprawie Kancelaria Prezydenta ma się konsultować z rządem. Jak zaznaczył, najważniejsze, by decyzje w tej sprawie były przemyślane.

Minister Henryk Kowalczyk, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, zdradził nam z kolei, że intencją rządu jest przywrócenie stanu sprzed reformy. Wprowadzenie stażu jego zdaniem byłoby kłopotliwe, bo nie wszyscy byliby go w stanie udokumentować. 

500+ wpłynie na inne świadczenia, ale nie na podatek

Środki uzyskane z wypłat dodatków wychowawczych będą uwzględniane przy wyliczaniu kryterium dochodowego dla innych świadczeń z pomocy społecznej – potwierdził w rozmowie z DGP minister Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów. O pracach nad taką wersją zasad wypłacania 500 zł na dziecko mówią też nieoficjalnie urzędnicy resortu rodziny.

Wzięcie pod uwagę dodatków wychowawczych przy wyliczaniu kryteriów dochodowych dla innych świadczeń oznacza mniejsze wypłaty tych ostatnich. Pisaliśmy o tym szczegółowo wczoraj. Ci, którzy dziś pobierają np. zasiłki z pomocy społecznej, będą jednak mogli skorzystać z programu dodatków wychowawczych w pełnym zakresie, czyli otrzymać 500 zł już na pierwsze dziecko. Bo obecne kryteria dochodowe uprawniające do takiej pomocy są niższe niż planowany próg uprawniający do dodatków wychowawczych na wszystkie dzieci w gospodarstwie domowym. Dla przykładu kryterium dochodowe dla świadczenia rodzinnego wynosi 674 zł na osobę w rodzinie (764 zł dla rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi), w listopadzie przyszłego roku progi zostaną ponownie podniesione, do 754 zł i 844 zł. Tymczasem w przypadku dodatku wychowawczego próg dochodowy ma wynosić 800 zł dochodu na osobę.

Według wyliczeń Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA w wyniku pobierania dodatków wychowawczych niższe inne świadczenia socjalne otrzyma 350 tys. rodzin. CenEA podkreśla, że na programie „Rodzina 500 plus” nie straci nikt (w każdej rodzinie dochód wzrośnie), ale w przypadku obecnie korzystających np. z dodatków mieszkaniowych czy pomocy społecznej korzyść ta będzie ograniczona. Analitycy policzyli, że będzie tak w przypadku 140 tys. rodzin z jednym dzieckiem, ok. 120 tys. gospodarstw domowych z dwójką dzieci oraz w przypadku 90 tys. rodzin z trojgiem dzieci.

Minister Henryk Kowalczyk podkreśla, że dochód z wypłat 500 zł na dziecko nie będzie powiększał dochodu do opodatkowania. Bez wprowadzenia takiej reguły część beneficjentów mogłaby wpadać w drugi próg podatkowy i płacić przez to wyższy, 30-proc. podatek. Minister deklaruje też, że bez zmian zostają zasady przyznawania ulg na dzieci w PIT. Nie będzie też żadnych dodatkowych obostrzeń, które zmierzałyby w kierunku wyeliminowania z programu „Rodzina 500 plus” osób o najwyższych dochodach. Najbogatsze gospodarstwa domowe zyskają na nim relatywnie najmniej – według wyliczeń CenEA zwiększy im to miesięczny dochód o 1,8 proc. Dla porównania w najuboższych rodzinach dochód zwiększy się o niemal jedną trzecią. 

OPINIA

prof. Leokadia Oręziak Szkoła Główna Handlowa

prof. Leokadia Oręziak Szkoła Główna Handlowa

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Każda tego typu propozycja powinna być poprzedzona gruntowną analizą. Potrzebujemy informacji, jak w systemie wprowadzonym w 1999 r. będzie kształtowała się wielkość świadczeń. Pojawiają się wyliczenia, zgodnie z którymi na przykład wielu świadczeniobiorców będzie otrzymywało dopłaty z budżetu, by w ogóle uzyskać emeryturę minimalną. Dobrze by było mieć pewność, czy system zdefiniowanej składki w ogóle jest w stanie zapewnić wielkość emerytur na przyzwoitym poziomie. Bo jeśli nie, to zamiast wprowadzać w nim kolejne modyfikacje, trzeba by było odpowiedzieć sobie na kluczowe pytanie: czy nie lepiej wrócić do systemu zdefiniowanego świadczenia. Ale to też nie może się odbyć bez przygotowania, trzeba by to było poprzedzić dokładnymi symulacjami uwzględniającymi zmiany demograficzne, na rynku pracy i tempa wzrostu gospodarczego.

To, co można powiedzieć już dziś: proponowany warunek przy nabywaniu uprawnienia do emerytury – czyli 40-letni okres składkowy – tak naprawdę może być trudny do spełnienia dla wielu osób. Co np. z matkami niepracującymi zawodowo, tylko wychowującymi dzieci? Niezwykle trudną sprawą, którą też się trzeba zająć, jest rozwiązanie problemu drugiego filaru. Trzeba jakoś zdjąć z nas ten ciężar. Zdjęcie z OFE zakazu reklamy może spowodować, że w przyszłym roku, w czasie tzw. okienka, do funduszy zapisze się więcej osób. A to oznacza, że do OFE będą trafiały nowe składki, co uważam za marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Druga sprawa – potrzebujemy analiz i oceny prawnej, co zrobić z tym, czym OFE już dysponują. Nie możemy dopuścić do tego, by zgromadzone środki przepadły w wyniku jakiegoś kryzysu, krachu na giełdzie. Przejęcie tego nie może być gwałtowne, to powinien być proces rozłożony w czasie, by zapewnić bezpieczeństwo wszystkim, rynkowi kapitałowemu także. Z pewnością jednak nie mamy pieniędzy na OFE. Utrzymywanie tego systemu generuje dalsze zadłużanie państwa i trzeba to sobie wyraźnie powiedzieć.

OPINIA

prof. Marek Góra Szkoła Główna Handlowa

prof. Marek Góra Szkoła Główna Handlowa

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Propozycja wprowadzenia niezależnego kryterium uprawniającego do przejścia na emeryturę w postaci określonego stażu pracy to nieporozumienie. Jeżeli będziemy żyli w przekonaniu, że przejście na emeryturę to uwolnienie od ciężkiej pracy, to wpadniemy w pułapkę. Nie na tym polegają ubezpieczenia społeczne. One są po to, by wesprzeć osoby, które nie mogą już pracować i w ten sposób zdobywać środków do życia, bo są stare. Obniżenie wieku emerytalnego i wprowadzenie stażu pracy jako niezależnego warunku nabycia prawa do świadczeń byłoby krokiem w kierunku obniżenia bezpieczeństwa systemu. To groźne, bo w takim przypadku nie dostrzega się fundamentalnej prawdy, że emerytura nie jest nagrodą. To nie może być tak, że jak ktoś przepracował 40 lat, to mu się należy szybciej emerytura.

Mam nadzieję, że nie ma powrotu do systemu zdefiniowanego świadczenia, czyli do stanu sprzed reformy 1999 r. To by prowadziło do poważnych problemów finansowych przekładających się na sytuację całego społeczeństwa. Postulaty powrotu do tamtego systemu biorą się zapewne z braku wiedzy, jak on wtedy działał i jakie były jego skutki. On był na równi pochyłej, zmierzał w kierunku katastrofy. Proste nawet kalkulacje nie pozostawiają tu wątpliwości. Symulacje prowadzone przed wprowadzeniem reformy w 1999 r. pokazywały, że przed 2010 r. składka musiałaby wynosić już ok. 60 proc. wynagrodzenia, żeby to się wszystko jakoś bilansowało. To oznaczałoby poważne obniżenie i tak niewysokich płac netto. Można sobie wyobrazić, jaka wtedy byłaby presja na płace młodych i to co, dziś widzimy – uciekanie w szarą strefę, emigrację czy w umowy śmieciowe, mielibyśmy ze zwielokrotnioną siłą. Mam nadzieję, że ci, którzy mówią o powrocie do starego systemu, do zdefiniowanego świadczenia, policzą tego skutki, zanim rozkręcą machinę propagandową.

System emerytalny nie potrzebuje na razie więcej zmian. Potrzebuje stabilizacji oraz rozszerzenia na całe społeczeństwo. Poza tym należy go zostawić w spokoju, żeby zaczęło się odbudowywać zaufanie do niego, które w ostatnich latach zostało mocno przez polityków nadwyrężone.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Stasio(2015-11-26 21:57) Odpowiedz 250

    Ja mam 65 lat według ustawy powinienem za rok przejść na emeryturę .Chciałbym już teraz .Nic mi to nie da więcej jak będę bidował jeszcze rok . Kto mnie teraz przyjmie do pracy ??? Nikt .Po co starucha brać . Wszystkie te gadki , więcej będziesz pracował dostaniesz więcej , są do dupy . Ja chce za swoje zapracowane , odłożone pieniądze jeszcze trochę spokojnie pożyć . Ci co mają kasę to i tak kładą na to ... . Ale zwykły robotnik co ma robić . Czy ktoś będzie wydajny po 67 latach , bzdury nam gadają .

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • MERY(2015-11-30 09:18) Odpowiedz 250

    Przedłużenie wieku emerytalnego do 67 lat jest bardzo krzywdzące. Przed laty wysyłano ludzi na wcześniejsze emerytury, nawet w wieku 50 czy 55 lat, żeby w kolejnych latach następnym obywatelom, już nie dać emerytury w wieku 60 czy 65 lat, tylko jeszcze im dołożyć do 67. Mam nadzieję, że powrót do emerytury w wieku 60 i 65 lat szybko nadejdzie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • człowiek(2015-11-30 07:53) Odpowiedz 210

    Ludzie którzy przepracowali 40 lat,płacili składki.powinni mieć bez żadnej łaski prawo do emerytury .Ludzie ci nie mają pracy ,są bez żadnych środków do życia.Są na bezrobociu,bez prawa do zasiłku .kompletnie nic O.Zlikwidować takie anomalia jak np.agent Tomek od ,który po trzydziestu paru latach życia jest emerytem-kpina.A takich Tomków w Polsce są tysiące i pieniądze się znajda dla ludzi którzy sumiennie przepracowali 40 lat i płacili składki -proste i żadna łaska.Zweryfikować tych wszystkich 40 letnich już emerytów,a ludziom z takim stażem pracy dać zasłużoną emeryturę ,przecież oni nie mają absolutnie nic-śmietnik ich czeka ,

  • Giczy1@gmail.com(2015-11-26 18:33) Odpowiedz 210

    Mam 59 lat i 41 lat pracy bez dnia chorobowego jeżeli będę miał iść na emeryturę w wieku 65 lat to będę miał przepracowanych 47 lat w tym 18 lat jako mechanik samochodowy pozostałe w stoczni remontowej w gdańsku w CYNKOWANI CORAZ BARDZIEJ WYDAJE MI SIĘ ŻE PRĘDZEJ UMRĘ NIŻ DOCZEKAM SIĘ WASZEJ EMERYTURY

  • rozala(2015-12-01 09:33) Odpowiedz 200

    40 lat składek to jest sprawiedliwe, to powinno być alternatywne do kryterium wieku, jak ktoś wypracował 40lat to bez względu na wiek, też mógłby skorzystać z emerytury, zwykle zdrowie już szwankuje. Takie porozumienie podpisał prezydent Duda ze związkami

  • Dona(2015-11-26 09:17) Odpowiedz 160

    Tak jak Pan Prezydent Andrzej Duda powiedział 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn i wymagane tak mjak było wcześniej minimalny staż pracy, kto będzie miał zdrowie i siły to będzie pracować, pracodawca nie może zmusić do przejeścia na emeryturę po osiągnięciu wieku emerytalnego.
    Ewentualnie można również wprowadzić drugi wariant do przejścia na emeryturę wg stażu pracy, tak jak było wcześniej 35 lat pracy dla kobiet i 40 lat stażu pracy dla męźczyzn (w tym okresy składkowe i nie składkowe)

  • Vox61(2015-11-26 09:36) Odpowiedz 132

    Prof. Marek Góra to niech lepiej milczy. Nie tak dawno próbował wszystkim wmówić ,że bezrobocie jest konsekwencją małej mobilności Polaków a sam od " stu " lat pracuje w jednym miejscu.Ale ja o czym innym. Co ze stażem pracy osób długotrwale bezrobotnych. Ja przepracowałem 33 lata od, siedmiu lat jestem zarejestrowanym bezrobotnym i co miesiąc dostaję zaświadczenie z PUP , że to Państwo nie ma dla mnie pracy. Czy okres potwierdzonego bezrobocia nie powinien w takim przypadku liczyć się do wieku emerytalnego?

  • Tedy11(2015-11-26 21:13) Odpowiedz 102

    W maju 2016 r. będę miał 65 lat życia i 46 lat pracogółem /mylę, że składkowej uzbiera sie ze 43-44 lata/. Jestem już cholernie zmęczony i życiem i pracą, jestem absolutnie już "wypalony" /sory/ - chciałbym już jak najszybciej sobie odpocząć na emeryturze i może jeszcze kilka lat ... pożyć. Do maja 2016 r. może jakoś "przetrzymam", ale jeżeli nie zostanie przywrócony wiek 65/60, lub te 40... lat składkowych to jeszce pozostanie mi 14 m-cy - NIE WYROBIĘ. Według informacji pisemnej z ZUS, moja emerytura będzie wynosiła ok. 3.800 zł. brutto /kapitału mam ok. 600 tys.zł./ - mnie osobiście to pasi, więc czekam na przedwyborcze obiecane przywrócenie wieku 65/60 - przecież młodzi czekają na pracę. A WIĘC PANIE PREZYDENCIE I PANI PREMIER - NIE ZWLEKAJCIE, CZAS I NASZE ŻYCIE UCIEKAJĄ - ALLELUJA I DO PRZODU. Zauważyłem, wśród mojego kręgu znajomych, że na 10 Staruszków - tylko 3-4 skorzystałoby z możliwości pójścia na emeryturę - JA TAK. Tak więc koszty wcale nie muszą być tak duże. Zróbcież ten wiek, a potem pracujcie spokojnie nad kompleksową zmiany systemu emerytalnego.

  • nadzieja......(2015-11-29 07:26) Odpowiedz 100

    Wszystko na raz i nic.Za dużo gadania wymyślania a ustawy o wieku emerytalnym jak nie było tak nie ma dalej.Gdzie te priorytety, gdzie zwiąązki które tak sie domagały,gdzie obietnica prezydenta.Czy sie doczekamy czy będa latami sie kłocić?Nie rozumiem tego rozmywania tego krzyku ale nic jeszcze nie jest ustalone,a ludzie cierpliwie czekaja,mam nadzieje,że nie na darmo.

  • Instytut Segregacji Rasowej PO im. J. Goebbelsa.(2015-12-02 14:37) Odpowiedz 100

    W starym systemie emerytalnym wszystko było "OK". To TUSKOeBUZEK podzielił Naród swoją pseudo reformą emerytalną wieku 67 lat. Mieliśmy robić średnio aż 24 lata dłużej na uprzywilejowanych wczesnych emerytów górników i mundurowych. Albo wcześniej uderzyć w kalendarz.

  • ewe(2016-01-09 20:52) Odpowiedz 81

    40 lat pracy wystarczy

  • pppp4(2015-11-30 11:17) Odpowiedz 70

    Kolejni nas oszukają?. Nie tak obiecywali w kampanii wyborczej. Miał być przywrócony poprzedni wiek emerytalny, a widać, że już kombinują następni.
    Jak podliczą ludzi , którzy pracują np. w Ochronie po 300-400 godzin na miesiąc. Nie robią tego z przyjemności, ale dlatego, że stawki są tak niskie. W jednym miesiącu odbębniają i trzy miesiące (porównując czas pracy na Umowach o pracę). Dzieje się to kosztem zdrowia, braku urlopu, chorobowego itd. Niewolnictwo XXI wieku.
    Składki odprowadzane od 50 złotych. Ale z braku pracy i odpowiednich koneksji jesteśmy zmuszeni, my pracownicy po wyżej 50 - tki i wyżej tak pracować, bo inaczej chyba należałoby ze sobą skończyć. I niech nikt nie piszę, że jesteśmy nieudacznikami, jak wielokrotnie się słyszy.

  • emerytury po 40 latach pracy tylko dla pracujących(2015-11-26 16:00) Odpowiedz 71

    przed wejsciem reformy emerytalnej t.j przed1999r...choćby 1 dzien,reszta emerytury po nowemu ale solidarnośći Duda oraz PIS wstrzymują obiecaną procedurę,przedłużając życie na smietnikach ludzi okradzionych z emerytur ze spełnionymi warunkami do 2008r.oprócz spełnienia wieku 60 lat do konca 2008r...lecz POprzednia ekipa rządząca wraz z układnym TK dali bonus sprawiedliwości społecznej rolnikom dając im 5-letni okres przejściowy do uzyskania wieku i emerytury,obłuda PIS i solidarności po wyborach okazała się rzeczywistością POprzedników...

  • jk(2015-11-27 17:52) Odpowiedz 72

    Dyskusja na temat systemu emerytalnego jest zbyt powierzchowna. Nalezy przeprowadzic organiczna zmiane oparta o merytoryczne wyliczenia tak aby system sie domykal i przestal generowac dlug publiczny. Tego nie dokona PIS, sa zbyt glupi tak zreszta jak PO. Po pierwsze nalezy zlikwidowac wszystkie przywileje emerytalne jak i OFE i wszystkich wlaczyc do ZUS-u. Panstwo powinno zagwarantowac emeryture na poziomie bezpieczenstwa zyciowego, jesli komus jest za malo niech sobie sklada na wlasnej polisie ubezpieczeniowej. System emerytalny powinien bazowac sie na realnej smiertelnosci tak mezczyzn jak i kobiet i na tej podstawie powinien zostac ustalony pròg wiekowy przejscia na emeryture. Na dzien dzisiejszy srednia smiertelnosc mezczyzn w Polsce wynosi 72 lata , kobiet 78lat. Jesli mezczyzna i kobieta przejdzie na emeryture w wieku 62 lat to srednio jego perspektywa otrzymywania emerytury wynosi 10 lat a kobiety16. Wysokosc emerytury zalezy od skladek, to wszystko mozna w sensowny sposòb ustalic. Nastepny problem to sa przywileje pracownicze w budzetòwce , bazowie zwiazkòw zawodowych, politycy ròznej masci , finansowanie kosciola , optymizacja sluzb mundurowych.

  • rozalka25(2015-12-07 11:57) Odpowiedz 62

    staż 40 lat powinien być warunkiem przejścia na emeryturę, a jak ktoś nie wypracował to wtedy wiek, a umowy wszystkie oskładkować

  • m(2015-11-27 22:04) Odpowiedz 50

    Załatwią nas ZZ bo bedzie b.mało osób, które będą mieć składkowe 40 lat oprócz rolników

  • co ze studentami i młodymi w Polsce(2015-11-26 08:58) Odpowiedz 50

    idąc na studia szuka się pracy w wieku 25 lat, w praktyce wygląda to w polsce kilka lat bezrobocia u mamy i taty babci i dziadka na utrzymaniu,to jak się dostanie prace w wieku 30 lat w polsce na 1/2 etatu kiedy emerytura w polsce ? w wieku 87 lat, tak wychodzi,polska bankrutuje bo nikt nie myślał o młodych i zus nie ma młodego narybku na emerytury,związki zawodowe dbają o 50 latków zatrudnionych za PRL gdzie każdy miał pracę,młodzi polacy dbają o kapitał obcego państwa w obcym kraju. dziś nauka nic nie znaczy,spalić książki? i młotkiem uderzać w szkole na etacie,dziadki pracują blokują etaty bo mają kredyty i pożyczki dla młodych, którzy się kochają nie mają pracy a chcą żyć, w kraju gdzie nie dba się o młodych i o pracę, co to za Polska?

  • tha...(2015-11-26 18:02) Odpowiedz 46

    65 lat dla wszystkich bez względu na płeć. Staż pracy nie ma nic do rzeczy , ja akurat mam 41 lat pracy ale ponad 30-letni syn ani 1 dnia nie przepracował trzymając się terminologii Lewandowskiego, na oskładkowanym kontrakcie.

  • aleksandra(2015-12-27 18:15) Odpowiedz 30

    dlaczego ja mam pracowac 40 lat skoro znam mase osob z mundorowki ktorzy juz w wieku 40 -45 lat sa na emeryturze z pensja 2000-3000-zl a mnie dacie za te 40 lat 1200-1500zl LUDZIE NIE DAJCIE SIE ROBIC W BUCA

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • KOGUT(2015-11-26 19:20) Odpowiedz 34

    EMERYTURA ZA STAŻ. CO NA TO POWIEDZĄ CO 2o LAT PRZEPRACOWALI NA UMOWACH ŚMIECIOWYCH I DO NICZEGO IM SIĘ TO NIE WLICZA .DLACZEGO ZWIĄZKI ZAWODOWE GODZIŁY SIĘ NA TO ŻE LUDZIE BYLI ZATRUDNIANI NA UMOWACH ŚMIETNIKOWYCH

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Polecane

reklama