statystyki

Informacje z firmy nie przesądzają o wcześniejszej emeryturze

autor: Maciej Suchorabski21.07.2015, 07:00; Aktualizacja: 21.07.2015, 09:47
ZUS może zakwestionować świadectwa pracy

ZUS może zakwestionować świadectwa pracyźródło: ShutterStock

ZUS nie jest związany wydanym przez pracodawcę świadectwem pracy w szczególnych warunkach. Jest ono jedynie domniemaniem, a sam organ ma prawo do jego weryfikacji – wynika orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Łodzi.

reklama


reklama


Sprawa, która trafiła ostatecznie na wokandę Sądu Apelacyjnego w Łodzi dotyczyła pracownika zatrudnionego w spółdzielni mieszkaniowej od 1979 roku. Otrzymał on od swojego pracodawcy świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach. Zgodnie z dokumentem w okresie zatrudnienia od 2 maja 1979 r. do 31 grudnia 1998 r. wykonywał stale i w pełnym wymiarze następujące prace: „kontrola międzyoperacyjna, kontrola jakości produkcji i usług oraz dozór inżynieryjno-techniczny prac nie zautomatyzowanych palaczy kotłów wodnych typu przemysłowego” na stanowisku „zastępcy kierownika działu gospodarki zasobami mieszkaniowymi”. Drugie świadectwo pracy w szczególnych warunkach wystawione przez spółdzielnię uwzględniało natomiast okres zatrudnienia w pełnym wymiarze od 2 maja 1979 r. do 31 grudnia 1998 r. przy takich czynnościach jak: „kontrola międzyoperacyjna, kontrola jakości produkcji i usług oraz dozór inżynieryjno-techniczny prac nie zautomatyzowanych palaczy kotłów wodnych typu przemysłowego” na stanowisku mistrza w okresie od 2 maja 1979 r. do 30 kwietnia 1988 r. i zastępcy kierownika działu gospodarki zasobami mieszkaniowymi.

Na podstawie tych świadectw pracy, pracownik ubiegał się w ZUS o przyznanie mu wcześniejszej emerytury za pracę w szczególnych warunkach. Organ zakwestionował jednak niniejsze dokumenty wystawione przez spółdzielnię i odmówił przyznania wnioskodawcy wcześniejszej emerytury. Sprawa trafiła na wokandę Sądu Okręgowego w Łodzi, który dokonał szczegółowej weryfikacji przebiegu zatrudnienia.

Z przeprowadzonej analizy wynikało, że podczas wszystkich lat pracy w spółdzielni wnioskodawca zajmował różne stanowiska. Niektóre z nich polegały na zarządzaniu, pracy biurowej czy organizacji pracy w kotłowniach. Pracownik miał jednak głównie do czynienia z pracą fizyczną, która klasyfikowana jest jako ta wykonywana w szczególnych warunkach. W sezonach grzewczych pracował przy rozładowywaniu węgla, czyszczeniu kotłów czy naprawie instalacji. Sąd Okręgowy zauważył jednak, że wnioskodawca legitymuje się stażem pracy w warunkach szczególnych w wymiarze co najwyżej 12 lat, co dyskwalifikuje go od przyznania wcześniejszej emerytury. Ta, zgodnie z rozporządzeniem § 4 rozporządzenia z 7 lutego 1983 roku w sprawie wieku emerytalnego pracowników zatrudnionych w szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze, należy się mężczyznom którzy wykonywali prace w szczególnych warunkach (wykaz A dotyczy m.in. palaczy), jeżeli osiągnęli wiek 60 lat, mają wymagany okres zatrudnienia i 15 lat przepracowali w szczególnych warunkach.

Sąd zauważył również, że samo posiadanie świadectwa pracy potwierdzającego wykonywanie zatrudnienia w warunkach szczególnych organu rentowego nie wiąże i nie przesądza automatycznie o przyznaniu świadczenia emerytalnego na podstawie art. 32 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

„Świadectwo wykonywania pracy w szczególnych warunkach w postępowaniu sądowym traktuje się jako dokument prywatny w rozumieniu art. 245 k.p.c., który stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Dokument taki może być więc weryfikowany pod kątem prawdziwości wskazanych w nim faktów” – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Sąd Okręgowy zgodził się ze stanowiskiem ZUS i odmówił przyznania wcześniejszej emerytury, co nie spotkało się z entuzjazmem wnioskodawcy. Postanowił on odwołać się od wyroku. Sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który przyznał słuszność tezom przedstawionym przez I instancję. Ponownie wyjaśniono, że samo świadectwo pracy nie musi być podstawą do przyznania wcześniejszej emerytury. Czasami konieczna jest bowiem szczegółowa analiza przebiegu zatrudnienia. W tym przypadku, pracownik w szczególnych warunkach pracował bowiem maksymalnie 8 miesięcy w roku, które przypadały na sezon grzewczy. Oznacza to, że nie mógł przepracować wymaganych do uzyskania wcześniejszego świadczenia 15 lat. Ten fakt przesądził więc o odmowie przyznania wcześniejszej emerytury.

Podstawa prawna

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 sierpnia 2014, sygn. akt, III AUa 2207/13

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • pracownika w naszym państwie okrada się zgodnie(2015-07-21 08:55) Odpowiedz 00

    z prawem.Najpierw tworzy się takie prawo a potem...problemy.Można pracę tego człowieka wydłużyć,poniewarz mając kilka obiektów kotłowni,poza sezonem grzewczym odbywa się konserwacja tychże urządzeń i nie 8 miesięcy w roku przypadające na sezon grzewczy.Zrobine na kolanie ustawy Tuska trzeba teraz poddać weryfikacji prawnej i konstytucyjnej,lepszą drogę obrał pan Duda przywracając stary system,gdyż on był poprawny prawnie i konstytucyjnie,jasny i przejrzysty.A ZUS nie powinien kwestionować dokumentów,to paranoja prawa.Były wykazy urzędowe,stanowiskowe,resortowe więc jeżeli pracownik przedstawia taki dokument to powinien on być nie podważalny.To jest to samo co inwigilacja---podsłuch jest ale podsłuchiwany przejęzyczył się.Ludzie zastanówcie się do czego zmierzamy---do dyktatury nakładając prawo na bezbronnego obywatela odbiegające od rzeczywistości..

  • Jaromir(2015-07-21 21:56) Odpowiedz 00

    Do: 1: pracownika w naszym państwie okrada się zgodnie z IP: 78.154.92.*
    Skoro zainteresowany był także zastępcą kierownika działu, to gdzie on ma rozum? Nie miał czasu na porządne przygotowanie dokumentów, ich porównanie do innych podobnych? Ja także skorzystałem z wcześniejszej emerytury (minimum 15 lat pracy w szczególnych warunkach do 31.12.1998 r.). Także do końca 1998 r. trzeba było mieć co najmniej 25 lat opłacania składek, a więc być urodzonym nie później niż w 1955 r. Złożyłem dokumenty i nie musiałem niczego wyjaśniać i uzupełniać. Wszystko poszło gładko, a wyliczona przez mnie wysokość emerytury była niższa o 10 zł, od tej którą wyliczył mi ZUS. MYŚLEĆ TRZEBA CAŁE ŻYCIE, aby potem nie pluć sobie w brodę. Jeszcze jedno, to b. pracownik musi udowodnić, że przysługują mu jakieś ulgi, bo to on z tego odnosi korzyści.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Polecane

reklama