statystyki

Emeryci znikają, a wraz z nimi problemy ZUS

autor: Marek Chądzyński, Grzegorz Osiecki17.12.2014, 07:00; Aktualizacja: 17.12.2014, 07:10
DEFICYT FUS NIE BĘDZIE JUŻ RÓSŁ TAK SZYBKO

DEFICYT FUS NIE BĘDZIE JUŻ RÓSŁ TAK SZYBKOźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Wydłużenie wieku emerytalnego i zmiany w OFE polepszyły bilans FUS.

reklama


reklama


Deficyt FUS będzie relatywnie malał do 2020 r. – wynika z najnowszej prognozy ZUS na najbliższe lata działalności. To oznacza, że wpływy będą rosły szybciej niż wydatki, co powoduje, że różnica między nimi mierzona jako odsetek produktu krajowego brutto w tym czasie spadnie. Ma się zmniejszyć z 2,89 pkt proc. PKB w 2016 r. do 2,57 pkt proc. PKB w 2020. Gdyby odnieść to do dzisiejszej wartości gospodarki, różnica wyniosłaby około 5 mld zł. Państwu będzie więc łatwiej finansować deficyt funduszu.

Widać to także, gdy spojrzy się na to, ile wydatków FUS będzie pokrywał ze składki i z innych wpływów. W 2016 r. ma to być 74 proc., a w 2020 już 76 proc. – czyli dotacja z budżetu lub pożyczki brane na rynku na wypłatę świadczeń będą mogły być mniejsze.

Na taki wynik duży wpływ miało wydłużenie przez rząd wieku emerytalnego. Jak pokazują autorzy prognozy, po tej zmianie w 2020 r. będzie aż o milion emerytów mniej, niż gdyby nadal obowiązywał wiek 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. To powoduje oszczędności z tytułu wypłat świadczeń. – Spowolni bowiem odpływ osób z rynku pracy, ponieważ po zmianach trzeba będzie pracować dłużej – tłumaczy Tomasz Kaczor z Banku Gospodarstwa Krajowego. Znaczna część tych osób będzie płacić składki, z których finansowana jest wypłata emerytur. To tym ważniejsze, że w 2020 r. będzie mniej o 650 tys. osób w wieku produkcyjnym – a gdyby nie nastąpiło wydłużenie wieku emerytalnego, ubyłoby ich aż 1,4 mln.

Kolejny powód poprawy sytuacji FUS to zmiany w OFE. Powodują one, że do funduszu napływają pieniądze z tzw. suwaka, czyli oszczędności zgromadzone w OFE, które w ciągu 10 lat przed przejściem na emeryturę mają być transzami przekazywane do ZUS. Tę różnicę widać np. przy porównaniu obecnej prognozy do roku 2020 z zeszłoroczną – długoterminową, do roku 2060. Dotyczyła ona głównie funduszu emerytalnego wchodzącego w skład FUS. Jeśli spojrzymy na deficyt w tym funduszu, to nowa prognoza przewiduje, że w 2020 r. wyniesie 50,5 mld zł i będzie niższy aż o 17 mld zł niż przewidywany w zeszłorocznej prognozie.

Jednak dobre wyniki prognozy nie powinny usypiać czujności osób odpowiedzialnych za finanse państwa. Bo nominalnie różnica między wpływami a wydatkami FUS wzrośnie w ciągu pięciu lat o 7 mld zł. – Wydłużenie wieku i likwidacja części przywilejów wystarczy w tej perspektywie. Będzie też pomagał wzrost nominalnego PKB. Ale okres, na jaki sporządzono prognozę, jest dość krótki, problemy demograficzne nie ujawnią się jeszcze z dużym nasileniem – wyjaśnia Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium. Prognoza ZUS pokazuje raczej stabilizację, a nie postęp. – Sektor finansów publicznych powinien mieć okresową nadwyżkę na poziomie 3 proc. PKB, a 3-proc. deficyt w momencie recesji. To oznacza, że wynik sektora finansów publicznych należy poprawić o 4–5 pkt proc. PKB, a jeśli deficyt w FUS ma wynieść 2,5 proc., to widać, ile tu jest jeszcze do zrobienia – zaznacza prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista Businnes Centre Club.

Nie można stać bezczynnie, gdyż jak podkreśla Grzegorz Maliszewski, prawdziwe problemy zaczną się za 20–30 lat, gdy liczba aktywnych zawodowo będzie wyraźnie mniejsza, zaś zwiększy się rzesza osób w wieku nieprodukcyjnym. Jako receptę specjaliści podają katalog znanych zmian w systemie emerytalnym. Ograniczenie przywilejów górniczych, zwiększenie obciążenia składką emerytalną najbogatszych rolników, a także bardziej radykalne ruchy w emeryturach mundurowych, sędziowskich i prokuratorskich oraz szybsze, niż wprowadził rząd, wydłużanie wieku emerytalnego dla kobiet. Profesor Gomułka postuluje też likwidację przedemerytalnego czteroletniego okresu ochronnego, który powoduje, że wiele osób jest prewencyjnie zwalnianych przez pracodawców przed wejściem w ochronę.

– Inny sposób to pobudzanie aktywności zawodowej osób w średnim wieku. Kolejny element: polityka imigracyjna. Z jednej strony trzeba pracować nad tym, by ograniczyć liczbę wyjazdów z kraju, z drugiej – by zwiększyć liczbę przyjeżdżających. Potrzebne są też zmiany na rynku pracy, bo już dziś mamy do czynienia z rosnącą liczbą niewykorzystanych ofert pracy. Co, jak zauważa Maliszewski, świadczy o strukturalnym niedopasowaniu podaży i popytu na pracę.

OPINIA

Jakub Borowski główny ekonomista Credit Agricole

Jakub Borowski główny ekonomista Credit Agricole

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Z tej i poprzednich prognoz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, że nie ma zasadniczych zagrożeń, bo deficyt FUS w relacji do PKB powinien maleć. Ale te dane nie powinny nas uśpić. Trzeba robić wszystko, aby deficyt w FUS w przyszłości nadal się zmniejszał, bo to będzie działaniem prowzrostowym. Dałoby nam to szansę na zmniejszenie składki rentowej, a więc zmniejszenie klina podatkowego i tym samym zwiększenie popytu na pracę. Na razie mamy problem z wyłączeniami z systemu emerytalnego, które są bardzo kosztowne, np. w górnictwie.

Powinna nas interesować perspektywa długookresowa, gdyż to w niej pojawią się najboleśniejsze efekty niekorzystnych zmian demograficznych. Główne zagrożenia to np. kolejna fala emigracji, co jeszcze bardziej pogorszyłoby proporcje między pracującymi a emerytami. Kolejne niebezpieczeństwo może się pojawić, jeśli w przyszłości dopadnie nas deflacja i zacznie spadać wartość funduszu płac, którym waloryzuje się konta w ZUS. Wówczas wartość kont będzie rosła szybciej niż możliwości gospodarki co do ich spłacania. Dziś obowiązuje wprowadzony niegdyś zapis, że niemożliwa jest ujemna waloryzacja zapisów na kontach, czyli zmniejszenie wartości zapisanej składki. Warto powrócić do pierwotnej koncepcji i ten przepis zmienić.

W długim okresie będzie też widać efekty zmian w OFE, czyli umorzenia obligacji, które zostały dopisane do subkont i trzeba je będzie spłacać.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Oszukany na 67 i OFE(2014-12-17 12:26) Odpowiedz 10

    Gdybym w 1981 roku wiedział,co mi zgotuje ta SBcka neokomuna, to dałbym wam Solidarność, a TW Bolek się śmieje

  • Bolek(2014-12-17 13:21) Odpowiedz 10

    Emeryci nie znikają... emeryci zdychają. Niech jeszcze NFZ wprowadzi parę swoich reform i wydłuży kolejki do lekarza do pięciu lat a z pewnością niedługo nie będzie już żadnych emerytów

  • cd(2014-12-31 15:01) Odpowiedz 10

    Kiedy pan Gomułka i jego współtowarzysze od tworzenia OFE odpowiedzą karnie za celowe zaplanowane doprowadzenie do gigantycznej malwersacji środków publicznych na szkodę Polski i Polaków. Nie można tego tłumaczyć ani Bankiem Światowym ani tym, że inni też - bo wielu innych już z tego zrezygnowało i odzyskują środki od macherów. FOZZ to mały pryszcz na tle tego rabunku.

  • piotr(2014-12-28 14:51) Odpowiedz 10

    mamy najbardziej rygorystyczne przepisy emerytalne w Europie, a nawet w świecie. Dotyczą one jednak części społeczeństwa, tej która pracuje i płaci składki, otrzymując niewiele w zamian. Jednocześnie mamy największą bandę symulantów i uprzywilejowanych, którym się należy...
    To twory tchórzliwych, dotychczasowych rządów, które podzieliły naród na dojących i dojonych. Mamy jeszcze wrzód na dupie w postaci kleru

  • Bożydar(2014-12-17 23:39) Odpowiedz 10

    system emerytalny został tak stworzony aby roboli i chłopów spacyfikować w ZUSIE I KRUSIE, A ELITY pobierały świadczenia z budżetów resortowych. Robolom i chłopom wtłacza się papkę informacyjną o wieku emerytalnym, długości życia, składkach i inne bajery, które mają dociążyc umysł biedaka a ELITY nie wiedzą co to są okresy składkowe, czy chorobowe niewliczające się do stażu pracy. Ostatnia wysokość poborów to ich emerytura czy renta. Robole i chłopi w większości nie dożyją do 67 lat życia a jeśli dożyją będzie o wegetacja na pograniczu minimum egzystencji. Ale o nie szkodzi już następne pokolenie "mułów" tzn. roboli i chłopów "wchodzi" w wiek , produkcyjny i tyra na emerytury, renty panów przepraszam Panów ( tu. posłów, prokuratorów, urzędników, policjantów, prezesów, dyrektorów departamentów, szefów gabinetów, generałów ). Życie to gra bez powtórzeń, Panowie o tym wiedzą a czy Ty o tym wiesz?

  • ii(2014-12-17 12:39) Odpowiedz 10

    Ludzie którzy pracowali przez lata na czarno ,a teraz na umowach śmieciowych nie będą otrzymywać emerytur.
    Pieniądze które zarabiali wydawali kupując produkty za które państwo naliczało vat i inne podatki.Tak że przyczyniali się do utrzymywania budżetu państwa.Teraz pozostaną z niczym

  • qwerty(2014-12-17 15:20) Odpowiedz 00

    Lucjan, a może incydentalnie obniżka kwotowa, po 50zł ?

  • do 23(2014-12-17 12:53) Odpowiedz 00

    A pozostali też płacili podatki w zakupach a ponadto płacili składki emerytalne, zatem ci nie płacący powinni sobie zaoszczędzić na starość, bo mieli z czego. Wydaje się łatwo a do zera, a potem - kto ma wziąć na utrzymanie ?

  • ja(2014-12-17 13:57) Odpowiedz 00

    Emeryci powinni znikać pod ziemią wraz z przejściem na emeryturę, wtedy zus by odetchnął a z nim rząd...

  • Wiktoria(2014-12-17 14:36) Odpowiedz 00

    Obecny system emerytalny to klasyczna piramida finansowa. Ponadto brak dziedziczenia emerytury to zrabowane pieniądze współmałżonka z którym emeryt miał wspólnotę majątkową. Zarobione przez każdego z nich pieniądze stanowią przecież majątek wspólny.

  • Lucjan(2014-12-17 14:48) Odpowiedz 00

    Jeśli miałaby być waloryzacja ujemna (czego nie życzę nikomu) to też tylko procentowa.O procentową waloryazcję robią przecież szum ci co tracą dużo" bochenków chleba",przy waloryzacji kwotowej.

  • Kot(2014-12-17 14:58) Odpowiedz 00

    A mialo byc tak pieknie za tej ekipy rzadzacej...

  • cd(2014-12-21 19:45) Odpowiedz 00

    Wystarczy że każdy nowy rząd zlikwiduje przywileje jednej grupie świętych krów...
    Jeżeli ma brakować rąk do pracy. to jaki jest sens likwidowania 4-letniego okresu ochronnego?

  • obserwator(2014-12-17 15:15) Odpowiedz 00

    Co za ekspert to wypisywał ? Od sierpnia do października przybyło w ZUS-ie 30 tys. emerytów. Było 4 937 000 a już jest 4 967 000. Zbliża się szybko liczba 5 000 000, która jeszcze nie była przekroczona. To wynik wchodzenia w ten okres tzw. wyżu demograficznego mimo podniesienia wieku emerytalnego. Gdzie tu więc " znikanie" emerytów ? Wystarczy zweryfikować dane w ZUS-ie i wszystko jasne. a tak ekspert bankowy pisze na temat ZUS-u chyba wg jakichś prognoz bez pokrycia.

  • Księgowa(2014-12-17 17:42) Odpowiedz 00

    Mój teść zmarł w wieku 62 lat, jaka to oszczędność w wypłacie emerytur!! Gdzie u licha są te pieniądze???
    Tylko ogłasza się dla publiki jak jest ciężko w ZUS-ie! jaki deficyt w wypłacie emerytur i rent! a nie wstyd Wam wypłacać takie grosze przy rewaloryzacji???
    ZUS ma na nagrody, na spotkania integracyjne itd... a Ty tylko co masz - to przeczytać info ile pieniędzy wydano na paliwo, ciastka... w ZUS-ach. ZGROZA, wielkie nieporozumienie!!!

  • DONATOR(2014-12-17 15:31) Odpowiedz 00

    Doszedłem do ściany ...wschodniej!Tu jest przynajmniej lżej umierać i przechowywać zwłoki. Tzw. Zachód cierpi na swoje fanaberie dobrobytu przemijającego, my tu - zdrowi ja zwykle.Wiadomo,zimny wychów! A tak w ogóle, to fus`owskich beneficjentów zachęcam do sporządzenia aktów donacji,by potomni nie ponosili kosztów pochówku, czym zamkną mordy hienom pogrzebowo-zusowskim. Do miłego!

  • prawda o "polskim" rządzie(2014-12-17 16:02) Odpowiedz 00

    "Polski" rząd okradł emerytów 2012 roku nie waloryzując emerytur a waloryzację
    zastępując ją dodatkiem kwotowym.
    Pan Prezydent też nie stanął w obronie okradanych emerytów a podpisał się pod tą haniebną decyzją.

  • natan(2014-12-18 11:09) Odpowiedz 00

    Emeryci znikają z ZUS , chyba pod ziemię!!!. A ZUS z tego się cieszy !!!. Ohydny tytuł i rzeczywistość !!!.

  • lika(2014-12-17 18:55) Odpowiedz 00

    Dzisiejsi 60 latkowie nie dożyją takiego wieku jak ich rodzice,umierają w coraz młodszym wieku.Umierają starsi i młodsi emeryci ,stąd ich mniej.

  • Emeryci nie są problemem ZUS-u !!!(2014-12-17 20:06) Odpowiedz 00

    Powszechny system emerytalny w zasadzie bilansuje się (wyłączając górników i środki wyprowadzane z budżetu do OFE).

    Deficyt ZUS tworzą inne świadczenia - głównie renty rodzinne.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Polecane

reklama