Doradca prezydenta prof. Tomasz Nałęcz wyraził w środę przekonanie, że prezydent Bronisław Komorowski spotka się kolejny raz z przedstawicielami klubów parlamentarnych ws. reformy emerytalnej. Nałęcz zaznaczył jednak, że nie wyznaczono jeszcze daty takich rozmów.
Publikacja: 22 lutego 2012, 09:10 Aktualizacja: 22 lutego 2012, 09:46
"Jestem głęboko przekonany, że (....) jeszcze nie raz prezydent spotka się z przedstawicielami klubów parlamentarnych. Przecież dyskusja o reformie emerytalnej dopiero się zaczyna" - powiedział w środę w radiowej Trójce prof. Nałęcz.
Doradca prezydenta podkreślił, że prezydent będzie bardzo aktywnym uczestnikiem debaty w kwestii reformy emerytalnej.
"Parlament jest bardzo ważnym podmiotem decyzyjnym w tej sprawie. Widać, że o porozumienie w tej kwestii trudno. Na pewno prezydent dołoży starań, by pracować na rzecz optymalnego rozwiązania" - stwierdził prof. Nałęcz. Zaznaczył jednocześnie, że Komorowski opowiada się za budowaniem porozumienia w sprawie emerytur.
Na początku lutego prezydent rozmawiał z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych o reformie emerytalnej. Parlamentarzyści na spotkaniu z prezydentem przedstawili w tej sprawie swoje propozycje. Podczas konsultacji Komorowski apelował do partii o porozumienie w kwestii emerytur.
W połowie lutego premier ogłosił przekazanie do konsultacji społecznych projektu reform w systemie emerytalnym. Główną zmianą jest podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia dla kobiet i mężczyzn. Projekt zakłada, że od 2013 r. wiek przechodzenia na emeryturę kobiet i mężczyzn, co cztery miesiące podwyższany byłby o kolejny miesiąc, co oznaczałoby, że z każdym rokiem będziemy pracować dłużej o trzy miesiące. W ten sposób docelowy poziom 67 lat w przypadku mężczyzn osiągnięty miałby zostać w roku 2020, a kobiet - w 2040.
1: alek z IP: 89.74.242.* (2012-02-22 11:52)
Pan Prezydent zamiast tracić czas na wspieranie rządu w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego do 67 roku życia, niech lepiej spotka się w trybie pilnym z przedstawicielami klubów parlamentarnych i uzgodni zmiany rządu.
2: Halina z IP: 79.189.81.* (2012-02-22 13:57)
Prezydent tak naprawdę robi pozorację , jego postawa jest łatwa do przewidzenia mając na uwadze to co zrobił w sprawie OFE jak i sprawie ostatniej "waloryzacji" świadczeń emerytalno-rentowych.
Powinien mieć jednak świadomość tego , że społeczeństwo wie o tym iż propozycja Tuska to zwykłe oszustwo i kant , że nie ma nic wspólnego z rzeczywistą reformą systemu emerytalnego.
To tylko tak naprawdę specyficzna forma zbierania daniny ( podatku ) na rzecz ratowania finansów publicznych.Tylko jedno proste pytanie , dlaczego z tego ratowania finansów publicznych zwolnieni mają być przez bardzo długi okres czasu mundurowi , sędziowie, prokuratorzy , rolnicy ...przedstawiciele władzy i parlamentu ... ...???.
Dlaczego te obciążenia mają ponosić wyłącznie najbiedniejsi , a ci którym "zawsze słońce świeci" mają dalej z tego przywileju korzystać.
Gdzie zwykła ludzka wrażliwość ? gdzie ludzka przyzwoitość ?
Dlaczego tak naprawdę Tusk chce pozbawić prawa do emerytury mężczyzn - przecież już dzisiaj niewielu z nich dożywa do wieku emerytalnego. WSTYD
3: bolo z IP: 212.244.59.* (2012-02-22 16:05)
a co z tą ciamajdą można konsultować przecież to wszystko to szopka dla ciemnoty.
4: piotr z IP: 83.10.152.* (2012-02-22 18:36)
Prezydent jest kłamcą, już nas przyszłych emerytów oszukał w czasie swojej kampani prezydenckiej.
Niech przypomni sobie swoje wypowiedzi z tamtego okresu.
Niech spojrzy w oczy tym, którzy płacili składkę emerytalną ponad czterdzięci lat i powie wprost " macie dalej pracować".
Prezydent udaje zatroskanego, ale to pozory, to element kampani wyborczej.
5: Jan z IP: 83.24.186.* (2012-02-22 18:39)
Premier i Prezydent grają do jednej bramki.Po co nam ta szopka?
6: ZPJ z IP: 151.136.109.* (2012-02-23 12:31)
Pan prezydent zamiast robić szopkę pod publikę z "konsultacjami" w sprawie reformy emerytur powinien wspólnie z premierem zabrać sie za naprawę finansów państwa przez likwidację nieuzasadnionych przywilejów np. 13-tek i 14-tek dla urzędników, ograniczenie biurokracji i likwidację nikomu niepotrzebnych nikomu instytucji np. Agencja Rozwoju Przemysłu, Agencja Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa, cotygodniowych, prywatnych przelolotów Tuska Warszawa-Gdańsk-Warszawa na koszt podatnika ,zreformowanie systemu opieki zdrowotnej itp. Najpierw należałoby zrobić porządek wcielając w życie zapomniana juz ideę "taniego państawa" Donalda Tuska, a dopiero potem brać się za podwyższanie wieku emerytalnego, bo to dla rządezących można zrobić tanim kosztem, bez wysiłku i naruszania swoich przywilejów.
7: Górnik z IP: 89.76.182.* (2012-02-23 15:46)
Nom sie łuczyć nie kozano.
Poszli my na Gruba i pooglondali na dole.
Tam sie wielu naszych wylegiwało , bo maszyny ałtomatycznie wydobywały to wynglowe pole.
Toteż zostali my tam , tak głymboko , bo przez nastympne 25 lot pójdzie dobrze przyciąć se tam oko.
Teraz som my już starzy i w wieku 43 lot pensyja nom sie marzy .
Popiyromy też Ja-ruska , bo z niego kawał je PIS-Karluska.

Jeśli przedsiębiorca przekazał do ZUS nieprawidłowe dokumenty za przechodzącego na emeryturę pracownika, a ten otrzymał na ich podstawie zawyżone świadczenia, będzie musiał zwrócić różnicę z własnych pieniędzy.»




