statystyki

Solidarna Polska: konsultacje u prezydenta w sprawie emerytur były "ściemą"

skomentuj

Konsultacje prezydenta Bronisława Komorowskiego z szefami klubów parlamentarnych ws. reformy emerytalnej były "wielką ściemą" - uważa szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk. Według niego prezydent odgrywa w tej sprawie rolę "dobrego policjanta".

Publikacja: 10 lutego 2012, 12:50 Aktualizacja: 10 lutego 2012, 13:14

Mularczyk na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie krytykował prezydenta za jego działania dot. reformy systemu emerytalnego: "Można odnieść wrażenie, że te konsultacje to taka jedna wielka ściema. Pan prezydent zwołał wszystkich szefów klubów parlamentarnych, ale odniosłem wrażenie, że ma odgrywać rolę dobrego policjanta w jednej rodzinie Platformy, bo złym policjantem jest premier Donald Tusk".

Według niego Tusk z Komorowskim ws. reformy emerytur prowadzą wspólną grę, której celem jest podniesienie wieku emerytalnego. "Pan premier chce bardzo wysoko podnieść wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn, a pan prezydent skłania się ku mniejszemu podniesieniu wieku emerytalnego" - stwierdził Mularczyk.

Szef klubu SP wypomniał Komorowskiemu, że sprawując przez trzy lata funkcję marszałka Sejmu "schował głęboko do szuflady" ponad 200 projektów ustaw opozycji, które - mówił - zawierały rozwiązania dot. emerytur.

"Teraz pan prezydent oczekuje, że kluby opozycyjne pokażą panu prezydentowi inicjatywę. Panie prezydencie pan miał taką inicjatywę przez 3 lata, obecnie ma pan także inicjatywę jako prezydent państwa, ale prosimy, niech to nie będzie tylko i wyłącznie łagodzenie restrykcyjnych propozycji pana premiera Tuska, bo rola dobrego i złego policjanta jeśli chodzi o sprawy emerytalne nie jest rolą, której oczekują Polacy" - powiedział Mularczyk.

"Oczekujemy alternatywnej propozycji, która nie będzie obciążała Polaków" - zaznaczył.

Stanowisko SP ws. emerytur przedstawił poseł tego klubu Andrzej Romanek: "Dajmy Polakom szansę wyboru. Niech zdecydują, czy zostaną w tym systemie, który dzisiaj obowiązuje, albo niech sami zdecydują się na dłuższą pracę (...) Należy także powiązać wiek emerytalny ze stażem pracy, a nie z wiekiem biologicznym".

Na zapowiedziane przez rząd podniesienie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn - do 67. roku życia - nie zgadzają się: PiS, SLD i SP. Formacje te opowiadają się za przeprowadzeniem referendum w tej kwestii - SLD przygotowało własny wniosek; PiS i SP popierają wniosek Solidarności.

Komentarze: 14

  • 1: Polak z IP: 80.55.246.* (2012-02-10 13:46)

    Dobry i rzetelny artykuł - też odnoszę takie wrażenie, że to jedna wielka ściema. Oni grają do jednej bramki.

  • 2: rebecca2001 z IP: 91.123.177.* (2012-02-10 15:30)

    ŚCIEMA ... też tak uważam ...

  • 3: młodzież z IP: 83.6.127.* (2012-02-10 17:12)

    Kiepskie przedstawienie w wykonaniu kiepskiego aktora.

  • 4: Marek Warzycki z IP: 78.154.64.* (2012-02-10 17:15)

    Dzisiaj nie wszyscy pracownicy odchodzą na emerytury w ustawowym wieku i pracują dalej na cały etat lub jakieś części etatu, bo nie są w stanie utrzymać siebie i swoich rodzin za ewentualne emerytury kształtujące się na niskim poziomie. Są też tacy pracownicy o bardzo dużym uposażeniu, którzy pracują po osiągnięciu wieku emerytalnego i blokują etaty dla młodych pracowników. W wieku emerytalnym lub przedemerytalnym odchodzą pracownicy zatrudnieni, zwłaszcza na stanowiskach robotniczych, bo są schorowani i styrani pracą. A gdzie są pieniądze z naszych składek? Prawa nabyte powinny być zachowane i wysokość emerytury powinna być uzależniona od kwoty zgromadzonych środków w poszczególnych filarach! W razie podwyższenia wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn zwiększy się stopień ubóstwa w społeczeństwie, bo mało jest pracy dla ludzi w wieku: do 24 lat i po pięćdziesiątym roku życia. Teraz jest mały przyrost naturalny, bo nie ma właściwej polityki prorodzinnej w Polsce, począwszy od 1989 roku i nie jest to wina zwykłych obywateli !

  • 5: mt z IP: 89.228.76.* (2012-02-10 18:48)

    Solidarna Polska, nie lubię ich, ale w tej sprawie sie zgadzam

  • 6: Janeczek z IP: 83.7.10.* (2012-02-11 14:41)

    Żeby coś konsultować, to trzeba położyć na stole jakiś konkretny projekt.
    Jak na razie Donald z swoją chmarą przydupasów nie zdążył napisać i podpisać konkretnego projektu. U Bronia na "dworze" też nie ma choćby jednego piśmiennego, który by jakiś pomysł na formacie A4 przedstawił.
    Bronio sie teraz brzydzi Solidarnością, Tadzio "gruba kreska" szcza na propozycje Solidarności, Janek z Heniem związki zawodowe uważają teraz za "szkodliwą ekstrawagancję" i odgrywają ten skecz z konsultacjami.

  • 7: Krytyk absurdów z IP: 195.68.233.* (2012-02-11 14:57)

    Donald Tusk nie potrafi nawet doprowadzić do zreformowania emerytur tzw. służb mundurowych i wozi się dalej bez sensu z tym tematem prowadząc negocjacje ze związkami zawodowymi tych służb, zamiast skorzystać z istniejących już gotowych rozwiązań w takich krajach jak Niemcy, Francja czy w. Brytania. A przy tym powtarza jak mantrę, że nie pozbawi ich praw nabytych, które maja również odnosić się w odniesieniu do tych, którzy dopiero zamierzają wstąpić do tych służb, co zakrawa na kompletną paranoję, ponieważ o prawach nabytych można mówić wtedy, jeśli ktoś już nabył te prawa, tj. pełniąc te służbę już co najmniej 15 lat.
    Mamy więc do czynienia z kolejnym absurdem, że mundurowym ustala się wysokość emerytury na podstawie ostatnio otrzymanej pensji, która jest wtedy sztucznie windowana, bo podwyżka o każdy 1000 PLN oznacza wyższą emeryturę o 750 PLN. Wyżsi funkcjonariusze policji dostają więc dodatkowe nagrody za wybitny udział w zapewnieniu bezpieczeństwa na EURO 2012 i czym prędzej w majestacie prawa czmychają na emeryturę. Za te ich fanaberie zapłaci oczywiście zwykły podatnik.

  • 8: młodzi z Polski z IP: 81.219.114.* (2012-02-11 17:36)

    NIE - dla 35- i 40-lat pracy. Takie rozwiązanie- o czym nie raz była tu dyskusja - wybiórczo traktuje tylko pewne grupy pracowników . Dzisiejszy młody człowiek przy takim założeniu musiałby pracować do ok. 75 lat (!) Większość młodych osób z uwagi na wielkie bezrobocie w tej grupie decyduje się na studia. Jeśli w wieku 25 lat idzie do pierwszej pracy - aby mieć 40 lat stażu pracy musi przeznaczyć ok. 10 lat na PRZERWY w zatrudnieniu : likwidacje firm czy okresy na poszukiwanie pracy , wielomiesięczne rejestracje w UP itd. To nie PRL - gdzie w 1,2 firmach można było pracować dożywotnio. Rachunek jest prosty : 25+50 =75 lat . Ci co mówią o 35-, 40- latach są typowymi egoistami , i coś mi się wydaje ,że w dużej mierze dotyczy byłych PZPR-owców . Zresztą nie kto inny jak OPZZ i SLD forsuje ten wariant dla swoich członków, nie myśląc o innych grupach, szczególnie o młodych wykształconych . Oto co kryje się w tzw. "własnym" wniosku SLD (!)

  • 9: Żychu z IP: 77.253.104.* (2012-02-11 17:58)

    Odejście na emeryturę po 67 latach życia a ile w tym okresie stażu gdy jest takie bezrobocie ? A przywileje mundurowe, górnicze, nauczycielskie to co ?

  • 10: sprawiedliwy z IP: 213.238.122.* (2012-02-11 21:38)

    do 8 młodzi z polski
    oraz
    do 64 z IP81.219.114 w artykule serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury...talna.html
    Nie siej złej propagandy!!!
    Człowieku czy Ty wiesz co piszesz.Projekt OPZZ wyraźnie mówi, że daje możliwość (nie wymóg czy nakaz) przejścia na emeryturę kobietom z 35 letnim stażem pracy i mężczyznom z 40 letnim stażem pracy bez względu na wiek. Czy rozumiesz to zdanie? Daje możliwość. Jak możesz i jakie masz prawo nazywać tych spracowanych ludzi egoistami i nazywać ich PZPR-owcami. Jak taka szuja jak ty mogła się uchować w tym społeczeństwie? A teraz przejdę do meritum sprawy i przedstawię swój pogląd na sprawę dotyczącą emerytur.
    Tak dla podniesienia wieku emerytalnego ale w krajach o niskiej stopie bezrobocia. Nigdy w Polsce, gdzie większość nie ma pracy. Takie posunięcie rządu aby jeszcze podwyższyć wiek do emerytury spowoduje to, że dużo ludzi emerytury po prostu nie doczeka. I to jest ich cel. Ta osoba, która pracuje to za zgodą pracodawcy będzie trzymała się kurczowo pracy, a ta która już jej nie ma skazana będzie na dalszą wegetację. Pomyślmy, czy emerytura nie powinna być zależna od lat pracy i wielkości składek. Jak nie można zauważać różnicy w tym, że ktoś przepracował 20 lat i ma przy wieku 65 lat prawo do emerytury i drugi co przepracował 40 lat przy wieku 60 lat takiego prawa już nie ma. Czy to nie jest chore. Nie wspomnę już o innych przywilejach dla pewnych wybranych grup społecznych. Często porównuje się nas do Niemców, ale tam są zupełnie inne zabezpieczenia socjalne. Tam nie zostawia się na pastwę losu osób bezrobotnych. Tam jest zasiłek tak długo, aż się nie znajdzie pracy, a u nas pół roku lub rok a później radź sobie sam. Takie jest nasze opiekuńcze państwo. Mam sąsiada, który przepracował 41 lat, jest z rocznika 1951 i ma w tej chwili 61 lat. Nie może znaleźć pracy, a w lutym kończy mu się roczny zasiłek dla bezrobotnych, który pobierał po raz pierwszy. Mówi, że w Zusie ma prawie 600 000 zł. Nie wie co będzie robił w marcu pozostając bez pracy i bez prawa do jakiegokolwiek zasiłku. I takich ludzi w naszej kochanej ojczyźnie jest dużo. Tymi osobami rząd się nie martwi. Najlepiej żeby poszli do piachu to te 600 000 zł sąsiada oddłuży ZUS. Uważam, że jak najbardziej słuszny jest projekt OPZZ dający możliwość przejścia na emeryturę kobietom z 35 letnim stażem pracy i mężczyznom z 40 letnim stażem pracy, bez względu na wiek. Tylko na to rząd chyba nie pójdzie bo wtedy te 600 000 zł sąsiada by On wykorzystywał a ZUS nie mógł by się oddłużyć. Oby żyło się lepiej - hasło z wyborów PO. Pytam teraz już po wyborach Panie Thusk ale komu, żyje się teraz lepiej.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter