Politycy SLD rozpoczęli we wtorek akcję zbierania podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie reformy emerytalnej. Chcą, by Polacy odpowiedzieli m.in. na pytanie, czy są za podwyższeniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia.
Publikacja: 7 lutego 2012, 12:39 Aktualizacja: 7 lutego 2012, 14:15
źródło: PAP
autor: Paweł SupernakPrzewodniczący SLD Leszek Miller rzecznik partii Dariusz Joski podczas zbierania podpisów pod referendum w sprawie reformy emerytalnej
Szef Sojusz Leszek Miller oraz rzecznik partii Dariusz Joński wyjechali we wtorek po południu na ulice Warszawy, by zachęcać do poparcia wniosku referendalnego.
Miller powiedział dziennikarzom na konferencji prasowej przed Sejmem, że jako partia lewicowa SLD nie może przejść obojętnie obok tematu podwyższenia wieku emerytalnego.
"Proponujemy, żeby Polacy wszędzie, gdzie będzie to możliwe, mogli podpisać się pod wnioskiem o ogólnopolskie referendum. W tym referendum, żeby odpowiedzieli na dwa pytania: po pierwsze, czy zgadzają się z propozycją rządu wydłużenia i zrównania wieku emerytalnego (do 67. roku życia) i po drugie, czy uważają, że w systemie emerytalnym staż pracy powinien być ważniejszy niż wiek biologiczny, czy o dacie przejścia na emeryturę powinien decydować faktycznie przepracowany czas pracy, a nie wiek biologiczny" - mówił Miller.
Według propozycji Sojuszu kobiety mogłyby przejść na emeryturę po przepracowaniu 35 lat, a mężczyźni po 40 latach. "Ale oczywiście jesteśmy otwarci na dyskusję, gdyby taka miała miejsce" - mówił.
Miller powiedział, że akcja referendalna skierowana jest do wszystkich Polaków, a szczególnie do młodego pokolenia. "Dlatego że to wy, młode kobiety i młodzi mężczyźni, także będziecie kiedyś emerytami i warto pomyśleć o swojej emerytalnej przyszłości" - mówił.
Politycy Sojuszu planują prowadzić swoją akcję przez 3 miesiące; chcą zebrać 500 tys. podpisów. "Kiedy uzbieramy podpisy, to przekażemy je do Sejmu i będziemy oczekiwali na decyzję ws. ogłoszenia referendum" - mówił.
Miller powtórzył, że w środę na spotkaniu u prezydenta Bronisława Komorowskiego w sprawie przyszłości systemu emerytalnego w Polsce poinformuje go o prowadzeniu przez Sojusz akcji referendalnej. Jak mówił, ma zamiar także powiedzieć prezydentowi, że Sojusz jest przekonany do merytorycznej zasadności wprowadzenia systemu emerytalnego w którym to właśnie czas pracy, a nie wiek zdecyduje o przejściu na emeryturę.
Mam nadzieję, że nasza propozycja znajdzie jutro w dyskusji u pana prezydenta zwolenników - zaznaczył Miller.
Lider Sojusz pytany był przez dziennikarzy o słowa premiera Donalda Tuska, który powiedział we wtorek, że nie podda reformy emerytalnej pod referendum i czy to świadczy o odwadze szefa rządu.
"Jak to wygląda, przekonujemy się właśnie w tej chwili ws. ACTA, gdzie najpierw pan premier Tusk mówił, że sprawa już nie istnieje, umowa jest podpisana, nie będzie żadnych konsultacji, nie będzie żadnych zmian, a potem jego stanowisko ewoluowało i ewoluuje - co witam z uznaniem - bo nie tyle groźne jest popełnienie błędu, ile trwanie w błędzie" - powiedział.
"Myślę, że jeśli chodzi o wiek emerytalny, to sprawa jest o wiele poważniejsza, bo dotyczy każdego obywatela RP i premier, który z góry odrzuca jakikolwiek dialog w tej sprawie, nie postępuje roztropnie" - uważa Miller.
Lider Sojuszu dopytywany był także o propozycję PSL, która zakłada, by wraz z wydłużeniem wieku emerytalnego kobiet umożliwić matkom przechodzenie na wcześniejszą emeryturę - po urodzeniu każdego kolejnego dziecka czas pracy byłby skracany o trzy lata.
W ocenie Millera takie rozwiązanie jest niezgodne z konstytucją. "A poza tym dlaczego tylko matki mają korzystać? Jestem przekonany, że w poczęciu dzieci ojcowie też mają pewien swój ograniczony udział" - powiedział.
W czwartek politycy i sympatycy Sojuszu będą zbierać podpisy w Łodzi, w sobotę w Poznaniu.
Zgodnie z prawem Sejm może postanowić o poddaniu pod referendum określonej sprawy z własnej inicjatywy, a także na wniosek Senatu, Rady Ministrów lub obywateli. Inicjatywa obywatelska musi być poparta przez co najmniej 500 tys. osób mających prawo udziału w referendum.
Według konstytucji Sejm ma prawo zarządzić referendum ogólnokrajowe bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Wynik jest wiążący, jeśli w referendum wzięła udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania.
1: ew z IP: 145.237.110.* (2012-02-07 13:17)
Jestem za referendum
2: Mam pytanie na referendum z IP: 91.233.199.* (2012-02-07 13:47)
"Czy pójdziesz do pracy, jeżeli dostaniesz pensję bez pracy"??
Komuszki, czy uważacie Polaków za idiotów??
Tyle tylko, że nie jesteśmy narodem wybranym i nic dobrego z kosmosu spaść na nie chce.
3: elka z IP: 89.78.117.* (2012-02-07 14:20)
popieram referendum i podpisuje sie obiema rekami.dosc wyzysku ludzi.
4: dudus z IP: 109.95.29.* (2012-02-07 14:35)
jestem za referendum
5: Real 1953 z IP: 79.189.81.* (2012-02-07 14:37)
Różnicowanie sposobu wprowadzenia zmian dla mundurowych i pozostałej części społeczeństwa to uwłaczanie godności tych drugich. Władza tym samym dzieli społeczeństwo na lepszych i gorszych obywateli , na tych których prawa nabyte poważa i szanuje oraz na tych których analogicznie nabyte prawa ignoruje i brutalnie depcze.
Czy taką władzę można szanować ? jak nazwać takich osobników ? przecież oni przynoszą ujmę państwu polskiemu , traktują większość obywateli jak niewolników którym można narzucić niesprawiedliwe , nieuczciwe i drakońskie reguły gry.
W zaistniałej sytuacji społeczeństwo ( gdy tyle arogancji i obłudy jest po stronie władzy ) - winno wzniecić bunt i siłą wymusić poszanowanie własnych słusznie nabytych praw .
Ludzie nie powinni mieć złudzeń , ani obłudny prezydent , ani zakłamany RPO , ani też TK palcem nie kiwną paluszkiem w ich obronie.
Albo siłą wymuszą poszanowanie swoich praw , albo zwyczajnie zostaną oszukani i wykorzystani nie pierwszy przecież raz w III RP.
6: lexus z IP: 89.76.166.* (2012-02-07 16:54)
popieram referendum i podpisuje sie obiema rekami dość tej obłudy.
7: deus z IP: 89.76.166.* (2012-02-07 17:37)
jestrm za referendum i pragnę przejść na emeryturę po 35 latach pracy , a niech młodzi pracują.
8: Jan z IP: 83.10.250.* (2012-02-07 18:05)
Jestem za referendum chociac jestem juz na emeryturze punkt 2
9: Polak z IP: 84.10.201.* (2012-02-07 18:39)
Brawo SLD - nie może być tak, że ten rudy pieniacz wie wszystko lepiej. Kpi sobie z ludzi - myśli tylko o własnych interesach - ludzie dla niego nic nie znaczą. Już mam dość tego PO i Tuska. Powinno być referendum.
Jedyna sprawiedliwość to emerytura za staż pracy 35\40 lat pracy składkowej. Inaczej ludzie nie mają motywacji - wolą pracować na czarno.
10: Polak z IP: 89.230.150.* (2012-02-07 18:40)
Niech Policja i Wojsko popracują do 67 roku życia i zaczną płacić składki.
A Tusk niech sobie odbieże trochę od pyska "diety" i przywileje i trochę niech będzie mniej rozrzutny to pieniędzy napewno zostanie w budżecie.
Minister pracy: Podwyższenie wieku emerytalnego da w 2013 roku 0,2 mld zł oszczędności

Jeśli przedsiębiorca przekazał do ZUS nieprawidłowe dokumenty za przechodzącego na emeryturę pracownika, a ten otrzymał na ich podstawie zawyżone świadczenia, będzie musiał zwrócić różnicę z własnych pieniędzy.»




