Jak nieoficjalnie dowiedział się DGP, w przyszłym tygodniu do konsultacji społecznych trafi projekt ustawy wydłużającej wiek emerytalny do 67. roku życia. Jednak zakończenie prac na tym dokumentem jeszcze nie oznacza sukcesu. Najważniejszym argumentem przeciwko wydłużeniu wieku emerytalnego jest ogólnospołeczny protest.
Publikacja: 3 lutego 2012, 07:24 Aktualizacja: 6 lutego 2012, 10:16
Jak nieoficjalnie dowiedział się DGP, w przyszłym tygodniu do konsultacji społecznych trafi projekt ustawy wydłużającej wiek emerytalny do 67. roku życia. Jednak zakończenie prac na tym dokumentem jeszcze nie oznacza sukcesu. Nie ma bowiem zgody w koalicji co do jego ostatecznego kształtu. Premier jest zdeterminowany, aby wydłużyć okres aktywności zawodowej. PSL ma jednak własny pomysł na reformę systemu. Chce bowiem przyspieszyć przejście na emeryturę kobiet o trzy lata za każde wychowane dziecko. W przypadku osób mających pięcioro dzieci oznaczałoby to skrócenie stażu o 15 lat. Natomiast obecnie obowiązujące przepisy ubezpieczeniowe pozwalają na doliczenie do okresu ubezpieczeniowego maksymalnie 6 lat.
Na zmiany proponowane przez rząd nie ma też zgody związków zawodowych. Jednocześnie eksperci ostrzegają przed pochopnymi zmianami, które mogą być sprzeczne z konstytucją.
Najważniejszym argumentem przeciwko wydłużeniu wieku emerytalnego do 67. roku jest ogólnospołeczny protest.
– Zebraliśmy już ponad milion podpisów osób popierających referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego – mówi Wojciech Gumułka, rzecznik prasowy przewodniczącego KK NSZZ „Solidarność”.
Związkowcom udało się to w rekordowo krótkim czasie. Komisja Krajowa podjęła bowiem decyzję o zbiórce podpisów pod referendum 15 grudnia 2011 r.
– Teraz wszystkie są weryfikowane. Sprawdzamy nie tylko autentyczność osób popierających głosowanie, ale także kompletność zebranych danych – wyjaśnia Wojciech Gumułka.
Sprawdzenie wiarygodności podpisów jest kluczem do powodzenia referendum. Marszałek Sejmu może bowiem zwrócić się do Państwowej Komisji Wyborczej o sprawdzenie, czy została złożona wymagana ich liczba. W praktyce oznacza to, że każda osoba, która podpisała się pod głosowaniem jest sprawdzana w systemie PESEL (art. 65 ust 5).
– Ostateczną decyzję o jego przeprowadzeniu podejmuje Sejm. Dlatego im więcej zbierzemy podpisów, tym trudniej rządzącej koalicji będzie je wrzucić do kosza – uważa Henryk Nakonieczny, członek prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Parlament podejmie uchwałę w tej sprawie, kierując się bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Związkowcy liczą na poparcie PiS, SLD, Solidarnej Polski oraz Ruchu Palikota, czyli w sumie 223 posłów. Natomiast rządząca koalicja ma 235. Brakuje więc ponad 20 głosów za referendum. Jeżeli jednak doszłoby do niego, to rezultat jest wiążący dla rządu.
Eksperci zwracają uwagę, że negatywny wynik referendum może być paradoksalnie korzystny dla władzy. Zyska pretekst do wycofania się z niepopularnych propozycji.
Związkowcy wspólnie z innymi środowiskami, nie czekając na wynik głosowania, atakują petycjami rząd, marszałka Sejmu i Senatu. Na wydłużenie wieku emerytalnego nie zgadzają się m.in. Zrzeszenie Związków Zawodowych Energetyków, Związek Zawodowy Przemysłu Elektromaszynowego, Związek Zawodowy Budowlani, a także Związek Zawodowy Pracowników ZUS. Także organizacje zakładowe i międzyzakładowe wysyłają apele.
Jednocześnie do Sejmu trafił obywatelski projekt nowelizacji ustawy emerytalnej autorstwa OPZZ.
– Projekt ten musi być rozpatrzony na plenarnym posiedzenie Sejmu w terminie 6 miesięcy od pierwszego posiedzenia, tj. do 7 maja tego roku – mówi Jan Guz, przewodniczący OPZZ, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Obywatelskiej.
Zakłada on, że prawo do emerytury powinno zależeć nie od wieku, ale od stażu ubezpieczeniowego. Na jego podstawie kobiety mogłyby zakończyć aktywność zawodową, mając 35 lat stażu pracy, a mężczyźni – 40 lat.
– Osoby takie wypracują sobie świadczenie. I to one same powinny decydować, kiedy chcą zrezygnować z pracy – mówi Jan Guz.
1: garbaty z IP: 91.198.179.* (2012-02-03 08:04)
Ja sobie wypraszam! Podpisałem się pod wnioskiem aby wyrazić w referendum moje poparcie dla podniesienia wieku emerytalnego. Nie wiem dlaczego traktowane jest to jako sprzeciw, może ktoś nie doczytał pod czym się podpisuje?
Konieczność podniesienia wieku emerytalnego jest bezsporna i trzeba być albo głupim albo leniwym albo socjalistycznym roszczeniowym ciemnym ludem żeby tego nie rozumieć
2: xxx z IP: 80.55.228.* (2012-02-03 08:18)
Dlaczego rząd nas unieszczęśliwia? Mam 35 lat stażu i odchodzę,dając miejsce pracy innym,chyba że ktoś chce pracować do 80 tki to bardzo proszę!
Bo życie na Wiejskiej jest inne,mniej stresowe,niech zobaczą jak żyje narod???
3: Oburzony z IP: 80.55.246.* (2012-02-03 08:28)
Wiesz co garbaty - albo jesteś już na emeryturze - albo korzystasz z przywilejów, lub masz taką pracę, że pier...sz w stołek za duże pieniąze.
Emerytura za staż pracy - tak powinno być.
4: 2x oburzony z IP: 149.156.108.* (2012-02-03 08:33)
Do - garbaty
Oburzony ma rację. Albo jesteś szczawiem albo siedzisz na wygodnej pozycji - w pracy lub na emeryrurze. Więc się nie odzywaj, bo nie wiesz pojęcia jak faktycznie ludzie harują. I w rządzie też nie mają pojęcia o pracy. Emerytura ze względu na staż pracy powinna zostać przywrócona. I tyle w tym temacie.
5: iwa z IP: 87.204.217.* (2012-02-03 08:39)
Ale co tu debatować.Odkładam swoje pieniądze na swoje konto i kiedy chcę korzystam z emerytury,tyle co zgromadziłam wykorzystuje.Podobno w 1999 roku tak nam wkladano do głowy.Teraz ktoś mówi że mam pracować do 67lat.To moje pieniadze i ja powinnam robić co chcę z nimi,gdzie tu demokracja i wolny wybór.
6: guru z IP: 195.216.109.* (2012-02-03 09:02)
Wiesz co oburzony !
Takie rozwiązanie jest stosowane tylko w krajach socjalistycznych.
W cywilizowanych, wolnych krajach wysokość emerytury państwowej nie ma nic wspólnego ze stażem pracy. Wszyscy płacą równo przez wymagany minimalny okres i wszyscy dostają równe minimum, żeby przeżyć do pierwszego. A ci, którzy pracują dłużej i zarabiają lepiej odkładają na starość w specjalnych programach emerytalnych oraz w innych formach inwestycji i z tej kasy np. podróżują później po świecie.
7: Ada z IP: 83.12.121.* (2012-02-03 09:04)
Emerytura za staż pracy a nie lata życia. To jest sprawiedliwe.
8: george z IP: 46.205.108.* (2012-02-03 09:05)
A dlaczego mezczyzni nie moga przechodzic na emeryture z 35-cio letnim stazem jak kobiety.
9: mam kalkulator z IP: 193.33.125.* (2012-02-03 09:38)
Przeciętny (x.) polak umiera w wieku 71 lat czyli można powiedzieć, że każdy Polak (jeżeli powyższa średnia się utrzyma) będzie pobierał emeryturę przez 4 lata (nie muszę chyba pisać ile lat na nią płacił i jakiej wysokości byłyby to świadczenia). Należy zwrócić uwagę, że jest to oczywiście założenie przeszacowane, bo wielu panów emerytury nie dożyje.
10: Czcibor 1024 z IP: 194.28.43.* (2012-02-03 09:43)
Ale może pytanie do referendum należałoby sformułować minimalnie inaczej, bo mam wrażenie, że związki zawodowe zapominają o połowie problemu np.:
"Rodzi się mniej dzieci, żyjemy dłużej i część młodzieży zwiała na zachód, przez co będzie mniej pieniędzy w budżecie na emerytury. Czy powyższy problem rozwiązujemy:
a) podwyższeniem wieku emerytalnego
b) podwyższeniem VAT/ wprowadzeniem katastralnego/podwyżką składek ZUS
c) głodowymi emeryturami"

Jeśli przedsiębiorca przekazał do ZUS nieprawidłowe dokumenty za przechodzącego na emeryturę pracownika, a ten otrzymał na ich podstawie zawyżone świadczenia, będzie musiał zwrócić różnicę z własnych pieniędzy.»




