statystyki

ZUS, wbrew sądom, nadal nie zalicza do emerytury okresów bez składek

autor: Ryszard Sadlik15.12.2017, 07:00
Pracownicy starający się o uzyskanie prawa do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy zwykle muszą wykazać posiadanie wymaganego przez ustawę okresu składkowego i nieskładkowego

Pracownicy starający się o uzyskanie prawa do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy zwykle muszą wykazać posiadanie wymaganego przez ustawę okresu składkowego i nieskładkowegoźródło: ShutterStock

Nieopłacanie ich przez firmę zatrudniającą ubezpieczonego nie może mieć dla niego ujemnych skutków. Mimo konsekwentnego orzecznictwa organ rentowy nie zawsze o tym pamięta.

Pracownicy starający się o uzyskanie prawa do emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy zwykle muszą wykazać posiadanie wymaganego przez ustawę okresu składkowego i nieskładkowego (art. 6 i 7 ustawy o emeryturach i rentach z FUS; dalej: ustawa emerytalna). Często jednak pojawiają się problemy z ich wykazaniem przez ubezpieczonych. Wynikają one zazwyczaj z braku odpowiednich dokumentów lub z tego, że były pracodawca nie zgłosił pracowników do ubezpieczeń społecznych lub nie opłacał za nich należnych składek na te ubezpieczenia.

ZUS zwykle uznaje wówczas, że brak jest podstaw do uwzględniania takich okresów do wymaganego stażu ubezpieczeniowego. W orzecznictwie sądowym ukształtował się jednak odmienny pogląd, według którego w takich sytuacjach nie można przenosić na ubezpieczonych niekorzystnych skutków zaniedbywania przez pracodawców (płatników) swoich obowiązków. Uznaje się bowiem za dopuszczalne zaliczenie do stażu ubezpieczeniowego także i tych okresów, o ile zostanie wykazane pozostawanie w zatrudnieniu. W szczególności w wyroku Sądu Najwyższego z 7 marca 2017 r., sygn. akt III UK 84/16 wskazano, że przy ustalaniu prawa do emerytury i renty oraz przy obliczaniu ich wysokości, okresy składkowe uwzględnia się jako okresy ubezpieczenia bez względu na to, czy płatnik niebędący ubezpieczonym opłacił należne za niego składki. Przeciwne stanowisko (prezentowane nierzadko przez ZUS) obarczałoby ubezpieczonych ryzykiem utraty składkowych okresów i byłoby zaprzeczeniem istoty i automatyzmu prawnego powstawania i podlegania obowiązkowym stosunkom ubezpieczeń społecznych oraz obliczania i opłacania przez płatników w całości należnych składek za ubezpieczonych.

Przed i po reformie

Zaznaczyć należy, że jeśli chodzi o okres zatrudnienia przed wejściem w życie ustawy emerytalnej, czyli przed 1 stycznia 1999 r., do uznania go za okres składkowy w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 1 i art. 6 ust. 2 tej ustawy, to ugruntowane jest już stanowisko orzecznictwa sądowego, że nie jest wymagane wykazanie przez osobę ubiegającą się o emeryturę lub rentę opłacania przez pracodawcę składek na pracownicze ubezpieczenie społeczne (tak podkreślał m.in. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 10 stycznia 2012 r., sygn. akt III AUa 1535/11). Uzależnienie uznania okresu zatrudnienia wykonywanego w poprzednim stanie prawnym za okres składkowy od opłacenia przez pracodawcę składek kłóciłoby się z zasadą równego traktowania wszystkich ubezpieczonych, sformułowaną w art. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa). Wystarczające jest zatem wykazanie przez ubezpieczonego, że był on wówczas zatrudniony w ramach stosunku pracy. Można to wykazać przede wszystkim przez złożenie dokumentów, zwłaszcza świadectwa pracy, ewentualnie przez zeznania świadków.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (21)

  • Voxveritas(2017-12-15 10:00) Zgłoś naruszenie 327

    ZUS to patologiczne szalbierstwo utożsamiane z uznaniowym systemem mitycznych "ubezpieczeń społecznych". Wszelkie próby ucywilizowania czy pseudo reformy, absurdu zwanego ZUS ( system emerytalny z przypadłościami) w dzisiejszym wydaniu to pudrowanie truchła, który jest tak obrośnięty kłamstwem, absurdem oraz politycznym matactwem, do tego stopnia, że kompromituje naród i jego pseudo elity. Przyzwolenie na utrzymywanie takiej patologii, łamiącej zasady konstytucyjnej równości praw i zwykłej przyzwoitości to dowód zniewolenia narodu, rządzonego przez oligarchiczne mafie bojące się tylko uprzywilejowanych beneficjentów tego systemu a ukształtowanych jeszcze za leninowsko-stalinowskiej sprawiedliwości społecznej.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Voxveritas(2017-12-15 10:12) Zgłoś naruszenie 304

    Tylko całkowita zmiana tego systemu na jeden sprawiedliwy wyrwany z łap politycznego koniunkturalizmu.zlikwiduje obciązające ZUS patologie. Proponuję autorski program reformy ZUS dostosowany do współczesnych warunków społeczno-gospodarczych w Polsce , który może zmienić dzisiejszy absurd w narzędzie służące narodowi.Tylko Podstawowa Bazowa Emerytura dałaby szanse godnego życia nawet słabo zarabiającym. Wszyscy bez wyjątku musieliby oczywiście płacić jedną równą składkę przez okres np.40 lat. Po tym okresie składkowym nazbierałoby się prawa do emerytury obywatelskiej, równej dla wszystkich. Składka płacona przez 40 lat składkowych mogłaby wyglądać tak: - 500 zł na emeryturę + państwo dodawałoby 5% co rok za korzystanie z tych pieniędzy na emerytury aktualne - 300 zł na służbę zdrowia, która zostawała by do dyspozycji wojewódzkich samorządów dzielona za zakłady med. - 100 zł na świadczenie chorobowe, każdy może zachorować i potrzebować świadczenia w czasie choroby -- 80 zł na ubezpieczenie rentowe, każdy może ulec wypadkowi zatem dostanie rentę jak będzie niezdolny do pracy - 10 zł na aktywacje bezrobotnych, każdy może stracić pracę, trzeba mu pomóc - 10 zł na koszt administracji systemu, żeby wiadomo było ile wydają i mogą wydać na utrzymanie takiego systemu razem 1000 zł, specyficznego podatku celowego, oraz likwidacja przywilejów emerytalnych wszystkich ale wszystkich, zagwarantuje obywatelską emeryturę w wysokości ok. 2000 zł. Lub więcej w zależności od ilości wpływających środków. W tym systemie kobietom będącym na urlopie macierzyńskim i wychowawczym wliczano by ten czas do okresów składkowych. Ten system nadal pozostanie repartycyjny czyli dzisiejsi pracujący wpłacają na aktualne świadczenia emerytalne. Plus oczywiście solidna kwota wolna od podatków minimum 24 tys. w roku, jako standard cywilizowanego państwa, uzdrowi system emerytur, zatrudnienia i wysokości płac, zdejmując z pracodawców kaganiec pozapłacowych kosztów zatrudnienia oraz zmniejszając koszt utrzymania administracji i tworząc system przejrzystym.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Joanna(2017-12-15 09:38) Zgłoś naruszenie 294

    ZUS to takie kolejne państwo w państwie rządzące się wg. swojego widzimisię....orzecznicy też przestają być lekarzami a są bezkarnymi urzędnikami... Reżimowe "państwo prawa " bo zwykłego obywatela prędzej ubiją niż uwzględnią jego rację....

    Odpowiedz
  • eRBe(2017-12-15 17:46) Zgłoś naruszenie 194

    Proszę nie krytykować ZUSu. Oni teraz po szkoleniu u Rydzyka się poprawią a dotychczasowe grzechy zostaną im odpuszczone.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Matka polka50+(2017-12-15 16:23) Zgłoś naruszenie 155

    VOXVERITAS CO TY TU WYMYŚLASŹ! ! JAK LUDZIE PRZEZ 50 LAT TERAZ PRACY PRZESZLI PRZEZ DWA SYSTEMY KOMUNE I TERAZ I PO DRODZE BYŁY RESTRUKTURYZACJE ZAKLADOW PRACY,REDUKCJĘ MIEJSC PRACY,ZAMYKANIE ZAKŁADÓW, UPADŁOŚCI, 22%BEZROBOCIE W LATACH POCZ.LAT 90.PRYWACIARZE CO NIE REJESTROWALI I NIE ODPROWADZILI SKŁADEK, A OSTATNIE 8 LAT JAK GRZYBY PO DESZCZU POWSTAWALY PRYWATNE AGENCJE PRACY KTÓRE MIALY SILNY LOBBING W SEJMIE I SENACIE ZE BYŁO PRZYZWOLENIE NA TANIA SILE ROBOCZA -POCIERAKÓW I NAJEMNIKÓW ZE LUDZIOM SKŁADEK NIE ODPROWADZALI A TERAZ LAMENT ZE NA KONTACH PRACUJACYCH LUDZI NIE MA I W ZUSIE TEZ.PRZEZ TE LATA KAZDEGO PRACUJĄCEGO POLAKA BYŁY RZĄDY KAŻDY" WOJ NA SWÓJ STROJ"A TERAZ SĄ TEGO EFEKTY ZE LUDZIE MAJA GŁODOWE EMERYTURY .TO NIE WINA LUDZI PRACY TYLKO KOLEJNYCH NIEUDOLNYCH RZADÓW.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • expert emeryt(2017-12-15 11:29) Zgłoś naruszenie 150

    Tytuł jest mylący - chodzi o zaliczanie do PRAWA do emerytury a nie "emerytury".

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Piotr(2017-12-15 16:56) Zgłoś naruszenie 152

    Czy przypadkiem to nie jest tak, że windykacją tych niezapłaconych składek powinien zająć się ZUS? Czytając ten tekst odnoszę wrażenie, że w ten sposób ZUS próbuje zdjąć z siebie odpowiedzialność za ściągalność składek, a jednocześnie przerzucić to nie na winnego, czyli pracodawcę, bo to można by uznać, jeszcze za uzasadnione, ale na osobę, która w tym aspekcie nie miała żadnego wpływu na to, czy ten Janusz biznesu zapłaci czy nie.

    Odpowiedz
  • Warsz1417(2017-12-15 09:37) Zgłoś naruszenie 1316

    Nie dbasz o swoje prawa, a żądasz aby inni za ciebie myśleli?!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • sedna(2017-12-16 03:44) Zgłoś naruszenie 910

    Bardzo dobry system dojenia ZUS-u, czyli nas, którzy rzetelnie płacili składki. Umawiamy się na pracę na czarno - jest fajnie.Po latach, gdy brakuje stażu do renty - przypominamy sobie o zatrudnieniu u ....Pracodawcy ZUS już może skoczyć, bo minął okres, za jaki można ściągać zaległe składki za pracownika , a w sądzie -strasznie skrzywdzeni - dostaniemy przyklepkę. I tylko frajerzy,co płacili, niech płaczą i się dzielą swoimi składkami w imię solidarności społecznej.

    Odpowiedz
  • Warsz1417(2017-12-19 20:08) Zgłoś naruszenie 42

    Emerytko, wg Ciebie głupi. A piszę tam gdzie chcę (nie będę Cię prosił o zgodę!), bo mam na to czas. Wysokość mojej emerytury mi na to pozwala. Nie pytam Ciebie "gdzie Ty pracowałaś", więc i Ty mnie nie pytaj Powiem tylko tyle, że NIE W MUNDURZE! Kim jestem? Emerytem, tak jak Ty, tylko zanim nim zostałem to.... MYŚLAŁEM PRZEZ DŁUGIE LATA! Skąd wiesz, że ja miałem usłane i to różami? NIE MUSZĘ CI SIĘ TŁUMACZYĆ, bo od Ciebie też tego nie wymagam - NA ZASADZIE WZAJEMNOŚCI, babo! Nadal uważasz, że każdy ma obowiązek Ci się tłumaczyć, a Ty nie musisz?! I ostatnia uwaga - pisz po polsku!

    Odpowiedz
  • Marzena K(2018-10-07 08:48) Zgłoś naruszenie 00

    Pracuje w dwoch firmach ponad 300 godz miesiecznie..Jestem zatrudniona na 1/ 16 etatu TZW pracodawca nie placi za mnie zadnych skladek...Zastanawiam sie dlaczego rzad Pis - u godzi sie na takie patologie??Ludzie zatrudnieni w firmach sa jak niewolnicy ..Nie maja zadnych praw!! Zastanawiam sie jak to bedzie kiedy nie bede mogla juz pracowac ..pewnie bede bezdomna....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane