Już we wrześniu pierwsze osoby będą składać wnioski o przyznanie emerytury w obniżonym wieku. Eksperci radzą, by dobrze się do tego przygotować. Błąd przy wypełnianiu wniosku może pozbawić ubezpieczonego prawa do emerytury z OFE.

– Chociaż Zakład Ubezpieczeń Społecznych uprościł wniosek o przyznanie tego świadczenia, to jednak nadal wiele zapisów może być niejasnych dla osób niemających styczności z ubezpieczeniami – ostrzega Andrzej Strębski, niezależny ekspert ubezpieczeniowy.

– I może się tak zdarzyć, że osoba wypełniająca druk EMP wskaże niewłaściwe polecenie – dodaje.

Powodem potencjalnych problemów jest punkt 4 tegoż wniosku. To właśnie w nim zainteresowany ma odpowiedzieć na pytanie, czy chce, aby środki zgromadzone na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym trafiły do budżetu państwa. ZUS w wyjaśnieniu tłumaczy, że taki obowiązek mają osoby ubiegające się o przyznanie wcześniejszej emerytury, które są członkami OFE. We wniosku można także przeczytać, że jeśli zainteresowany nie pobierał emerytury przyznanej i obliczonej na dotychczasowych zasadach w latach 2009–2014, a osiągnął powszechny wiek emerytalny uprawniający do nowej emerytury, wówczas: „zostanie ona obliczona nie tylko na podstawie nowych zasad, ale również w części według dotychczasowych”. To oznacza, że emerytura osoby urodzonej po 31 grudnia 1948 r. może być liczona metodą mieszaną pod warunkiem, że pieniądze z OFE zostaną przekazane do ZUS. Jeśli więc osoba ubiegająca się o emeryturę chce otrzymać świadczenie z OFE, to powinna we wniosku zaznaczyć kwadrat oznaczony jako „nie”. Zaznaczenie „tak” spowoduje, że środki w całości trafią do ZUS.

O tym, że błąd przy składaniu oświadczenia co do dalszych losów oszczędności z OFE może być niemożliwy do korekty, przekonała się ubezpieczona, która ubiegała się o emeryturę kapitałową na podstawie ustawy z 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapitałowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1097 ze zm.). Dopiero po wydaniu decyzji okazało się, że we wniosku złożyła oświadczenie, że wnosi o przekazanie środków zgromadzonych w otwartym funduszu emerytalnym za pośrednictwem Zakładu na dochody budżetu państwa.

Odmowa przez ZUS przyznania emerytury kapitałowej spowodowała, że sprawa trafiła do sądu. Ale tutaj nie na wiele zdały się argumenty, że ubezpieczona została wprowadzona w błąd przez pracownika oddziału ZUS w momencie składania dokumentów o przyznanie prawa świadczenia, a ona sama nie miała zamiaru przekazywać zgromadzonych w otwartym funduszu emerytalnym środków do budżetu państwa.

Sąd Okręgowy w Legnicy wyrokiem z 30 października 2013 r. (sygn. akt V U 900/13) oddalił odwołanie zainteresowanej. Uznał bowiem, że wnioskodawczyni złożyła skutecznie wniosek o przekazanie środków zgromadzonych w OFE do ZUS. A to uniemożliwia przyznanie jej żądanego świadczenia. W rozpatrywanej sprawie miał bowiem zastosowanie art. 111 pkt 2 ustawy z 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 159, poz. 1667 ze zm.). To oznacza, że w sytuacji przekazania całości środków zgromadzonych na rachunku członka otwartego funduszu umowa z OFE ulega rozwiązaniu. Chyba że członek funduszu wycofa wniosek o emeryturę przed uprawomocnieniem się decyzji o ustaleniu prawa do świadczenia. W tym przypadku decyzja jednak stała się prawomocna i cofnięcie takiego wniosku było już niemożliwe.

– I dlatego osoby składające wnioski o emeryturę powinny mieć kopie takiego dokumentu. Tak jak jest w przypadku składania PIT. To daje możliwość późniejszego sprawdzenia, czy przypadkiem nie popełniło się błędu. Tym bardziej, że nie wiadomo jak długie będą kolejki w ZUS w październiku. A jeśli wniosek nie będzie zgodny z oczekiwaniami zainteresowanego, zawsze można go wycofać i złożyć go ponownie – dodaje Andrzej Strębski.