Wiele rozpowszechnionych opinii o rzekomych wadach ekologicznych rozwiązań stosowanych w domu nie ma pokrycia w rzeczywistości. A ich źródłem są często plotki rozsiewane przez ignorantów i przeciwników ekologii.
Publikacja: 13 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 14 maja 2010, 16:17
Najwięcej mitów narosło, jak dotąd, wokół energooszczędnych żarówek.
Więcej światła na żarówki
Pierwszy z mitów mówi, że żarówki przepalają się szybciej niż zwykłe, szczególnie wtedy, gdy często się je włącza i wyłącza. Prawda jest jednak taka, że energooszczędne żarówki są bardziej trwałe od tradycyjnych i każda z nich może świecić aż 8 tys. godzin, co zapewnia kilka lat użytkowania. Wyjątek mogą stanowić najtańsze modele, produkowane przez nieznane szerzej firmy.
Czasem do szybszego zużycia mogą doprowadzić zakłócenia w dostawie prądu, (np. skoki napięcia), co w Polsce, niestety, dość często się zdarza. Bywa więc, że nawet markowa ekożarówka ma krótszy żywot od obiecywanego przez jej producenta, ale z przyczyn obiektywnych. Wytwórcy takiego oświetlenia, przynajmniej ci liczący się i dbający o opinię, naprawdę nie zwodzą swych klientów.
Mitem jest także, że energooszczędne żarówki dają przytłumione światło, świecą gorzej od zwykłych, a pełną moc osiągają dopiero po kilku minutach od zapalenia. Ta opinia wzięła się najprawdopodobniej z tego, że kolor światła ekożarówek jest inny, „zimniejszy” niż tradycyjnych. Dlatego może powstać złudzenie, iż świecą one mniej intensywnie.
A oto inny stereotyp o ekożarówkach: nie pasują do większości opraw i nie da się w nich zastosować tzw. ściemniaczy – urządzeń, za pomocą których można zmniejszyć natężenie światła. W sprzedaży są już takie modele, które można dowolnie przyciemniać, a kształtem nie różnią się od tradycyjnych.
Komputer lubi wyłączanie
Teraz pora na inny ważny sprzęt domowy – komputer. Wielu informatyków, ale i zwykłych użytkowników sprzętu IT, wierzy, że jego częstsze wyłączanie w celu zaoszczędzenia prądu skraca mu żywot. Według branżowego czasopisma „PC World” to jednak nieprawda i nie ma żadnych badań potwierdzających taki pogląd.
W rzeczywistości jest wręcz odwrotnie: wyłączanie komputera, gdy na nim nie pracujemy, sprawia, że wolniej się zużywa. Bo – jak pisze „PC World” – gdy komputer „chodzi”, pracujące wówczas twarde dyski kręcą talerzami z zawrotną szybkością – 10 tys. obrotów na minutę. To, jak łatwo się domyślić, nie pozostaje bez wpływu na żywotność sprzętu informatycznego. Są wprawdzie jednostkowe przypadki, że komputer nie chce działać po ponownym włączeniu, ale przyczyną zazwyczaj jest zużycie jakiejś części.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: pedrooo z IP: 91.206.154.* (2010-02-13 09:12)
Przeczytałem artykuł bo zainteresował mnie temat. Niestety, tylu niedomówień lub wręcz bzdur dawno nie czytałem. To po prostu proekologiczna propaganda. Dbałość o środowisko i oszczędzanie są dobre ale bez perwersji!
2: Paweł z IP: 83.143.99.* (2010-02-13 10:15)
W kwestii elektryczności i oświetlenia to autor jest idiotą!
3: Marian z IP: 149.156.55.* (2010-02-13 10:20)
Szkoda słów - takie artykuły tylko zniechęcą ludzi do ekologi...
4: Technik z IP: 83.24.29.* (2010-02-13 11:00)
Zawsze będzie taki efekt, gdy "prawnik" pisze o technice.
5: JW - Legnica z IP: 93.105.84.* (2010-02-13 11:11)
Kupiłem żarówki energooszczędne. W sklepie wygladało, że świecą dobrze. W domu było beznadziejnie. Jak w kurniku. Moc świtlna miała odpowiadać takim samym tradycyjnym żarówkom, a okazało się że jest po prostu ciemno. Żona przez dłuższy okres wyśmiewała się z tego "super zakupu", a ja wyleczyłem się z ekologicznych nowości. Różnica w kosztach (cena nabycia a rachunki za prąd)ozanczała zwrot inwestycji dopiero po 6 latach. Wróciłem do tradycyjnych żarówek. Nie wiem czy ekolodzy są w zmowie z Philipsem czy Osramem, ale chodzi o zwyczajne naciągactwo na marny produkt.
6: racjonalista z IP: 83.5.23.* (2010-02-13 11:33)
Taka poważna gazeta, a zamieściła taki idiotyczny i niemerytoryczny artykuł
7: niedowiarek z IP: 84.10.47.* (2010-02-13 11:37)
a ja kupilam i co mimo 5 lat gwarancji najpierw jedna po nie calych 2 latch poszla za chwile druga i juz nie che ich miec bo doslownie nim sie rozrzaza to jak w kurniku
To wszytko wymysły techniki i nabijani kasy to tak jak z ocieleniem a tera lodowiec
Pozdrawiam
8: as z IP: 79.185.137.* (2010-02-13 11:38)
totalna załosna propaganda!Juz wiem ze nalezy postepowac dokładnie odwrotnie
9: zibi z IP: 82.210.137.* (2010-02-13 12:00)
Autor tekstu przepisał jakieś dyrdymały propagowane przez tzw. "ekologów" oraz materiały reklamowe producentów tzw. "ekologicznych" źródeł światła.
Tzw. "żarowki" energooszczędne, najnowszej generacji, renomowanej europejskiej firmy pracują rzeczywiście do 8000 godzin. W laboratorium tej firmy. W praktyce jest to zwykle 50-70% deklarowanego czasu pracy, co zresztą zgadza się z teorią - pracuje __do__ 8000h. Używam świetlówek kompaktowych od 10 lat. Opłaca się je stosować tylko w takich miejscach, gdzie pracuje ona w sposób ciągły. Częste włączania i wyłączania skraca żywotność takiego źródła światła. Pośrednio przyznaje to sam producent, gdyż nie gwarantuje min. liczby cykli włączeń i wyłączeń.
Co zaś do ekologii. Ile więcej energii trzeba zużyć do wyprodukowania świetlówki kompaktowej w porównaniu do tradycyjnej żarówki? Jak i gdzie utylizować świetlówki kompaktowe - pamiętać należy, że zawierają one rtęć i i tzw. pierwiastki ziem rzadkich.
10: Emeryt z IP: 84.10.157.* (2010-02-13 14:23)
Artykuł napisany nierzetelnie. Jakby bez znajomości rzeczy. Pomieszany fakty autentyczne z nieprawdą. Oszczędność oczywiście jest niezaprzeczalna, żarówki u mnie świecą po ok 4 - 5 lat. Jasność i barwę trzeba dobrać. Rozgrzewają się ok 1 do 2 min, nie szkodzi. Na pewno początkowo były kiepskie ale obecni można kupić dobrej jakości po znośnej cenie ale nie na bazarze. Żarówki warto wymienić. Ciekawostka, ostatnio na mrozie na zewnątrz jednak nie chciała się zapalać. A energię trzeba oszczędzać chyba , że chcemy płacić więcej.