Gdy kupujemy sprzęt AGD i RTV, wybierajmy energooszczędny. To się opłaci. Tak samo jak inwestycja w nowinki techniczne, zaprojektowane z myślą o zmniejszeniu zużycia energii.
Publikacja: 6 lutego 2010, 03:00
Jest z czego wybrać
Warto też zaopatrzyć się w inne energooszczędne sprzęty, których do niedawna w naszych kuchniach nie było, albo nie należały do popularnych. Do tej grupy zalicza się choćby piekarnik z termoobiegiem, który piecze z równie dobrym skutkiem co tradycyjny przy niższej temperaturze. Szybkowar, czyli szczelny garnek, w którym podczas gotowania wzrasta ciśnienie, a wraz z nim temperatura wody, przyspiesza przygotowanie posiłku. Szybkowary, których ceny zaczynają się od 160 zł, a kończą na 1000 zł z okładem za modele, których zakup zwraca się najwcześniej po kilkunastu latach (raczej nie ma sensu), idealnie nadają się do potraw wymagających dłuższego gotowania. Korzystając z nich można zaoszczędzić nawet 60 proc. energii.
W łazience też nowinki
Energooszczędnych innowacji nie brakuje też w przypadku armatury łazienkowej. Bo przecież właśnie ona odpowiada za dużą część zużycia energii w mieszkaniu (ciepła woda do mycia). Godny polecenia jest m.in. perlator do kranu w umywalce albo do prysznica – najtańsze modele można kupić już za 30 zł. Jego gęsta siateczka rozbryzguje wodę na bardzo drobne i dobrze napowietrzone kropelki. Dzięki temu możemy dobrze się umyć, wykorzystując nawet o 60 proc. ciepłej wody mniej niż przy standardowym prysznicu.
Ale uwaga!
Przy tego typu zakupach przyda się nam spora doza zdrowego rozsądku. Producenci wiedzą już o modzie na energooszczędność, wykorzystują ten fakt do reklamowania swoich produktów, a czasem do śrubowania ich cen. Dlatego te z nich, które wytwórca zachwala jako energooszczędne, nie zawsze opłaca się kupować. Przykładem niech będą modele baterii do kranu z regulatorem temperatury albo z tzw. eko - przyciskiem, który zmniejsza zużycie wody i jej ciepłotę. Bywają one tak drogie (kosztują nawet ponad 800 zł za sztukę), że to produkt dla ludzi, którzy nie mają co robić z pieniędzmi. Z czysto ekonomicznego punktu widzenia to chybiona inwestycja – zbyt długo się zwraca.
Kiedy kupujemy wyposażenie i sprzęty elektryczne pamiętajmy, żeby nie dać nabrać się na marketingowe sztuczki. Różne modele sprzętu potrafią mieć bowiem bardzo różne parametry. Niektóre są makabrycznie drogie z powodu mnóstwa dodatkowych funkcji, bez których możemy się obejść. Taki sprzęt, obliczony na gadżeciarzy, rzadko kiedy jest opłacalny. Musimy liczyć. Z tych rachunków wyjdzie nam na przykład, że oszczędna pralka zużywa o 2 kWh mniej prądu na jedno pranie od przeciętnego modelu.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: orinoco z IP: 62.233.244.* (2010-02-06 19:31)
"Plazma, choć nowoczesna, pożera tyle samo energii, co kineskopowy staruszek."
Już w pierwszym akapicie autor błysnął kompetencją. Gratulacje.
Chyba, że porównywał plazmę 52" z kineskopowym 20". Zresztą i tak wynik będzie na korzyść plazmy. Nie jest to może najoszczędniejsza technologia, ale bez przesady...
Może warto, zamiast pisać zasłyszane bzdury, zweryfikować te sensacje z kimś kompetentnym?
2: Katarzyna Majewska z IP: 91.94.140.* (2010-02-07 12:32)
Chociazby Polacy robili najwieksze oszczednosci to Tusk z kolesiami i PRL-owskimi agentami,zlodziejami,bandziorami,zaprzancami wszystko rozkradnie i zniszczy,oprocz wlasnych rajow POdatkowych,gdzie lokuje swoje judaszowe srebrniki.
3: cv z IP: 83.28.230.* (2010-02-07 14:12)
do 2: Proponuję Pani wycieczkę do psychiatry...
4: do 3 z IP: 89.78.173.* (2010-02-08 00:27)
A ja ci proponuję wycieczke do Stoczni w Szczecinie... a to jest tylko czubek góry lodowej, biały murzynie!
Nie 2
5: GK z IP: 79.191.188.* (2010-02-08 09:40)
Do 2.: Ponawiam propozycję 3. Nie chodzi o racje (chociaż wątpliwe) tylko o formę.
6: NowertendyPL z IP: 82.139.60.* (2010-03-12 17:46)
Facet który napisał ten artykuł na pewno z zawodu jest fryzjerem a nie elektrykiem. Facet najpierw zainteresuj się elektroniką i dokształć się, a dopiero potem wciskaj ludziom przestarzałe dane. Zweryfikujmy pierwsze słowo autora- "Zwolennicy teorii wyższości telewizorów plazmowych nad LCD pewnie są w szoku, gdy dowiadują się, że te drugie zużywają aż o 15 proc. mniej prądu." - fakty : TV LCD (nie LED) przy przekątnej 42" zużywają średnio 180 - 240 Wat, natomiast plazmy Panasonika 42" TX-P42X20E zużywa 110 Wat(można sprawdzić na stronie producenta). Pobór mocy plazm Panasonika na forach potwierdzają zwykle użytkownicy. Więc widać że plazmy Panasonika zużywają przy 42" połowę tego co LCD. Proszę autora w takim razie o przedstawienie konkretnego modelu TV LCD 42" z zużyciem o 15 proc. mniej prądu od 110 Wat. Jeżeli autor rzeczywiście jest fryzjerem, to podpowiem mu żeby mu się nie pomyliły te typowe i popularne LCD z tzw. LED TV które są jeszcze rzadkością. Czekam.

Sprawdź swoją wiedzę na temat najbardziej znanych atrakcji turystycznych w Europie.