JACEK BALCEWICZ

Władze Krakowa podjęły decyzję o budowie w Krakowie Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów (ZTPO) zwanego popularnie ekospalarnią śmieci. Na jakim etapie są w tej chwili przygotowania do realizacji tej inwestycji?

WIESŁAW STAROWICZ*

W najbliższych dniach Krakowski Holding Komunalny (KHK), który jest inwestorem tego przedsięwzięcia, przedstawi raport oddziaływania na środowisko. Liczymy, że do końca roku powinniśmy otrzymać tzw. decyzję środowiskową. To pozwoli na przygotowanie studium wykonalności. Fizycznie samą budowę chcielibyśmy rozpocząć w połowie 2011 roku, tak aby ukończyć ją i przekazać do użytkowania na przełomie roku 2012 i 2013. Ważnym krokiem w tym kierunku było przyjęcie przez Radę Miasta Krakowa aktualizacji Planu Gospodarki Odpadami, w którym ZTPO uzupełnia czy, jak kto woli, domyka istniejący już w Krakowie system gospodarki odpadami.

Czy rozważane były inne, alternatywne formy utylizacji śmieci. Nie tylko poprzez spalanie?

Analizowane były dwa zasadnicze warianty. Pierwszy, zakładający uzupełnienie o zakład mechaniczno-biologicznego przekształcania odpadów (MBS) już istniejącej i funkcjonującej na terenie dawnej kopalni otworowej soli na Baryczy infrastruktury składowania, kompostowania i sortowania odpadów. Drugi wariant to budowa w innej lokalizacji wysoko wydajnej spalarni śmieci. Dyskusje w gronie specjalistów, zarówno z Krakowa, jak i wywodzących się z innych miast, a także ekspertów zagranicznych przekonały nas jednak do budowy w Krakowie, zresztą wzorem innych europejskich metropolii, spalarni śmieci. Dwa wyjazdy studyjne do Szwecji i do Niemiec utwierdziły nas w słuszności tej decyzji.

Przeciwnicy budowy spalarni twierdzą, że zabije ona nawyk sortowania śmieci, wykluczy raz na zawsze ideę recyklingu. Czy selektywna zbiórka śmieci zaniknie?

Nic podobnego. Będziemy nadal doskonalić i rozwijać już istniejący w Krakowie system selektywnej zbiórki odpadów. Niebawem tzw. żółty pojemnik na odpady nadające się do dalszego przetworzenia pojawi się na większą niż do tej pory skalę także w budynkach wielorodzinnych. Doświadczenia ostatniego roku wykazały podwojenie ilości odzyskiwanych surowców. W budżecie budowy ekospalarni znalazła się zresztą kwota 2 mln zł przeznaczonych na zakup dalszych 400 gniazd do segregacji odpadów, zaś przy zakładzie powstanie Centrum Ekologii promujące selektywną zbiórkę odpadów i postawy proekologiczne. Trzeba sobie jednak szczerze powiedzieć, iż głęboka selekcja odpadów nastręcza czasem dodatkowych nieprzewidzianych kłopotów. Nasza nowoczesna sortownia zaprojektowana w systemie bezmagazynowym dzisiaj dusi się od wysortowanych według kolorów butelek (PET) czy makulatury, których z powodu dekoniunktury nikt nie chce odbierać. Tak więc Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO), jej właściciel, zmuszone jest do zbudowania dodatkowej, nieplanowanej wcześniej, hali magazynowej. Podczas mającej miejsce pod koniec czerwca w Krakowie międzynarodowej konferencji na temat systemów gospodarki odpadami EKO VIS eksperci i praktycy z Niemiec oraz Szwajcarii zwrócili uwagę, iż czasem bardziej racjonalnym sposobem postępowania jest spalenie wyselekcjonowanych uprzednio odpadów, by odzyskać zawartą w nich energię, zamiast przechowywać w oczekiwaniu na lepszą koniunkturę i możliwość zbytu.