« Powrót do artykułu

Szkoła wyższa nieatrakcyjnym miejscem pracy

Uczelnia to pracodawca, który niewiele daje, a wiele wymaga od swoich pracowników – taki wniosek płynie z sondażu opublikowanego wczoraj przez Obywateli Nauki (ON).

Szkoła, nauczyciel, tablica

żródło: ShutterStock

Biorąc pod uwagę wnioski z przeprowadzonej ankiety, Obywatele Nauki rekomendują jednostkom naukowym wprowadzenie szeregu dobrych praktyk.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (17)

  • Seba(2018-05-16 06:51) Zgłoś naruszenie 155

    Nie tylko szkoła wyższa. Każda szkoła w tym kraju.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Janka(2018-05-18 23:40) Zgłoś naruszenie 101

    Ja również pracuję w szkole wyższej i tradycyjnej - dla uczniów szkoły podstawowej. Także uważam, że praca w szkole podstawowej jest ciężka. Nie wiem czy cięższa od tej na uczelni w dosłownym tego słowa znaczeniu - w sensie więcej obowiązków itd. Ale na pewno jest cięższa, kiedy porównamy zarobki. Nauczyciele akademiccy nie dostają po 1700-2200 zł na rękę jak zwykli nauczyciele, ale minimum 2700 zł.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Anna(2018-05-17 18:03) Zgłoś naruszenie 109

    Zarobki w szkolnictwie wyższym i tak są znacznie wyższe od tych, które otrzymują nauczyciele uczący w zwykłych szkołach. Wiem, bo pracuję w jednym i drugim miejscu. Pracy w zwykłej szkole jest co najmniej trzy razy więcej niż na uczelni.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Anna(2018-05-17 21:18) Zgłoś naruszenie 99

    W tym roku akademickim miałam 300 godzin dydaktycznych, napisałam 5 artykułów - w tym trzy zostały opublikowane w czasopismach punktowanych. Byłam na 6 konferencjach krajowych. Do tego kilka zebrań na uczelni. Więcej pracy miałam jak robiłam doktorat. W szkole natomiast oprócz dydaktyki obowiązkowe kursy, szkolenia, robienie przedstawień, wywiadówki, rady pedagogiczne, dyżury dla rodziców, wycieczki z uczniami, koordynowanie 3 programów, sprawdzanie sprawdzianów (na bieżąco, nie tak jak na uczelni na koniec semestru). Roczne pensum wynosi 720 godzin dydaktycznych, a do tego dochodzi jeszcze to o czym pisałam wcześniej. Za pracę w szkole jest 1800 zł na rękę, na uczelni ponad 3 tys. Myślę, że osoby, które mi nie wierzą, hejtują itd. nie pracowały nigdy w zwykłej szkole. Polecam spróbować - jestem przekonana, że podzielicie wtedy Państwo moją opinię.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Kuba(2018-05-20 12:47) Zgłoś naruszenie 82

    Nie ma co generalizować, że wszyscy pracownicy uczelni wyższych są przepracowani. Owszem są osoby, które ciężko pracują, ale są i tacy, co niewiele robią, wychodząc z założenia, że pensja wpłynie na konto co miesiąc, niezależnie na ilu konferencjach się było i ile tekstów się napisało.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Wojtek(2018-05-20 12:51) Zgłoś naruszenie 77

    Jeżeli się Państwu tak nie podoba praca w szkole wyższej to dlaczego z niej nie zrezygnujecie? Może w nowym miejscu pracy nie będziecie mieli na co narzekać. Trzeba brać sprawy w swoje ręce!!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dorota(2018-05-17 20:26) Zgłoś naruszenie 60

    Hm a dużo punliujesz i jezdzisz na konferencje? Praca na uczelni to glownie nauka.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!