statystyki

Koniec epoki LO? Szkoły zawodowe przyciągają więcej uczniów

autor: Anna Wittenberg18.01.2016, 07:53; Aktualizacja: 18.01.2016, 11:19
Popularyzowanie szkół zawodowych było jednym z celów poprzedniej minister edukacji.

Popularyzowanie szkół zawodowych było jednym z celów poprzedniej minister edukacji. źródło: ShutterStock

Choć przez lata przegrywały prestiżem z ogólniakami, teraz to szkoły zawodowe przyciągają więcej uczniów. I mają większe szanse na przetrwanie.

reklama


reklama


Technikum Nowoczesnych Technologii w Kleszczowie (woj. łódzkie) to najlepsza tego typu szkoła w Polsce – wynika z najnowszego rankingu Fundacji Perspektywy. Na to, by zapracować na tę markę, kadra pedagogiczna potrzebowała siedmiu lat. Technikum kształci tylko w jednym zawodzie: technik mechatronik. – Od samego początku najważniejsza była wysoka jakość. Zwracaliśmy uwagę na dobór kadry nauczycielskiej, wyposażenie pracowni – opowiada dyrektor szkoły Agnieszka Nagoda-Gębicz. Wykładowcami przedmiotów zawodowych są nauczyciele akademiccy i praktycy. Uczniowie wyjeżdżają na praktyki nie tylko do krajowych przedsiębiorstw, ale też np. do Hiszpanii. To przyciąga młodzież nie tylko z okolicy. Do szkoły przyjeżdżają uczniowie z całej Polski. Nic zresztą dziwnego – w ubiegłym roku maturę zdało tu sto procent z nich.

Choć podobne szkoły to wciąż wyjątki, z roku na rok przybywa uczniów, którzy wybierają technika zamiast liceów ogólnokształcących. Jeszcze w roku szkolnym 2013/2014 aż 51 proc. gimnazjalistów poszło do liceum. Już w ubiegłym roku proporcje się odwróciły. Szkoły zawodowe wybrało 54 proc. absolwentów gimnazjów.

Szkoły dla młodzieży

Szkoły dla młodzieży

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Młodzież zaczyna rozumieć, że podejmując kształcenie w technikum, od razu uzyskuje zawód, więc po skończeniu szkoły może i dalej się uczyć, i już pracować. Robi tak 16 proc. absolwentów. 34 proc. tylko uczy się dalej, a 26 proc. tylko pracuje. Liceum wymaga dłuższej inwestycji – wyjaśnia dyrektor TNT. Jej zdaniem wielu uczniów nie planuje swojej edukacji, a w Polsce potrzeba lepszego doradztwa edukacyjnego i zawodowego dla gimnazjalistów.

Popularyzowanie szkół zawodowych było jednym z celów poprzedniej minister edukacji. Joanna Kluzik-Rostkowska postawiła na zmianę wizerunku techników i liceów. Ubiegły rok szkolny nazwała „Rokiem szkoły zawodowców”, a do współpracy zaprosiła Rezigiusza – jednego z najpopularniejszych wśród młodych ludzi youtuberów, który sam uczył się w technikum. O planach obecnego resortu w tym zakresie jeszcze niewiele wiadomo. Na razie minister Anna Zalewska powołała odpowiedzialną za szkolnictwo zawodowe sekretarz stanu. W planie działania MEN na ten rok jest też pozyskanie z programu operacyjnego „Wiedza Edukacja Rozwój” 3 mln zł na monitorowanie losów absolwentów zawodówek.

Kształtowanie polityki oświatowej w zakresie szkolnictwa zawodowego należy na razie do prowadzących szkoły ponadgimnazjalne powiatów, a realnie – do dyrektorów szkół. To oni decydują, w jakich zawodach kształcić. Efekt? 1322 szkoły kształcą kucharzy. Bezrobotnych jest na rynku 43 tys. 744 szkoły wypuszczają na rynek pracy sprzedawców. Sęk w tym, że zajęcia szuka ich już 140 tys.

Powiaty ostrożnie podchodzą jednak do zmian w placówkach i chętniej zamykają licea ogólnokształcące niż technika. Jak wynika z raportu Instytutu Badań Edukacyjnych, w latach 2007–2013 zniknęło z mapy aż 20 proc. liceów ogólnokształcących i tylko 8 proc. techników. W tym czasie liczba uczniów w całym kraju zmniejszyła się o 20 proc. Eksperci IBE zaobserwowali jednak ciekawą prawidłowość. Okazuje się, że zamykanie liceów budzi o wiele większe kontrowersje, a samorządowcy unikają likwidowania szkół w latach wyborczych. Prawidłowość nie obowiązywała w przypadku techników.

Technikom więcej wybaczają też kuratorzy. Większość techników działa w zespołach szkół. Jak wskazują eksperci IBE, taka praktyka to naginanie prawa. „Chociaż art. 62 ustawy o systemie oświaty stwierdza, że w jednym zespole nie mogą funkcjonować szkoły tego samego typu, to w przypadku techników nie jest to przestrzegane” – piszą w raporcie.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • uczęńlo(2016-01-18 20:25) Odpowiedz 92

    Liceum ogólnokształcące?? Czyli w czym kształci we wszystkim czyli w niczym. Teraz szkoły zawodowe to skarb, bo studiach już nawet nie szukają, a taki absolwent LO może iść tylko na studia jak pójdzie na medyczne czy politechnikę to jeszcze ok, ale na Humana to ma życie przegrane, bo co po takich studiach może nic!. Dobry zawód – fach w ręku jest teraz lepszy niż studia humanistyczne.

  • Brian(2016-01-19 12:17) Odpowiedz 30

    Dobrze jakby rozkład pomiędzy szkołami technicznymi a powiedzmy humanistycznymi był w miarę stały i dopasowany do rynku pracy. A nie, że przez ileś lat wszyscy po liceum, a potem wszyscy po technikum. To się przekłada na ciągłe niedobory pracowników raz tu raz tam. U nas to zawsze owczy pęd raz w jedną raz w drugą stronę. Źle.

  • Zenek(2016-01-19 08:33) Odpowiedz 21

    I dlatego trzeba inwestować w szkoły zawodowe, a nie martwić się o licea. Dołożenie roku do LO nic nie da, a dofinansowanie i rozreklamowanie zawodówek i techników może wiele zmienić.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama