statystyki

Zmiany PiS w szkołach: Nauczyciele stracą godziny karciane, ale dostaną czternastkę

autor: Artur Radwan11.01.2016, 07:06; Aktualizacja: 22.04.2016, 17:21
Szkoła, nauczyciel, tablica

Szkoła, nauczyciel, tablicaźródło: ShutterStock

Samorządy domagają się zniesienia jednorazowego dodatku uzupełniającego, a resort edukacji proponuje im likwidacje godzin karcianych. Takie rozwiązanie zrujnuje budżety gmin.

reklama


reklama


Związek Gmin Wiejskich, a także inni samorządowcy, w ramach dyskusji na temat zmian w oświacie, chcą modyfikacji mechanizmu naliczania średnich płac dla nauczycieli. Tymczasem resort edukacji narodowej nie chce słyszeć o żadnych modyfikacjach, które mogłyby pogorszyć sytuację tej grupy zawodowej. Co więcej, przygotował projekt nowelizacji Karty nauczyciela, która ma zlikwidować od nowego roku szkolnego tzw. godziny karciane. Eksperci przekonują, że to krok w złym kierunku.

Zapłacą gminy

Zgodnie z obowiązującymi przepisami nauczyciele muszą w ciągu tygodnia wypracować do 40 godzin. To zajęcia lekcyjne, godziny karciane oraz czas na podnoszenie kwalifikacji. Pedagodzy swoją aktywność ograniczają zazwyczaj do godzin lekcyjnych i karcianych, które są przeznaczone na dodatkowe zajęcia z uczniami, chociażby wyrównawcze czy koła zainteresowań.

– Pomysł likwidacji godzin karcianych, których nauczyciele wypracowują w ciągu roku 23 mln, bardzo mocno obciąży finansowo samorządy – zauważa Joanna Kluzik-Rostkowska, była minister edukacji narodowej. – Gminy za dodatkowe zajęcia będą musiały teraz płacić pedagogom, co będzie je kosztowało 1,6 mld zł. A w budżecie centralnym na 2016 r. nie ma na ten cel żadnych pieniędzy – dodaje.

Wtórują jej samorządowcy. – Jeśli zostaną zlikwidowane godziny karciane, ucierpią tylko uczniowie, bo samorządy nie będą miały pieniędzy na organizowanie dodatkowych zajęć – ostrzega Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz i przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Natomiast Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz, wójt gminy Repki, podkreśla, że po wejściu w życie nowych przepisów nie pozostanie jej nic innego, jak zaapelowanie do dyrektorów podległych jej szkół, by ci poprosili nauczycieli, aby nadal prowadzili zajęcia pozalekcyjne bez dodatkowych pieniędzy.

Z kolei związki zawodowe twierdzą, że samorządy są same sobie winne, bo nadużywały przepisów dotyczących karty nauczyciela. – Dyrektorzy zamiast przeznaczyć godziny Karciane na pracę z dziećmi, łatali nimi etaty chociażby na świetlicy. Nie byłoby tego problemu, gdyby poprzedni ministrowie zdefiniowali, na co są one przeznaczane – stwierdza Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Propozycję resortu dotyczącą zniesienia godzin karcianych odbieramy więc jako pozytywny gest w kierunku nauczycieli – dodaje.

Czternastka do likwidacji

Samorządy nie tylko nie chcą słyszeć o likwidacji godzin karcianych, ale dodatkowo wysuwają żądania zmiany mechanizmu naliczania jednorazowego dodatku uzupełniającego pensje (tzw. 14. pensja). Zgodnie bowiem z art. 30a Karty nauczyciela organ prowadzący szkoły musi w styczniu przeanalizować, czy w poprzednim roku zapewnił średnie pensje pedagogom na poszczególnych stopniach awansu zawodowego (patrz infografika). Jeśli się okaże, że któraś z czterech grup zarabiała mniej, niż to wynika z ustawy, to gmina musi jej wypłacić wyrównanie. Przy czym otrzymują je wszyscy nauczyciele na danym stopniu awansu. Także ci, którzy zarabiali powyżej średniej.

– Ten dodatek jest bardzo uciążliwy dla samorządów i niczemu nie służy. Co więcej, nauczyciele otrzymują go bez względu na zaangażowanie w swoją pracę. Dlatego będziemy wnioskować o zmianę jego mechanizmu lub – jeśli to możliwe – całkowitą likwidacją – mówi Marek Olszewski

Argumenty samorządowców nie docierają jednak do MEN. – Nie będzie prac nad zmianą w wypłacaniu jednorazowego dodatku uzupełniającego – stwierdza Joanna Dębek, rzecznik MEN.

Z kolei Sławomir Broniarz apeluje do samorządowców, aby nie oszczędzali na nauczycielach, ale wspólnie zastanowili się, jak zwiększyć nakłady na oświatę. – Mechanizm wypłacania jednorazowego dodatku uzupełniającego nie jest zbyt szczęśliwy, ale nic lepszego nie wymyślono – dodaje.

Tymczasem samorządy uważają, że warto powrócić do propozycji zmiany naliczania czternastki, które zostały wypracowane już w 2014 r. – Rozliczenie średnich wynagrodzeń powinno być łączne dla wszystkich grup nauczycieli, a nie na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. Zmniejszyłoby to koszt dopłat i ułatwiło rozliczenie samorządom – wyjaśnia Kamila Busłowska z urzędu miasta w Białymstoku.

Niestety, na prośby samorządu od lat głuchy jest zarówno resort, jak i związki oświatowe. Gminy chcąc ograniczyć wydatki na wypłatę 14. pensji, przyznają więc pedagogom godziny ponadwymiarowe. Dzięki temu łatwiej jest im zmniejszyć wydatki na czternastkę bądź ich uniknąć. A te są olbrzymie. Łącznie przez ostatnie sześć lat na dodatek wyrównawczy samorządy musiały wydać ponad 1,4 mld zł. Na przykład gmina Kolno w pierwszym roku obowiązywania dodatku – 2009 r. – na czternastkę wydała 2,5 tys. zł, a w tym wypłaci blisko 160 tys. zł. W Chorzowie siedem lat temu na dodatek wydano 82 tys. zł, a w tym będzie to 175 tys. zł. W Skarżysku-Kamiennej przez ostatnie sześć lat i również w tym roku na jednorazowy dodatek uzupełniających trzeba wydać około 90 tys. zł. Również co roku z tym problemem i zapewnieniem środków na wyrównania boryka się gmina Puńsk. W tym roku na ten cel musi przeznaczyć 70 tys. zł, ale bywały też lata, gdy wydawała dwukrotnie więcej. Z kolei Białystok szacuje, że w tym roku na czternastkę wyda ok. 2,7 mln zł. 

Etap legislacyjny

Projekt nowelizacji w konsultacjach

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • MS(2016-01-11 07:43) Odpowiedz 16653

    Zamiast narzekać na nauczycieli zapraszam do pracy w szkole przez kilka dni. To najlepszy sposób na wypowiadanie się co się komu należy. Jeśli nie znam się na pracy pielęgniarki to nie wypowiadam się na temat tego czy słusznie ubiega się o swoje prawa czy nie.

    Pokaż odpowiedzi (21)
  • jhk(2016-01-11 08:47) Odpowiedz 15020

    Wszystkie kwoty przytoczone w artykule to poziom nie wypłaconych należnych pensji! Proszę nie nazywać tych wypłaty "14".Litości! Ile razy można zakłamywać rzeczywistość? Wysokość średnich pensji nauczycieli określa ustawa. Samorządy dostają na te wypłaty subwencję oświatową. Ich o b o w i ą z k i e m jest wypłata wynagrodzeń w wysokości określonej w ustawie. Jeżeli nie wypełniły tego obowiązku, muszą uzupełnić brakujące kwoty nauczycielom! Przecież to jest sytuacja, w której pracodawca nie wypłaca pracownikowi pełnej pensji wynikającej z umowy o pracę. Jeżeli wszyscy pracownicy chcieliby mieć takie "14",. to wystarczy, że pracodawca co miesiąc potrąci im z pensji jakąś część i wypłaci im w roku następnym, właśnie jako osławioną "14". Zaproponujcie to swoim pracodawcom - pewnie się zgodzą. To nie pensje pedagogów rujnują budżety samorządów, tylko zbyt małą subwencja oświatowa. No ale łatwiej szczuć na nauczycieli niż walczyć z rządem.

    Pokaż odpowiedzi (6)
  • obserwator(2016-01-11 12:40) Odpowiedz 1252

    Co znaczy stracą godziny karciane? Za godziny karciane nikt przecież nie płacił, więc co stracą?

    Pokaż odpowiedzi (4)
  • Jagoda(2016-01-11 10:28) Odpowiedz 1183

    Jaka 14-tka , pracuję 23 lata i nigdy jej nie miałam, gminy dopłacają jeśli trzeba wyrównać komuś!

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • nauczyciel(2016-01-11 16:38) Odpowiedz 1154

    Nauczyciele to stały od lat temat zastępczy, którym łatwo podjudzać, bo każdy, kto się tu wypowiada, sam chodził do szkoły, miał (ma) w niej dziecko lub będzie miał, więc uważa, że na szkole świetnie się zna. Prawda jest dość prosta i brutalna - nie chodzi o nauczycieli i ich pracę, tylko o kasę, jaką dzięki nim można zaoszczędzić. W szkołach brakuje kredy, papieru toaletowego, tudzież papieru ksero, wszystkiego brakuje...Sale każe się malować rodzicom. Przecież ktoś tym steruje i zarządza? No chyba nie nauczyciel, tylko jacyś politycy, "układy" lokalne i ponadlokalne. Nauczyciel chciałby pracować tak, jak tu jego wrogowie piszą - dużo i wciąż - ale mieć do dyspozycji stanowisko pracy z komputerem, drukarką, długopis na wyposażeniu, telefon służbowy ( np.do rodziców). A nie rozklekotane krzesło z lat 70tych i stół z ceratą... Nauczyciel chciałby jeździć 2-3 letnim audi lub bmw, bo takie stoją przed niemieckimi szkołami nauczycieli z kilkuletnim stażem. Chciałby coś zjeść na przerwie i zrobić siusiu, a nie dyżurować na korytarzu (tygodniowo 150 -250 min). W Anglii dyżury w szkołach pełni ochrona... W polskiej szkole nauczyciel jest od wszystkiego: 1. wychowywania dzieci za rodziców i pilnowania w dni wolne od nauki 2. organizowania wycieczek za biuro turystyczne 3. ratowania zdrowia, bo w szkole nie ma lekarza i on podejmuje decyzję, co zrobić w pierwszej chwili 4. bezpieczeństwa - jeśli uczniowie się biją lub coś zgubią, on za to ma odpowiadać 5. matkowania - jeśli ktoś ma zły dzień. Jeśli się krytykuje kogoś, to należy zrobić to w miarę obiektywnie. Wszyscy tulą uszy i udają niewiedzę - dlaczego na NFZ miesięcznie potrącają np. 350 zł, a w przychodni lekarz twierdzi, że dostaje z NFZ 10 zł na pacjenta. KTO zabiera 340????? Dlaczego nikt nie pisze o tym, że przez 30 lat pracy i odkładania składek np. w wysokości 500 zł, uzbieramy 180 000 tys. bez odsetek. Sam % od tego daje nam naszą emeryturę, ale tych uzbieranych pieniędzy nie dostajemy po śmierci, Kto je zabiera i jakim prawem? Jesteśmy niewolnikami, tylko ster na górze ma się dobrze, a Wy tu - o nauczycielach....

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • aro(2016-01-11 14:24) Odpowiedz 1063

    Jaka czternastka? Przecież to manipulacja i kolejna próba szczucia ludzi na nauczycieli. Od kiedy przepis o wyrównaniu obowiązuje to ja raz, dosłownie raz otrzymałem takie wyrównanie w kwocie... kilkudziesięciu złotych. Jeśli to ma być tzw. czternasta pensja, to ja gratuluję dobrego humoru. Gminy, które po pierwszym roku wydatków wynikających z braku zrozumienia zasad nauczyły się co robić, by tych wyrównań nie płacić radzą sobie bez problemu. Niestety zmusza je to do płacenia nauczycielom za wykonaną pracę. Wyrównania płacą te gminy, które najpierw próbują oszczędzać na oświacie zabierając co się da, a w efekcie zamiast zapłacić za wykonaną pracę później płacą za nic nierobienie. I to jest chore ale wina leży po stronie "zaradnych" samorządów. I na koniec miło wreszcie usłyszeć, że przez ostatnie lata nauczyciele chyba jako jedyna grupa zawodowa pracowała w tygodniu dwie godziny za darmo czyli coś na zasadach niewolnictwa...

  • qwerty(2016-01-11 15:46) Odpowiedz 805

    Jak zawsze Radwan szczuje pisząc KŁAMSTWA ! Nie ma żadnych 14-tek, tylko wyrównanie płac, których wczesniej nie wypłacono ! Niech Radwan napisze, że PIT płaci tylko od połowy przychodów, jako tzw. twórca takich BREDNI !!!! Podobało by się komuś dostać częśc wynagrodzenia po pół roku lub po roku od momentu, gdy powinno zostać wypłacone ??

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Mural(2016-01-11 10:42) Odpowiedz 809

    "zniesienie jednorazowego dodatku uzupełniającego."//czy pan Radwan i państwo komentujący nie umieją czytać ze zrozumieniem. Geneza istnienia tego dodatku nawet u pana Radwana jest tu dobrze opisana. A definicję "14" pensji, chociażby u górników łatwo jest znaleźć. Tu jest po prostu brak dobrej woli. Wyobraźcie sobie wobec tego państwo swoją sytuację: pracodawca wypłaca 2/3 waszych poborów przez rok. Obiecuje wyrównanie w następnym. Bez karnych odsetek. Przez cały rok wasze 1/3 procentuje na koncie firmy, jak jest was więcej, to na szczególnych warunkach negocjowanych z bankiem, tzw. over-night. I tłucze ciężką kasę. dla siebie..Czy podarowalibyście mu taką wypłatę???Może to do was trafi.

  • Dona(2016-01-11 19:06) Odpowiedz 744

    Autor tego artykułu nie ma pojęcia o pracy w szkole. I gdzie tu rzetelność dziennikarska?

  • olo(2016-01-11 07:40) Odpowiedz 72120

    Kierunek zmian prawidłowy. Zmniejszyć nauczycielom liczbę zajęć do 5-ciu godzin tygodniowo i wprowadzić piętnastkę (piętnastą pensję). A najlepiej niech dzieci uczą się same w domu.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • acz (2016-01-11 21:36) Odpowiedz 595

    Wakacje nauczyciela to nic innego niż urlop Tyle ze narzucony akurat wtedy. Reszta wakacji jest zawsze wolna ale do dyspozycji dyrektora. Co nie oznacza ze nauczyciele tez maja wolne jak dzieci. Stare mądre przysłowie.. A bodaj ty cudze dzieci uczył.. Ja osobiście dzisiejszej młodzieży uczyć bym nie chciała..mając w domu około dwójki trójki rodzice sobie nie radzą... Weźcie sobie takich 24 np....

  • VECTOR(2016-01-11 08:56) Odpowiedz 5184

    Mam w rodzinie dwóch nauczycieli i opowiadają taki dowcip; Mołody nauczyciel po studiach podejmuje pierwszą pracę. Na pierwszą lekcję idzie obładowany materiałami i notatkami aby jak najwicej przekazać młodzieży. Toważyszy mu "stary" nauczyciel który tesz idzie do swojej klasy i niesie na palcu tylko klucz do drzwi. Młody patrzy z podziwem na starszego kolegę że ten tak bez żadnych materiałów i mówi nieśmiało; KOLEGA TO WSZYSTKO PEWNIE MA W GŁOWIE??? Na co odpowiedż; NIE KOLEGO JA MAM TO W DUPIE!!! I tak to wygląda w każdej szkole Panie Broniarz.

    Pokaż odpowiedzi (8)
  • tata2(2016-01-11 07:27) Odpowiedz 39110

    Coraz większe przywileje. Teraz nauczyciele będą pracować jeszcze krócej a za moment ZNP będzie wnioskował o podwyżki!

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • Zenek(2016-01-12 00:47) Odpowiedz 326

    Każdy niech pilnuje swego nosa i swoich godzin ile naprawdę pracuje. W każdym zawodzie znajdę wolne godziny na których nic się nie robi (oprócz dobrego wrażenia :D) Najlepiej widzi się czyjąś pracę nie swoją. A zawód nauczyciela jest dostępny bardziej niż inne zawody, wystarczy chceć. Kopalem kiedyś rowy bo skończyłem zawodówkę jako elektryk ale chciałem uczyć sie dalej, bo nauczyciele mają tyle wolnego i mogą wcześniej iść na emeryturę. I co mi pozostało? 5 lat jeżdżenia na studia i 1,5 roku podyplomówki poszło na marne? Bo komuś nie podobają się warunki pracy nauczycieli? Mam wrócić do kopania rowów po 6,5 roku studiowania? Oczywiście mógłbym bo zarobiłbym więcej niż w szkole a nauczanie i wychowanie rozkapryszonych dzieci a jeszcze bardziej ich rodziców prowadzi do rozstroju nerwowego. I właśnie abym mógł doczekać emerytury niestety już nie wcześniejszej muszę mieć więcej czasu na odpoczynek. Czy go mam? Nie!

  • baran_szkolny(2016-01-12 12:27) Odpowiedz 273

    "ale dodatkowo wysuwają żądania zmiany mechanizmu naliczania jednorazowego dodatku uzupełniającego pensje (tzw. 14. pensja)" Ale rozwiązanie jest proste i stosowane przez wiele samorządów. Ja w Łodzi tylko raz otrzymałem chyba 17zł tej niby "cztrenastki" Wystarczy, że samorząd będzie się wywiązywał z wypłacania ustawowej wysokości pensji przez cały rok kalendarzowy to wyrównania nie będzie musiał płacić. No ale lepiej obrać nie swoimi pieniędzmi przez cały rok a potem płakać, że trzeba je oddać.

  • ta "Czternastka"(2016-01-11 13:58) Odpowiedz 269

    to ma zagotować leminga z KOD-u, żeby wyszedł na ulice wrzeszczeć. Niemiecko języczny brukowiec, jakim jest niewątpliwie "Dziennik Gazeta Bezprawna" szkolenia ma chyba na czerskiej, tam komuniści internacjonaliści dotaja wskazówki wprost z Kominternu brukselskiego.

  • Zenek(2016-01-12 00:45) Odpowiedz 185

    Każdy niech pilnuje swego nosa i swoich godzin ile naprawdę pracuje. W każdym zawodzie znajdę wolne godziny na których nic się nie robi (oprócz dobrego wrażenia :D) Najlepiej widzi się czyjąś pracę nie swoją. A zawód nauczyciela jest dostępny bardziej niż inne zawody, wystarczy chceć. Kopalem kiedyś rowy bo skończyłem zawodówkę jako elektryk ale chciałem uczyć sie dalej, bo nauczyciele mają tyle wolnego i mogą wcześniej iść na emeryturę. I co mi pozostało? 5 lat jeżdżenia na studia i 1,5 roku podyplomówki poszło na marne? Bo komuś nie podobają się warunki pracy nauczycieli? Mam wrócić do kopania rowów po 6,5 roku studiowania? Oczywiście mógłbym bo zarobiłbym więcej niż w szkole a nauczanie i wychowanie rozkapryszonych dzieci a jeszcze bardziej ich rodziców prowadzi do rozstroju nerwowego. I właśnie abym mógł doczekać emerytury niestety juz nie wcześniejszej muszę mieć więcej czasu na odpoczynek. Czy go mam? Nie! Według badań przeprowadzonych przez niezależną instytucję pracuje tygodniowo więcej niz 40 godz. Men powinien zapłacić mi nadgodziny! Ale co PO zrobiło z tymi dokumentami? Schowało je i cisza. Chłopie wejdź do szkoły podstawowej na przerwie i zobacz w jakim hałasie my przebywamy i jak są przekraczane normy dźwięku a później pie.. głupoty! VECTOR

  • EU(2016-01-11 14:48) Odpowiedz 1350

    Ten S.Broniarz "ukończył" studia Filozoficzno-Historyczne? Dlatego chyba filozofuje na temat edukacji i grzeje doo.,..ę jako prezes . Jeżeli nauczycielom dzieje się krzywda finansowa , to niech się zatrudnią w hucie lub na sortowni w kopalni albo przy sortowaniu śmieci w poszukiwaniu żywności jak tysiące bezrobotnych i pobrudzą sobie te wypielęgnowane rączki.

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • GB(2016-01-11 12:16) Odpowiedz 1335

    PIS aby nie tracić poparcia na siłę "rozdaje" pieniądze. Na jak długo wystarczy kasy dla niczym nie uzasadnionego rozdawnictwa > rok, półtora? Jeśli przekroczymy próg ostrożnościowy w finansach UE wstrzyma obiecane miliardy Euro. Gdzie obniżanie wieku emerytalnego - to głównie dla tego argumentu zagłosowały na PIS tysiące osób

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Robert(2016-01-11 16:56) Odpowiedz 1267

    Pewnie mało jeszcze , wystarczy popatrzyć na dni wolne , byle jakie święto już musi być kilka dni wolnego przed i po nim , przecież to paranoja jakaś. Trzeba w końcu pewnie pisać do ministerstwa niech płacą im za te godziny które pracują. Wtedy nie potrzeba by było godzin karcianych , sami by do pracy przyszli.

    Pokaż odpowiedzi (4)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama