statystyki

Koniec pedagogów bez magistra

autor: Artur Radwan17.08.2015, 07:50; Aktualizacja: 17.08.2015, 09:09
 Zmiana przepisów była konieczna ze względu na ich dostosowanie do wymagań kwalifikacyjnych obowiązujących od roku akademickiego 2012/2013 w rozporządzeniu ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 17 stycznia 2012 r. w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela (Dz.U. z 2012 r. poz. 131).

Zmiana przepisów była konieczna ze względu na ich dostosowanie do wymagań kwalifikacyjnych obowiązujących od roku akademickiego 2012/2013 w rozporządzeniu ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 17 stycznia 2012 r. w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela (Dz.U. z 2012 r. poz. 131).źródło: ShutterStock

Absolwenci studiów pedagogicznych bez względu na to, czy będą chcieli zatrudnić się w szkole, czy przedszkolu, będą musieli – co do zasady – mieć tytuł magistra. Przewiduje to projekt rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie szczegółowych kwalifikacji wymaganych od nauczycieli oraz określenia szkół i wypadków, w których można zatrudnić nauczycieli niemających wyższego wykształcenia lub ukończonego zakładu kształcenia nauczycieli.

reklama


reklama


 Zmiana przepisów była konieczna ze względu na ich dostosowanie do wymagań kwalifikacyjnych obowiązujących od roku akademickiego 2012/2013 w rozporządzeniu ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 17 stycznia 2012 r. w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela (Dz.U. z 2012 r. poz. 131).

Nauczyciele i wychowawcy zatrudnieni w szkołach i przedszkolach będą musieli legitymować się dyplomem ukończenia studiów magisterskich oraz mieć przygotowanie pedagogiczne. Analogiczne rozwiązania wprowadzone zostaną dla nauczycieli języków obcych. Wymóg magistra nie zostanie wprowadzony w przypadku nauczycieli teoretycznych przedmiotów zawodowych, praktycznej nauki zawodu oraz doradców zawodowych.

W przepisach przejściowych zawarto, że osoby, które ukończyły studia pierwszego stopnia według nowych standardów, czyli tych dotyczących przygotowania do wykonywania zawodu nauczyciela w przedszkolach i szkołach podstawowych, zachowują kwalifikacje do nauczania w tych placówkach do 31 sierpnia 2020 r. Po tym okresie konieczne będzie posiadanie kwalifikacji na poziomie studiów magisterskich. Z kolei osoby, które są już zatrudnione w szkołach i przedszkolach, nie będą miały obowiązku uzupełniać kwalifikacji. MEN przyznaje też, że w projekcie uwzględnia stanowisko Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Konferencji Rektorów Uczelni Pedagogicznych, które domagały się podwyższenia wymagań kwalifikacyjnych do zajmowania stanowiska nauczyciela w przedszkolach i klasach I–III szkół podstawowych do poziomu studiów magisterskich. Rozporządzenie ma wejść w życie 1 września 2016 r.

Etap legislacyjny

Projekt w konsultacjach

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • AS_Stojek(2015-08-17 15:15) Odpowiedz 61

    jestem podenerwowany,
    od dwóch lat zajmuję się wnukami - którzy nie chodzą do przedszkola, a nawet matury nie mam,
    liczę, że nie odbiorą przez to dzieci mojej córce ?

  • Barbara(2015-09-17 20:56) Odpowiedz 53

    jasne, mimo ze jeden tytuł magistra juz mam, to będe musiala jeszcze zrobic drugi , bo nauczam dodatkowo angielskiego "tylko " z licencjatem...Pracuję w LO już 27 rok. Nic tylko zapisywać się na studia 2 stopnia.. Kretyństwo, bezmyślność i jeden wielki syf !

  • tomasz(2015-08-18 20:52) Odpowiedz 41

    Ciekaw jestem co za samobójca przyjdzie do pracy za 1500zł z tytułem mgr???

  • mgr inż.(2015-08-18 18:25) Odpowiedz 42

    Nie długo to papierowi doktorzy mający przed nazwiskiem skrót dr będą uczyli w szkołach ponieważ magister lub licencjat czy inżynier to jest już za mało. Utworzono wszelakiej maści uczelnie prywatne i publiczne w tym i Państwowe Wyższe Szkoły Zawodowe na czele z prof. czy dr hab. albo dr i trzeba zasilać na siłę studentami w czasach niżu demograficznego szeregi wspomnianych uczelni. Z autopsji miałem przypadek na studiach magisterskich na jednej z Politechnik w naszym kraju gdzie co druga osoba, która studiowała musiała mieć mgr przed nazwiskiem. Więc była grupa inżynierów elektryków, informatyków, automatyków, absolwentów inżynierii materiałowej i innych kierunków ponieważ inżynier to zbyt mało a brak mgr przed nazwiskiem to zbrodnia i nie można było być kierownikiem tak mieli koledzy i ja również. Absurd jakich wiele ale jest to tylko papier magistra a gdzie nabyte kompetencje. Za granicą wystarczy tylko inżynier i można dość dobrze zarobić albo licencjat a u nas nie na siłę trzeba wymyślać bzdury ale polska to przecież jest kraj największych jaj i tak mamy nad produkcję wszelakiej maści magistrów. Na zakończenie obecne studia wyższe to jest niższy poziom nauczania jaki był kiedyś w zawodówkach lub technikach a wiem to ponieważ i taki system edukacji skończyłem i chwalę sobie dzisiaj naukę w zawodówce i technikum tam się więcej nauczyłem niż na obecnych studiach magisterskich.

  • kaja(2015-08-18 06:54) Odpowiedz 40

    To po co było wprowadzać do szkolnictwa wyższego licencjat?

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • gbsfdgvbszdf(2015-08-18 17:02) Odpowiedz 30

    Np. w GBR wystarcza licencjat. A dwa- nie znam nauczyciela, który nie miałby magistra, z wyjątkiem starszych pań o krok przed maturą, ale które swoją wiedzą i umiejętnościami biją minister na głowę.

  • Ja(2015-08-17 14:47) Odpowiedz 31

    Dla mnie to i nauczyciel mógłby być po podstawówce. Tylko niech coś po prostu wie. Niestety pomimo tego, że jestem stosunkowo młodym nauczycielem to zauważam, że teraz wiele pseudouczelni "wypuszcza" absolwentów mgr pedagogiki, których wiedza jest nikła. Więc myślę, że to nie ilość studiów jest istotna, a ich jakość

  • qwerty(2015-08-17 14:01) Odpowiedz 10

    "Fachowcu" od tytułów piszesz o pedagogach szkolnych ? Na pewno chciałeś napisać o nauczycielach, więc doucz się, kto jest w szkole nauczycielem, a kto pedagogiem.

  • qqq(2015-08-17 11:37) Odpowiedz 12

    Po co zatrzymywać się na magistrze, należy wymagać doktoratu. Tylko człowiek z doktoratem jest w stanie wykształcić nasze dzieci do nowej, innowacyjnej gospodarki.

  • zpj(2015-08-22 12:52) Odpowiedz 10

    Zmiana przepisów była konieczna ze względu na ich dostosowanie do wymagań kwalifikacyjnych obowiązujących od roku akademickiego 2012/2013 w rozporządzeniu ministra nauki i szkolnictwa wyższego z 17 stycznia 2012 r. w sprawie standardów kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu nauczyciela (Dz.U. z 2012 r. poz. 131) - takiego bełkotu już dawno nie miałem okazji spotkać. Domyślam się, że u jego podstaw leży nadprodukcja magistrów w naszym kraju, który to stopień już całkowicie zdewaluował się.

  • grazna(2015-08-17 09:40) Odpowiedz 10

    A dlaczego nie przywrócić kształcenie nauczycieli podstawówek w Liceach Pedagogicznych . Co stoi na przeszkodzie , żeby takie Licea ponownie zostały otwarte. Do takich Liceum dostawali się naprawdę predysponowane osoby które miały powołanie , żeby w przyszłości uczyć dzieci. I Licea Pedagogiczne podobnie jak Medyczne , Ekonomiczne , Budowlane miały za cel kształcić zawodu. Natomiast po ukończeniu Liceum byli wspaniałymi nauczycielami. I nikomu do głowy nie przychodziło pytać o stopień mgr . Mieli ochotę się dalej kształcić to sprawa indywidualna. Nauczyciel - to zawód z powołania jak artysta. Taki Pan Dmochowski sławny aktor jak został dyrektorem Teatru to szukał ARTYSTÓW a NIE MGR.

  • KOT(2015-08-17 19:56) Odpowiedz 11

    To jeszcze uczą nauczyciele którzy ukonczyli tylko liceum pedagogiczne ? One chyba zakonczyły nauczanie w 1969 r. lub 70. ? To już chyba ewenement ale uzasadniony.

  • Bianka(2016-05-25 20:46) Odpowiedz 00

    Zastanawiam się, czy studia wyższe muszą być ze specjalnością edukacja elementarna (przedszkolna i wczesnoszkolna) czy może być inna specjalność pedagogiki?

  • mowiejakjest(2015-08-20 16:35) Odpowiedz 03

    lobby akademickie broni koryta i utrudnia dostep do zawodu przeciez tacy polscy mgr sa glupsi od lic natomiast lic nie sa wg madrzejsi od absolwentow liceum po maturze studia humanistyczne to poziom liceum w polsce albo nizej

  • Nina(2016-05-28 13:41) Odpowiedz 00

    Mam pytanie, a jeśli ja mam tyluł licencjata i chcą mnie przyjąć do pracy do przedszkola od września a obronę magistra mam w październiku a ustawa wchodzi od 1 września to może mnie dyrektor nie przyjąć????

  • Przemek(2015-08-17 14:05) Odpowiedz 07

    Osoby krytykujące wymóg posiadania tytułu magistra przez nauczycieli, miały wiele lat na uzupełnienie wykształcenia... Nie wyobrażam sobie, żeby moje dziecko miały uczyć osoby po liceach pedagogicznych! I tak poziom wiedzy i umiejętności nauczycieli nie jest zbyt wysoki, więc niech chociaż pokażą, że umieją ukończyć studia...

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Małgosia(2015-09-01 22:45) Odpowiedz 01

    Jeśli mam dyplom licencjata i pracuję na świetlicy szkolnej, a dyplom mgr uzyskam dopiero w 2017 roku to czy będę mogła nadal pracować?;)

  • xyz(2015-08-18 06:39) Odpowiedz 01

    Chodzi o to, by wykładowcom na uczelniach zapewnić pracę. To czy nauczyciel jest z mgr czy bez nie ma zbyt dużego znaczenia, bo ( w przeciwieństwie do innych zawodów) nikt nie sprawdza ich kompetencji i fachowości.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama