statystyki

Dorosły uczeń będzie mógł sam poprosić o pomoc psychologa

autor: Artur Radwan19.12.2014, 07:30; Aktualizacja: 19.12.2014, 08:01
psycholog

Opiekunowie nie będą już mieli obowiązku składania do poradni dwóch odrębnych wnioskówźródło: ShutterStock

Nauczyciele zatrudnieni w przedszkolach i szkołach, którzy na co dzień pracują z dziećmi i młodzieżą potrzebującą dodatkowego wsparcia, będą zapraszani przez przewodniczącego zespołu orzekającego do poradni psychologiczno-pedagogicznej. Mają tam pełnić funkcję doradczą. To jedno z rozwiązań przewidzianych w projekcie rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie orzeczeń i opinii wydawanych przez zespoły orzekające działające w publicznych poradniach psychologiczno-pedagogicznych.

Reklama


Reklama


Wprowadza on także możliwość włączenia do zajęć rewalidacyjnych, czyli wspierających rozwój w nauce niepełnosprawnego dziecka, m.in. nauczyciela, lekarza, psychologa, pedagoga i logopedy. Będzie się to odbywać na wniosek rodzica lub ucznia.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 89,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • pedagog(2014-12-21 13:57) Odpowiedz 00

    Kwestia organizacyjna związana z obecnością nauczycieli w charakterze konsultantów w zespołach orzekających. Kto poniesie koszty udziału tych nauczycieli? Jeśli nie będą w tym czasie na lekcjach - dochodzi koszt ich zastępstwa przez innego nauczyciela. Do tego delegacje (w przypadku szkół w mniejszych miejscowościach poradnia bywa oddalona nawet o 20-30 km od szkół, taka wyprawa do poradni komunikacją autobusową - bo zazwyczaj tylko taki rodzaj transportu szkoły mogą uwzględniać w delegacjach - razem z uczestniczeniem w zespole zajmuje kilka godzin). Ciekawie kwestia zastępstw wygląda szczególnie w małych szkołach/przedszkolach, gdzie kadrę da się policzyć na palcach jednej ręki (a już zwłaszcza w placówkach niepublicznych). Obowiązek powołania zespołu i wydania orzeczenia spoczywa na poradni. Rozumiem, że jak panie z poradni potrzebują dodatkowego konsultanta w postaci nauczyciela - koszty te powinna ponosić poradnia. Przypomnę, że panie w poradniach mają takie same pensum (20 godzin), jak pedagogowie w szkołach. Jednak nie jeden raz, nie dwa spotkałam się z "prośbą", aby to szkoła przeprowadziła badania, napisała opinię, a im jedynie ją udostępniła, to oni się pod nią "podbiją". Bo panie są tak zarobione, a nam chyba zależy, żeby dziecko miało szybko opinię! Teraz kolejna zmiana idąca w kierunku zwiększenia obciążenia szkoły następnymi obowiązkami (i kosztami). Niechże te poradnie wezmą się do roboty. Wystarczy zwiększyć im pensum do 40 godzin (przez 20 godzin badają, przez 20 opracowują wyniki - a nie jak obecnie, że 20 godzin to czas na obie te czynności) i już zniknie problem kolejek w tych instytucjach.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama