– To nasz wspólny projekt. Jest on odpowiedzią na postulaty studentów – mówi prof. Lena Kolarska-Bobińska, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

– Studenci zwrócili naszą uwagę na problem rodziców, którzy kształcą się w szkołach wyższych, ale często stają przed dylematem, czy nie zrezygnować z nauki właśnie w momencie, gdy pojawia się dziecko, bo trudno jest im połączyć studia z opieką nad nim. A żłobków w szkołach wyższych jest zaledwie kilka – wyjaśnia prof. Lena Kolarska-Bobińska.

Program „Maluch na uczelni” zostanie wyodrębniony z istniejącego już rządowego programu „Maluch”, który nadzoruje resort pracy.

– Obecnie składa się on z trzech modułów. Pierwszy dotyczy utworzenia nowych miejsc opieki nad najmłodszymi, drugi i trzeci – utrzymania tych już istniejących. W 2015 r. zostanie poszerzony o czwarty moduł, przeznaczony tylko dla szkół wyższych – informuje Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej.

W jego ramach uczelnie będą mogły wnioskować o dotację na utworzenie miejsc opieki lub prowadzenie tych już istniejących. Otrzymają dofinansowanie 80 proc. kosztów funkcjonowania działających żłobków, klubów dziecięcych lub dziennych opiekunów (nie więcej jednak niż 400 zł na jedno dziecko) oraz 80 proc. kosztów utworzenia nowego miejsca opieki (jednorazowo nie więcej niż 5 tys. zł na jedno miejsce). W sumie trafi do nich co najmniej 10 mln zł. – Rocznie rząd wydawał na program „Maluch” ok. 100 mln zł. Jeśli budżet na przyszły rok zostanie zaakceptowany w obecnym kształcie, będzie to 150 mln zł. Nie wykluczamy też, że jeżeli moduł skierowany do szkół wyższych spotka się z zainteresowaniem, przekażemy więcej funduszy – zapewnia Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Czekamy na szczegółowe wytyczne dotyczące zasad udziału w tym programie. Chcemy, aby przynajmniej 50 proc. miejsc w żłobkach było zarezerwowanych dla dzieci studentów, bo obecnie korzystają z nich głównie dzieci pracowników – zauważa Tomasz Gontarz z Niezależnego Zrzeszenia Studentów Uniwersytetu Warszawskiego.

Oprócz opieki nad maluchami studenci wskazują też, że uczelnie nie zapewniają np. pomieszczeń dla matek karmiących czy chociażby przewijaków. Regulaminy studiów również nie uwzględniają potrzeb studentów rodziców. Na to środków w programie „Maluch na uczelni” nie będzie.