statystyki

Asystenci nauczyciela wracają do Sejmu. Senat chce, by byli zatrudniani w klasach I-III

10.04.2014, 18:27; Aktualizacja: 10.04.2014, 20:08
  • Wyślij
  • Drukuj
Szkoła

Szkołaźródło: ShutterStock

Nowelizacja ustawy o systemie oświaty wraca do Sejmu. Senat przyjął ustawę z poprawkami. Jedna z nich przewiduje, że asystenci nauczyciela będą zatrudniani wyłącznie w klasach I-III i w świetlicach, a nie we wszystkich klasach szkoły podstawowej, jak uchwalił Sejm.



Nowelizacja przewiduje, że asystent nauczyciela będzie zatrudniony przez samorządy na podstawie umowy o pracę, a nie w oparciu o Kartę Nauczyciela. Środowisko nauczycielskie poczuło się zaniepokojone utratą pracy. Nie ma takiego niebezpieczeństwa - mówi senator PO Witold Gintowt-Dziewałtowski i dodaje, że jest to obawa na wyrost. Jak mówi, asystent nie ma i nie może zastępować nauczyciela. Asystent pomaga nauczycielowi, pomaga uczniom, natomiast nie jest nauczycielem. Nie ma uprawnień nauczycielskich, nie ponosi również odpowiedzialności za to co robi, bo działa na polecenie nauczyciela, który jest jego przełożonym.

Czy asystenci nauczyciela staną się trwałym elementem krajobrazu szkoły? Wojciech Skurkiewicz, senator PiS ma wątpliwości. Jego zdaniem wielu samorządów nie będzie stać na ich zatrudnienie. Jak mówi, to zagranie PR-owskie, pod publikę, pod rodziców, którzy posyłają dzieci do najmłodszych klas. To od gminy i jej sytuacji finansowej będzie zależało, czy zatrudni asystenta czy nie.

Nowelizacja ustawy o systemie oświaty przewiduje również, że na wniosek rodziców będzie można cofnąć do zerówki dziecko, które rozpoczęło naukę w pierwszej klasie. Wprowadza też nowe przepisy dotyczące świetlic szkolnych. Szkoła, również gimnazjum, będzie obowiązana zapewnić zajęcia świetlicowe dla uczniów, którzy muszą w niej dłużej pozostać o ile zawnioskują o to rodzice.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Media
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 2

  • 1: we34rtyui z IP: 89.174.141.* (2014-04-11 17:27)

    Teoretycznie nie ma się czego obawiać. I nie piszę tylko o nauczycielach, ale i o rodzicach dzieci. Proszę sobie wyobrazić, że gmina definiuje dyrektora jako jedynego nauczyciela całej placówki, a reszta osób to jego asystenci... Proszę pomyśleć, ile osób będzie chciało wykonywać większe obowiązki za niższą pensję. Pozostaną najstarsi, którym nie uda się przekwalifikować, reszta ucieknie choćby na kasę, okazjonalnie zahaczą się młodzi po studiach, aby uciec z kołchozu przy najbliższej okazji. Ciekawe jak taka rotacja asystentów, wpłynie na dzieci, jaką wydajnością się wykażą. Asystent nauczyciela na Zachodzie ma bardzo dokładnie określone warunki zatrudnienia, jego pensja przewyższa minimalną, starcza na naprawdę godne życie. Znając realia polskiego piekiełka ktoś tą ustawą chce przemycić cięcia etatów, obniżki pensji. Myślicie, że wtedy pozostaną "prawdziwi nauczyciele z powołaniem"? Błagam, używajcie logiki- dlaczego ktoś, kto jest naprawdę dobry w tym co robi musi być karany niską pensją i złymi warunkami pracy? W normalnym świecie jest odwrotnie. Aha, nikt też nie zagwarantuje, że ten naprawdę dobry zostanie doceniony (co się zdarza często i obecnie), a na podobne stanowisko zatrudni się pociotka wójta z pięcioma tysiącami miesięcznie (skoro to samorząd ma decydować o zarobkach). Ustawa w tej postaci pozostawia olbrzymie pole do manewru. Powinniście się nauczyć, że zwykle wszelkie zmiany szły ku złemu, a im więcej wolności pozostawiano samorządom, tym gorzej się w danej działce wiodło.

  • 2: .Ola z IP: 88.199.45.* (2014-04-15 16:59)

    Największą paranoją są wymagania kwalifikacyjne - " co najmniej " takie jak nauczyciel prowadzący. A może najlepiej jakby przed nazwiskiem miał dr . !
    Jeśli ma mieć takie samo wykształcenie, to jasne,że będzie szukał zatrudnienia z karty nauczyciela.
    Tylko patrzeć jak wprowadzą przepis , że woźna w szkole będzie musiała mieć wykształcenie pedagogiczne, bo też ma kontakt z dziećmi.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie