statystyki

Subwencja oświatowa zmniejszy się o 10 mln zł

autor: Artur Radwan28.10.2013, 07:00; Aktualizacja: 28.10.2013, 08:56

W przyszłym roku na utrzymanie szkół samorządy otrzymają z budżetu o 10 mln zł mniej niż obecnie (łącznie 39,5 mld zł). Do tej pory, co roku, subwencja oświatowa systematycznie rosła.

reklama


reklama


W Sejmie trwają pracę nad projektem ustawy budżetowej na 2014 r. Zgodnie z nim subwencja ogólna dla gmin, powiatów i województw wyniesie ponad 51,2 mld zł. W efekcie będzie ona niższa o 0,1 proc. od tegorocznej. Z tego część oświatowa wyniesie blisko 39,5 mld i też będzie niższa o 0,02 proc. Do tej pory wzrost subwencji oświatowej wynikał m.in. z corocznych podwyżek wynagrodzenia nauczycieli. W przyszłym roku ich zabraknie. Zdaniem rządu obniżenie subwencji nastąpiło na skutek przekazania przez samorządy niektórych szkół resortowi kultury i przejęcie przez uczelnie niektórych kolegiów nauczycielskich. Średnio na jednego ucznia do gmin trafi 5290 zł. Z danych za ubiegły rok wynika, że samorządy wydają nawet trzykrotnie więcej.

Samorządy i oświatowe związku uważają, że subwencja wciąż powinna wzrastać. 

- Planowany udział wydatków na oświatę i wychowanie w PKB został zaproponowany na ten rok w wysokości tylko 2,54 proc., a w 2014 r. zmaleje o 0,07 proc. Mamy więc do czynienia z utrzymaniem trendu spadkowego w zakresie udziału wydatków na oświatę w relacji do PKB – zauważa Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. 

Według niego niedofinansowanie zadań oświatowych w budżecie, będzie pogłębiało, proces narastania patologii w samorządach. A ta w jego ocenie często wiążą się z likwidacją szkół lub przekazywaniem ich do prowadzenia prywatnym podmiotom. 

Podobnego zdania są inni związkowcy. 

- Z naszych szacunków wynika, że subwencja, na same bieżące zadania, powinna być wyższa o co najmniej 800 mln zł– przekonuje Ryszard Proksa, przewodniczący sekcji krajowej oświaty NSZZ „Solidarność”. Według niego te mniejsze wpływy odbiją się na nauczycielach. Samorządy również przyznają, że subwencja pokrywa tylko część ich wydatków na zadania oświatowe. 

– Wsparcie z budżetu dla części gmin nie wystarczy nawet na płace, bo podległe im szkoły są utrzymywane mimo, że uczęszcza do nich mało uczniów – mówi Andrzej Porawski, dyrektor Biura Związku Miast Polskich. 

Podkreśla, że subwencja wciąż jest przyznawana w przeliczeniu na liczbę uczniów. 

- Z subwencji ogólnej w przyszłym roku otrzymamy o ponad 814 tys. zł mniej z tego o 200 tys. zł nie otrzyma oświata. Z kolei zadania edukacyjne będą takie same, jak obecnie, bo liczba klas i nauczycieli nie zmieni się – wylicza Krystyna Mikołajczuk-Bohowicz, wójt gminy Repki (woj. mazowieckie).

Wskazuje, że samorząd będzie musiał szukać tych pieniędzy w innych zadaniach związanych z lokalnymi inwestycjami. Również inni samorządowcy wskazują, że oświata jest niedoszacowana. 

- W ciągu ostatnich trzech lat na edukacje poza subwencją musieliśmy we własnym budżecie znaleźć 10 mln zł. W kolejnym roku również szacujemy, że będziemy potrzebować o 3,5 mln zł więcej – mówi Tadeusz Chowaniak, wójt Gminy Zawoja. 

Subwencja oświatowa nie jest jednak przeznaczana tylko na wynagrodzenie nauczycieli, ale też pozostałych pracowników oświaty. Samorządy muszą również zadbać o utrzymanie i funkcjonowanie szkół. Na to najczęściej subwencja już nie wystarczy. W efekcie od 40 do nawet 70 proc. pieniędzy przekazywanych na funkcjonowanie szkół finansowane jest z budżetów samorządów.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło: gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • czytelnik.(2013-10-28 18:18) Odpowiedz 00

    No tak ..obcina się subwencje na oświatę, a pani minister zapewnia że szkoły są dobrze przygotowane na przyjęcie 6-latków. Inna sprawa...pieniądze na pewno są na bardzo wysokie premie dla posłów i senatorów oraz urzędników ministerialnych, przecież tak ciężko pracują... w oświacie niech sobie radzą jak chcą...szkoda , że o te pieniądze nie walczy pani Szumilas z takim zapałem jak o edukację dz. 6-letnich w tych ubogich szkołach.

  • Filokl(2013-10-28 20:00) Odpowiedz 00

    ale na organizację idiotycznych zimowych igrzysk to znajdują kasę partacze...

  • Plb(2013-10-30 13:11) Odpowiedz 00

    A według mnie to nie subwencja jest niedoszacowana a edukacja w Polsce jest źle zarządzana. Mówimy tutaj o KN, o urlopach na poratowanie zdrowia, o niskim pensum (najniższe w Europie), o braku weryfikacji pracowników. Szkoły i ludzie w nich pracujący niejednokrotnie tkwią swoją mentalnością jeszcze w PRLu. Te wszystkie zdarzenia powodują, że edukacja "ledwo zipie", a moim zdaniem pieniędzy jest bardzo dużo. Tylko żaden rząd nie podejmie się rewolucyjnych reform bojąc się narazić tak szerokiej rzeszy wyborców - m.in. nie zmienią pensum, które powinno wrócić co najmniej do poziomu z 18 lekcji do 22 - 26 lekcji w zależności od poziomu szkoły.

  • xxx(2013-10-28 22:55) Odpowiedz 00

    to pewnie za karę dla rodziców, że ośmielili się jakieś protesty oddolne organizować

  • xxx(2013-11-03 22:51) Odpowiedz 00

    @plb i ujazwnij laskawie w jakiej instytucji pracujesz, albo jaka instytucja ci płaci za tak aktywne lobbowanie w sprawach dotyczących nauczycieli

  • xxx(2013-11-03 22:49) Odpowiedz 00

    @plb podaj źrodło ale zewnętrzne nie z GP, potwierdzające najniższe pensum w europie. I jak to sie ma do 15-godzinnego pensum w szkołach średnich we Francji.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama