Zawodówki to symbol nowoczesności. Są niezbędne w każdym państwie

autor: Andrzej Krajewski13.09.2013, 07:05; Aktualizacja: 13.09.2013, 08:30
Przy budowie nowoczesnego państwa oprócz idealistów i patriotów przydają się bowiem także fachowcy.

Przy budowie nowoczesnego państwa oprócz idealistów i patriotów przydają się bowiem także fachowcy.źródło: ShutterStock

Szkoły zawodowe są owocem nieformalnego związku szkółek niedzielnych z uniwersytetami. I choć długo nie były potomstwem kochanym, okazały się niezbędne w każdym nowoczesnym państwie.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (16)

  • Zgadzam się z 1(2013-09-13 09:46) Zgłoś naruszenie 00

    Z samymi montowniami i marketami daleko nie zajdziemy.
    Z modlącej się budżetówki, nic dobrego nie wyniknie, oprócz kosztów i braku pieniędzy na rozwój.

    Odpowiedz
  • guru122(2013-09-13 09:26) Zgłoś naruszenie 00

    Zawodówki i całe szkolnictwo zawodowe są niezbędne pod warunkiem że jest przemysł.

    Odpowiedz
  • JARO(2013-09-13 10:16) Zgłoś naruszenie 00

    I TU CO RACJA TO RACJA !! W 100 % JESTEM ZA !!! ALE PAMIĘTAJMY, ŻE ZAWODÓWKI ZOSTAŁY ZLIKWIDOWANE ZA RZĄDÓW PIS, A PO/PSL TEN TREND KONTYNUŁUJE I MAMY W KRAJU CO MAMY !!

    Odpowiedz
  • Może ktoś zna odpowiedż??????(2013-09-14 09:51) Zgłoś naruszenie 00

    PO CO TOPIMY ROCZNIE 10MLD ZŁ - W WYCHOWANIE FUNDAMENTALISTÓW???, ZAMIAST PRZEZNACZYĆ TE PIENIĄDZE NA ROZWÓJ???

    Odpowiedz
  • Oznaką UPADKU INTELEKTUALNEGO Polski(2013-09-15 09:00) Zgłoś naruszenie 00

    są wydatki każdego roku;
    - 8 mld zł w górnictwo - błędny kierunek, cały świat idzie w odwrotną stronę,
    - 10 mld zł w fundamentalizm wyznaniowy - kraj zgubił busolę i idzie ku średniowieczu.
    TAK NIGDY NIE ZBUDUJEMY NOWOCZESNEGO KRAJU.

    Odpowiedz
  • edek(2013-09-13 13:21) Zgłoś naruszenie 00

    Niedawno były feee, teraz są cacy. Za jakiś czas znowu feee, a poźniej znowu cacy. I tak ogłupiają ludzi.

    Odpowiedz
  • Biznesmen(2013-09-13 13:25) Zgłoś naruszenie 00

    Czekam na pracowników po zawodówkach z otwartymi rękami, ponieważ do tej pory zatrudniałem setki po studiach i po liceach, bo myślałem że dobrze wykształceni to i dobrzy fachowcy. Myliłem się. Żądania duże
    (płace) a wiedza zerowa. Szkoła to nie wszystko.

    Odpowiedz
  • XYZ(2013-09-13 14:32) Zgłoś naruszenie 00

    Polak powinien umieć wykonywać proste czynności zawodowe, umieć liczyć do 100 i potrafić postawić krzyzyk na głosowaniu w kratce przy literkach PO.

    Odpowiedz
  • kropka(2013-09-13 15:02) Zgłoś naruszenie 00

    Po pierwsze:
    "Dobry ślusarz jest tysiąckrotnie więcej wart na rynku niż słaby politolog"
    - dlaczego słaby? Bo słaby, czy słabo wykształcony?
    Po drugie:
    Dlaczego osobę z wykształceniem zawodowym premier stawia wyżej od tej z wyższym? Ta druga musi mieć również zdaną maturę, ta pierwsza nie. Czy to oznacza powrót do kraju gdzie "przewodnią siłą" byli robotnicy i chłopi?
    Po trzecie:
    Racje ma XYZ, gdyż obecne zmiany w szkolnictwie zmierzają do "kształcenia" absolwentów wytresowanych w rozwiązywaniu testów, a nie w myśleniu analityczno-syntetycznym, często nie rozumiejących tego, co czytają.
    Po czwarte:
    Klaruje się kierunek zmian - Polska ma być zapleczem fachowców na zasadniczym poziomie, dla rozwijających się gospodarek zachodu Europy, głównie w Niemczech. Dobry polski inżynier nie jest tam pożądany, bo to zawód zarezerwowany dla "klasy panów".

    Odpowiedz
  • mark(2013-09-15 17:31) Zgłoś naruszenie 00

    najpierw kupa kasy na likwidacje a teraz kupa kasy na przywracanie. To dopiero ekonomia solidaruchów. wszyscy ci pożal się boże organizatorzy III RP powinni nie siedzieć tylko wisieć za przep...ne pieniądze podatników potem się dziwią ,że dług publiczny jest ogromny. Takie pseudo innowacje można spotkać na każdym kroku. Właściciele III RP zniszczyli wszystko na wejściu a teraz próbują wprowadzić to co już było.

    Odpowiedz
  • opt(2013-09-14 21:01) Zgłoś naruszenie 00

    Solidarność po dojściu do władzy na wielką skalę likwidowała szkoły zawodowe i zamieniała je na licea, bo wszyscy mieli mieć wykształcenie średnie, likwidowano pracownie, warsztaty, zaprzestano organizowanie praktyk w zakładach pracy. Teraz efekt taki, że przygłupy z maturą idą na równie prymitywne studia a fachowców brak.
    Podobnie było z przedszkolami. Trzeba było oddać dziecko rodzinie , bo przedszkola indoktrynowały jak to powiedział jeden" mądry" kurator. Teraz kiedy wszedł do nich kler już nie indoktrynują .
    A pseudoreforma oświat w wydaniu Handkiego rozbijająca wypracowany, tradycyjny system na trzy etapy.Czy temu ministrowi chodziło o poziom nauczania, nic bardziej mylącego chodziło wyłącznie o przemieszanie kadry, zwolnienie niewygodnych przeciwników politycznych ( a przeciwnikiem był każdy, kto wystarczająco długo pracował w PRL-u, nawet nie musiał udzielać się tam politycznie) i zatrudnieniem nowej kadry po SN-ach tworzonych co przystanek tramwajowy i podobnych koledżach. Tu też solidaruchy wykazały się pomysłowością przekwalifikowywania na kilkudziesięciogodzinnych kursikach na nowych fachowców. To co zrobili to wielka zdrada narodowa, działanie na szkodę państwa i dalej bezkarnie to czynią w zdrowiu, systemie emerytalnym , w finnasach...

    Odpowiedz
  • rodzic(2013-09-14 22:51) Zgłoś naruszenie 00

    Najpierw je zlikwidowana, a jak się okazało, ze economissimus ze swoją świtą skopał reformę emerytalną, to teraz dzieci za to zapłacą.
    Najpierw urwie się im dziecińśtwo, a potem zagoni czym prędzej do pracy, najlpiej po zawodówce. Jeszcze kilka lat temu zawodówki były BE, teraz jak się okazało, że emerytury poszły się PIE to zawodówki są CACY.

    Odpowiedz
  • pol anka(2013-09-15 21:11) Zgłoś naruszenie 00

    najpierw należy złapać tego gnoja co zlikwidował zawodówki, tu nie należy liczyć na polityków oni mają pamieć wybiórczą. Prawdopodobnie nawet nie wiedzą, żę zawodówki zlikwidowali.Po znalezieniu łobuza należy podać nazwisko jego do publicznej wiadomości i umieścić na liście osób z dożywotnim zakazem piastowania stanowisk publicznych. A listę powinni otwierać Panowie na B. Buzek i Balcerowicz

    Odpowiedz
  • Belfer(2013-09-15 21:20) Zgłoś naruszenie 00

    Z szkołami ponadgimnazjalnymi w tym technikami i zawodówkami a wiem z autopsji ponieważ pracuję w szkole ponadgimnazjalnej jest tak brak pieniędzy na wszystko od papieru toaletowego po elementy do teoretycznej i praktycznej nauki zawodu (duże braki sprzętowe). Uczniowie zamiast uczyć się praktyki to piszą książki z projektora to kpina z uczenia ale takie są realia (po prostu czysty ubaw zaczynamy się już z tego wszystkiego śmiać).
    Dyrektorzy szkół wybierani politycznie nie merytorycznie choć miałem dyrektora, który miał wejścia w organie założycielskim i były finanse. Patrzył na to co ma kto ukończone na dyplomie preferował studia techniczne w technikach oraz ściągał ludzi z zewnątrz i było tak były wyniki na egzaminach zawodowych dobre to była kasa na wszystko przez pensję po sprzęt do nauki zawodu to chciało się aż pracować. Zmienił się dyrektor stary na emeryturę odszedł wówczas na dyrektora szkoły poszedł jeden ze szkoły polityk oraz karierowicz i zamiast roboty są kumoterstwa, podjazdowa polityka, niezdrowe między ludzkie relacje itp. został ten ktoś dyrektorem aby politycznie zamknąć mu usta i jego partii aby nie brudziła organowi założycielskiemu. Udało się jest wielki dyrektor szkoły on kasę ma, facet boi się pójść i załatwić kasę na wszystko nawet podzielenie klas a jest w klasie 45 uczniów to trudno mu jest zorganizować. Pozabierał dodatki i nie tylko innym nauczycielom i dał swoim z klucza partyjno - związku zawodowego - towarzyskiemu. Przedmiotów technicznych zaczęły uczyć panie po Biologii, Geografii, J. Rosyjskim, J. Polskim dużo tu wymieniać po prostu sami swoi. Tym nauczycielom, którzy mają ukierunkowane studia techniczne i wiedzę praktyczną obcięto dodatki, godziny pytam się więc kto będzie uczył teorii i praktyki (rzemiosła) tych uczniów oraz przygotowywał do egzaminów zawodowych zewnętrznych. Nie twierdząc w mniemaniu pana dyrektora jest niż i za ucznia płacą szkole kasę (za sztukę) więc uczeń na egzaminie zawodowym ma zdać (nawet uczniom dyrektor tak mówi i są nauczeni uczniowie, że jak coś nie tak to idą bezpośrednio do dyrektora po zajęciach na nauczyciela nawet się z tym nie kryjąc) więc o jakiej jakości kształcenia mówimy że na pewno zdadzą a nauczyciel pomoże nie on musi pomóc. Tylko pytam się kto rozsądny się podłoży na coś takiego (i niską pensję) nikt chyba, że samobójcy gdzie na maturze i egzaminie zawodowym nauczyciel według mniemania dyrektora musi pomóc (a CKE w W-wie podaje oficjalnie, że zakaz jest podpowiadać na egzaminie) a jak nie to zwolnienia z roboty po prostu dziwnym trafem brak godzin będzie miał i pracy. Nawet wypowiedzenia od dyrektora to nie można dostać porządnego tylko lakonicznie coś napisane bez podania podstawy prawnej dlaczego zmniejszono etat. Nie daje się pracować i zaczynają uciekać ludzie z tej branży nawet podczas roku szkolnego lądują wypowiedzenia u dyrektorów nauczycieli zawodów ponieważ trzeba z czegoś żyć a nie co dzień mieć kłótni politycznych.
    Szkolnictwo w Polsce to temat rzeka.
    Na to wszystko sami sobie czytając to odpowiedzcie jak to jest z naszą edukacją. Na końcu dziękuję Solidarności, ZNP, PiS, PO, PSL, SLD i innym partiom politycznym nie wymienionym za taki bałagan a wierzcie mi młodzież jest roszczeniowa i należy im się a będzie coraz gorzej z fachowcami.

    Odpowiedz
  • hanna(2013-09-17 23:12) Zgłoś naruszenie 00

    Kształcenie w liceach ogólnokształcących powinno obejmować tylko cżęść młodzieży, która na pewno pójdzie na studia, ale na kierunki z przyszłością zatrudnienia. Przeważająca część absolwentów gimnazjów powinna trafić do techników i zawodówek, szkół, które będą przygotowywać do pracy w konkretnych zawodach. Mamy wystarczająco dużo absolwentów słabych uczelni, po mało ambitnych kierunkach. To kolejni bezrobotni, często poszukujący pracy (fizycznej) na zachodzie. A u nas wszystko zaczyna się sypać. A trzeba kształcić ślusarzy, szewców, piekarzy, hydraulików, budowlańców. Należy zmienić sposób podejścia do szkolnictwa zawodowego. To ono musi dominować, by w kraju było lepiej. Potrzebne są faktyczne, a nie pozorowane zmiany.

    Odpowiedz
  • teresa rybak(2013-10-11 20:13) Zgłoś naruszenie 00

    aktyualni magistrzy najlepiej sprawdzaja sie na zmywakach

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama